Korea Północna chwali się rakietą z AI. Seul: była w zasięgu obrony
Pjongjang twierdzi, że jego nowa rakieta używa AI do zmiany toru lotu i nie da się jej uniknąć. Korea Południowa odpowiada, że dałoby się ją przechwycić. Oddzielam fakty od propagandy.

👁 116 przeczytań
Korea Północna twierdzi, że rakieta wystrzelona 3 października 2026 r. spod Wonsanu używała sztucznej inteligencji do zmiany toru lotu na niskiej wysokości. Według wojska Korei Południowej pocisk przeleciał ponad 700 km, a Seul zapewnia, że dałoby się go przechwycić.
Państwowa agencja KCNA poinformowała w niedzielę 4 października, że start obserwował Kim Dzong Un. Agencja AFP, na którą powołują się m.in. Malay Mail i Free Malaysia Today, zebrała stanowiska obu stron.
Co wiadomo o starcie
- Kiedy i skąd: wczesnym rankiem w sobotę 3 października, z okolic Wonsanu na wschodnim wybrzeżu.
- Zasięg: ponad 700 km - według wojska Korei Południowej, które nie podało więcej szczegółów.
- Cel ćwiczenia według KCNA: szkolenie żołnierzy obsługujących „hipersoniczny strategiczny system uzbrojenia”.
- Typ pocisku: nie został jednoznacznie podany. KCNA pokazała zdjęcia Kima z córką Kim Dzu E i żoną Ri Sol Ju na stanowisku obserwacyjnym.
Co Pjongjang mówi o AI
Najmocniejsze słowa padły z ust siostry przywódcy, Kim Jo Dzong. Według niej sztuczna inteligencja sprawia, że pocisk „potrafi zmieniać orbitę lotu na niskiej wysokości”, więc przed atakiem „nie da się uciec”. KCNA podała też współrzędne celu z dokładnością do 30 cm, co analitycy odczytują jako demonstrację pewności siebie. Kim Dzong Un mówił o konieczności ciągłego przekonywania wroga o „niezawodności i śmiercionośności” strategicznych środków ataku.
Odpowiedź Seulu
Ministerstwo obrony Korei Południowej odrzuciło tezę o pocisku „nie do uniknięcia”. Według resortu rakieta była „w pełnym zakresie możliwości wykrywania i przechwytywania” systemów obronnych Korei Południowej i USA. Seul uznał start za naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i wezwał Północ do zaprzestania działań podnoszących napięcie.
Ile w tym AI, a ile propagandy
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
- start 3.10 rano spod Wonsanu
- lot na ponad 700 km
- pocisk w zasięgu wykrywania i przechwytywania
- AI zmienia tor lotu na niskiej wysokości
- przed atakiem „nie da się uciec”
- trafienie z dokładnością do 30 cm
Żadne niezależne źródło nie potwierdziło, że pocisk faktycznie korzystał z AI, ani jaką rolę miałaby ona pełnić. Manewrowanie na końcowym etapie lotu to znana cecha pocisków hipersonicznych także bez „sztucznej inteligencji”. Słowo „AI” jest dziś atrakcyjne propagandowo, bo sugeruje przewagę technologiczną. Trzeba więc oddzielić to, co zmierzyły radary Korei Południowej (zasięg ponad 700 km), od tego, co deklaruje Pjongjang (sterowanie przez AI i nieuchronność trafienia).
Nie zmienia to faktu, że AI w uzbrojeniu to realny trend, a nie tylko północnokoreańska retoryka. Pisałem o tym przy okazji wyboru celów przez wojsko USA z pomocą AI i europejskiej odpowiedzi na Palantira.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Co to znaczy dla Ciebie
Dla czytelnika w Polsce ważne są dwie rzeczy. Po pierwsze, z ostrożnością czytaj nagłówki „AI steruje rakietą” - często to deklaracja strony, której zależy na wrażeniu siły, a nie zweryfikowany fakt. Po drugie, unijny AI Act (opisuję go w przewodniku po AI Act, a polskie przepisy w tekście o ustawie o systemach AI) w ogóle nie obejmuje systemów używanych wyłącznie do celów wojskowych i obronnych. Zasady dla AI w uzbrojeniu ustalają państwa i sojusze, a nie unijne rozporządzenie.
Źródła: KCNA za AFP (4.10.2026), ministerstwo obrony Korei Południowej, Malay Mail, Free Malaysia Today. Sprawdzone 4 października 2026.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
