🔥 Gemini Pro 170 zł -43% CapCut Pro 460 zł -23% do niedzieli Zobacz →
Przejdź do treści
Newsy

Deadline niemożliwy: USA chcą pierwszego użytecznego komputera kwantowego do 2028 roku

Administracja Trumpa postawiła na kwantowy wyścig z deadlinem na 2028 rok i budżetem 2 miliardów dolarów - to o pięć lat szybciej niż Pentagon uważa za realistyczne.

4 min czytania
Deadline niemożliwy: USA chce pierwszego użytecznego komputera kwantowego do 2028 roku

👁 135 przeczytań

Rzadko zdarza się, żeby administracja Trumpa i liderzy Doliny Krzemowej siedzieli przy jednym stole w duchu prawdziwego konsensusu. 7 lipca w Eisenhower Executive Office Building tuż obok Zachodniego Skrzydła Białego Domu taki właśnie obrazek się wydarzył - i dotyczył czegoś, co nie istnieje: komputera kwantowego zdolnego do przemysłowego zastosowania.

Wyścig, w którym nie ma jeszcze mety

Komputery kwantowe w formie eksperymentalnej już istnieją. IBM je buduje, inne firmy też. Problem polega na tym, że żaden z nich nie rozwiązuje realnych problemów przemysłowych szybciej niż klasyczne maszyny. Są jak prototypy rakiety, które wznoszą się kilka metrów nad ziemię i opadają z powrotem - imponujące, lecz bezużyteczne operacyjnie. Cel, który postawiła sobie administracja Trumpa, to zbudowanie pierwszego „przemysłowo użytecznego” komputera kwantowego - takiego, który rozwiązuje problemy niedostępne dla klasycznych maszyn - do roku 2028. Na stole leży 2 miliardy dolarów.

Donald Trump and Marjorie Taylor Greene in May 2025.jpg
fot. The White House / Wikimedia Commons, Public domain

To data odważna granicząca z brawurą. Quantum Benchmarking Initiative, program badawczy Departamentu Obrony monitorujący sektor kwantowy, wyznaczył analogiczny kamień milowy na rok 2033. Administracja skróciła ten horyzont o pięć lat jedną polityczną decyzją.

Presja jako strategia

Można by to uznać za klasyczny polityczny spektakl - wielkie liczby, ambitne daty, zdjęcia z sali konferencyjnej. Ale jest tu coś ciekawszego. Gregg Bartlett, dyrektor techniczny GlobalFoundries - jednego z czołowych producentów półprzewodników - który uczestniczył w szczycie, powiedział wprost, że cel na 2028 rok jest „bardzo wymagający”. A potem dodał coś, co uważam za najciekawszy komentarz całego wydarzenia:

„Nawet jeśli go w pełni nie osiągniemy, wymuszone przyspieszenie przesunie całą dziedzinę do przodu.”

To nie jest dyplomatyczne mydlenie oczu. To opis mechanizmu, który - paradoksalnie - dobrze działa w nauce i przemyśle. Kennedy nie był pewien, czy USA dotrze na Księżyc przed końcem dekady, gdy ogłaszał ten cel w 1961 roku. Ale termin zmusił NASA do podejmowania decyzji, których bez presji nigdy by nie podjęto. W kwantowym wyścigu, gdzie decyzje o architekturze, materiałach i korekcji błędów są wciąż otwarte, zewnętrzny termin może mieć większe znaczenie niż sam budżet.

Bipartyzm w erze polaryzacji

Na szczyt 7 lipca zjechali urzędnicy z Departamentu Handlu, Obrony i Energii, a także z Narodowej Fundacji Nauki. Dwugodzinne spotkanie obejmowało tematy od odporności łańcuchów dostaw po budowę krajowego ekosystemu półprzewodnikowego. Uczestnicy opisują atmosferę jako rzadki przykład ponadpartyjnej zgodności w tej administracji.

To nie jest bez znaczenia. Chiny od lat inwestują w obliczenia kwantowe w sposób centralnie koordynowany i nieprzejrzysty dla zachodnich analityków. Europa ma programy flagowe, ale bez takiego centrum decyzyjnego. Jeśli USA chce zachować przewagę technologiczną w obszarze, który może zrewolucjonizować kryptografię, symulacje molekularne, optymalizację logistyczną i odkrycia naukowe - potrzebuje właśnie takiej koordynacji: przemysł plus rząd plus nauka, rozmawiające tym samym językiem.

Wyzwanie, którego nie da się kupić

Problem polega na tym, że pieniądze i wola polityczna nie rozwiązują podstawowego problemu fizycznego: skalowania kubitów przy jednoczesnym utrzymaniu ich koherencji. Obecne maszyny są „głośne” - podatne na błędy wynikające z zakłóceń środowiskowych. Zbudowanie komputera odpornego na błędy (fault-tolerant) wymaga nie tylko więcej kubitów, ale radykalnie lepszej inżynierii korekcji błędów. Bartlett ujął wyzwanie precyzyjnie: chodzi o przeskalowanie fizyki udowodnionej w laboratoriach do skali przemysłowej, przy jednoczesnym budowaniu krajowego ekosystemu półprzewodnikowego, na którym ta branża ma się oprzeć.

To trzy różne problemy naraz. Fizyczny, inżynieryjny i geopolityczny. Żaden z nich nie ma dziś gotowego rozwiązania z półki.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

2028 jako lustro

Felieton o kwantowym deadline’ie łatwo skończyć zdaniem w stylu „zobaczymy, czy się uda”. Ale to byłoby intelektualne lenistwo. Rok 2028 jest ważny nie dlatego, że USA na pewno dostarczy wtedy użyteczny komputer kwantowy. Jest ważny dlatego, że termin ten zmusi do serii konkretnych wyborów - jaką architekturę kubitów faworyzować, które firmy dostaną kontrakty, jak zorganizować transfer wiedzy z laboratoriów do fabryk - które ukształtują tę branżę na dekady.

Nawet nieudany sprint bywa w nauce ważniejszy niż wygodny marsz bez celu. I na tym właśnie polega zakład Białego Domu.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Lovable Pro 336 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie