Ten tydzień w porażkach AI
Cotygodniowy, złośliwy przegląd wpadek i porażek AI - bo hype to nie wszystko.

👁 117 przeczytań
Witajcie w kolejnym odcinku serialu „AI znowu coś sknocił(a) albo właśnie próbuje przejąć kontrolę” - tym razem mamy prawo, satelity i wirtualnego kumpla do strzelania.
Na zachodnim froncie bez zmian, a właściwie z wielkimi zmianami: Gavin Newsom podpisał w Kalifornii pakiet ustaw chroniących pracowników przed algorytmicznym zwolnieniem, bo najwyraźniej ktoś w końcu zauważył, że „decyzja podjęta przez AI” brzmi jak wymówka, którą każdy szef chciałby mieć pod ręką. Dane neuronalne też odtąd pod ochroną - co akurat cieszy, bo zbieranie myśli pracowników to brzmi jak scenariusz z dystopii, nie z regulaminu HR.
W kategorii „zaufałem procesowi i teraz żałuję” mamy historię o tym, jak podwójna weryfikacja danych satelitarnych przepuściła błędy aż do publikacji. Dwie niezależne ścieżki kontrolne - brzmi solidnie, prawda? No, do momentu gdy obie importują te same błędne stałe i zgodnie twierdzą, że wszystko gra. To trochę jak sprawdzanie alibi u bliźniaków, którzy razem wyszli na imprezę.
I na koniec wisienka na torcie rozczarowań: PUBG dostał gadającego towarzysza AI, który gra razem z tobą, podejmuje decyzje i steruje postacią w czasie rzeczywistym. Po blisko 39 tysiącach sesji testowych i ankiecie w 141 krajach gracze stwierdzili, że… w sumie okej. Nie „wow”, nie „genialne” - po prostu okej. Osiągnięcie dekady w świecie AI: bot, który dostał ocenę dostateczną od nastolatków krzyczących do mikrofonu.
Do zobaczenia za tydzień, kiedy AI pewnie znowu zaskoczy nas czymś, czego nikt nie prosił.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
