Mieszkańcy Devon buntują się przeciwko gigantycznemu centrum danych AI w rezerwacie UNESCO
Brytyjska firma Xlinks planuje wybudować jedno z największych centrów danych AI w Europie na 344 hektarach w rezerwacie biosfery UNESCO w północnym Devon, co wywołało falę protestów wśród lokalnej społeczności.

👁 116 przeczytań
Brytyjska firma Xlinks ogłosiła latem tego roku plany budowy centrum danych AI o mocy 1,5 GW w rezerwacie biosfery UNESCO w północnym Devon - jednego z największych tego typu obiektów w Europie. Decyzja wywołała jeden z głośniejszych lokalnych buntów przeciwko infrastrukturze AI, jaki w ostatnim czasie odnotowano w Europie.
Inwestycja ma zająć 344 hektary (850 akrów) terenu w okolicach miasteczka Great Torrington, którego widoki na dolinę rzeki Torridge, zalesione zbocza i łąki z dzikimi kwiatami od lat przyciągają turystów. Na terenie kampusu ma stanąć pięć ogromnych budynków o wysokości od 15 do niemal 40 metrów, a towarzyszyć im ma rozległy system magazynowania energii w bateriach (BESS) o mocy 1,8 GW. Zabytkowe budowle znajdujące się na działce Xlinks zapowiada przenieść i przekształcić w centrum dla odwiedzających.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Tajne rozmowy i wnioski o informację publiczną
Choć firma deklarowała chęć współpracy ze społecznością, aktywiści z grupy Devon Datacentre and BESS Action Group zaczęli drążyć temat, składając serię wniosków o dostęp do informacji publicznej. Uzyskane dokumenty ujawniły, że Xlinks prowadziła zamknięte rozmowy z urzędnikami rady od marca 2025 roku - na długo przed tym, nim cokolwiek zakomunikowano lokalnym mieszkańcom. To odkrycie znacząco nakręciło spiralę gniewu w okolicznych wioskach, takich jak Huntshaw i Weare Giffard.
Kampania sprzeciwu przyciągnęła już dziesiątki tysięcy osób i sięgnęła po metody wypracowane przez aktywistów w Stanach Zjednoczonych. Na niedawnym publicznym spotkaniu w Great Torrington zabrała głos Elizabeth Humphreys z amerykańskiej organizacji Not in My Valley - jedna z osób, które doprowadziły do wprowadzenia stałego zakazu budowy centrów danych w Coachella w Kalifornii, właśnie ze względu na obawy dotyczące zanieczyszczenia powietrza, zużycia wody i energii.
„Walczymy z największymi firmami, jakie kiedykolwiek istniały na świecie, i to jest przerażające, ale wszyscy walczymy razem. To globalny problem, jesteśmy ze sobą połączeni. Ludzie na całym świecie wstają i walczą” - mówiła Humphreys.
Centralne pytanie, które pada w pubach i remizach okolic Great Torrington, jest proste: dlaczego właśnie tutaj, na chronionym terenie uznanym przez ONZ, na produktywnych gruntach rolnych? Według relacji The Guardian mieszkańcy nie dostają na razie satysfakcjonującej odpowiedzi od inwestora.
Sprzeciw w Devon wpisuje się w szerszy trend oporu wobec hiperkalowej infrastruktury AI, który od kilku lat przetacza się przez kolejne stany USA. Skala planowanej inwestycji - porównywalna mocą do dużej elektrowni - sprawia, że pytania o wpływ na lokalne zasoby wody, sieć energetyczną i chroniony krajobraz są jak najbardziej zasadne. W przypadku rezerwatu biosfery UNESCO dochodzi jeszcze wymiar formalny: takie obszary są obejmowane ochroną właśnie dlatego, by równoważyć interesy człowieka i przyrody, a nie fundować w ich sercu jedne z największych konsumentów energii elektrycznej na kontynencie.
Kampania przeciwników inwestycji dopiero nabiera tempa, a władze lokalne stoją przed decyzją, która wykroczy dalece poza granice jednego powiatu.
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
