✨ Świeża dostawa•nowe kody na kinetyka.pl: Gemini Pro 18 mies. 170 zł•Cursor, ElevenLabs, Lovable i więcej, roczne plany AI w ułamku ceny Zobacz →
Przejdź do treści
Newsy

ChatGPT spadł poniżej 50% rynku. I to nie funkcje go tam zepchnęły

Po raz pierwszy udział ChatGPT w rynku asystentów AI spadł poniżej połowy - a najciekawsze w tej liczbie jest to, co ją popchnęło w dół.

4 min czytania
ChatGPT spadł poniżej 50% rynku. I to nie funkcje go tam zepchnęły

👁 146 przeczytań

Jest taki moment w życiu każdego dominującego produktu, kiedy jego sukces przestaje być mierzony tym, ilu ludzi go używa, a zaczyna być mierzony tym, ilu ludzi go porzuca. ChatGPT właśnie ten moment przekroczył. Według raportu Sensor Tower „State of AI Report 2026”, po raz pierwszy od premiery udział OpenAI w rynku asystentów AI spadł poniżej symbolicznej granicy 50% - do 46,4% na koniec maja. Jeszcze w styczniu chatbot trzymał ponad połowę tortu. Pięć miesięcy później kawałek wyraźnie się skurczył.

Zacznijmy od tego, że to nie jest historia upadku. ChatGPT wciąż jest największym asystentem na świecie, z ponad 1,1 miliarda użytkowników miesięcznie - i to on został najszybszą aplikacją w historii, która dobiła do miliarda. Dla porównania Gemini ma 662 miliony, a Claude 245 milionów. OpenAI w lutym raportowało 900 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo, co jest liczbą, o jakiej większość firm technologicznych może tylko marzyć. Więc nie, król nie umarł. Po prostu przestał być jedynym mieszkańcem zamku.

To, co zjada udziały ChatGPT, ma konkretne nazwiska. Gemini urósł do 27,7% rynku, głównie dlatego, że Google wpakowało go dosłownie wszędzie - w wyszukiwarkę, w telefony z Androidem, w Workspace. Trudno uciec od czegoś, co jest wbudowane w narzędzia, których i tak używasz codziennie. Claude od Anthropica zdobył 10,3% i robi to inaczej, na reputacji: stał się asystentem od poważnej, produktywnej roboty, i powoli dogania ChatGPT pod względem utrzymania użytkowników. Cała reszta - Grok, Perplexity, DeepSeek, Meta AI - mieści się poniżej 5%. Trzej najwięksi zgarniają 89% czasu spędzanego w aplikacjach AI. Rynek jest skoncentrowany, ale przestał być monopolem jednego gracza.

I tu dochodzimy do liczby, która zatrzymała mnie na dłużej niż cała reszta raportu. Sensor Tower zauważa, że użytkownicy coraz chętniej przeskakują między asystentami - a niektóre wydarzenia ten ruch wyraźnie przyspieszają. Konkretnie: lutowa umowa OpenAI z amerykańskim Departamentem Obrony wywołała mierzalny skok odinstalowań aplikacji. Ludzie zobaczyli, z kim ich ulubiony chatbot podpisuje kontrakty, i zaczęli go kasować z telefonów.

To jest dla mnie najważniejszy sygnał w całym tym zestawieniu. Bo on mówi coś, czego żadna tabelka z udziałami rynkowymi nie powie wprost: w 2026 roku użytkownicy nie wybierają asystenta wyłącznie po funkcjach. Wybierają go też po wartościach. Marka, zaufanie, to z kim firma się zadaje - nagle zaczęły mieć wagę porównywalną z tym, jak dobrze model pisze maile. To zupełnie nowa dynamika. Przez ostatnie trzy lata wszyscy ścigali się na benchmarki, długość kontekstu i prędkość generowania. Okazuje się, że część rynku patrzy gdzie indziej.

Reszta raportu maluje obraz branży, która z fazy „rośnij za wszelką cenę” przechodzi w fazę „zarabiaj”. W pierwszej połowie 2026 roku ludzie pobiorą prawie 2,3 miliarda aplikacji AI i wydadzą na nie ponad 4,2 miliarda dolarów. Rok wcześniej w tym samym okresie było to 1,83 miliarda - czyli wydatki podwoiły się z hakiem. Tyle że tempo wzrostu zarówno pobrań, jak i wydatków wyhamowało. Liczby rosną w wartościach bezwzględnych, ale dynamika zwalnia. To klasyczny objaw rynku, który dojrzewa.

Geografia tej dojrzałości jest ciekawa. Azja zanotowała w pierwszym kwartale 2026 pierwszy w historii spadek pobrań - o 3,3%, ciągnięty w dół przez Chiny i Indie. Mimo że to właśnie Azja prowadzi w liczbie pobrań globalnie, w wydatkach wewnątrz aplikacji wyprzedzają ją Ameryka Północna i Europa. Innymi słowy: jedni instalują, drudzy płacą. Dla firm decydujących, gdzie wpychać funkcje premium, ta różnica jest wszystkim.

I jeszcze jedna liczba, którą każdy inwestor powinien sobie zapisać. Średni przychód na użytkownika rośnie w całej branży, ale Claude wybija się ponad resztę: 13% jego użytkowników płaci za subskrypcję. To najwyższy wskaźnik konwersji na rynku. Anthropic ma mniej użytkowników niż OpenAI czy Google, ale potrafi zamieniać ich na pieniądze skuteczniej niż ktokolwiek. W świecie, w którym wszyscy palą gotówkę na trening modeli, umiejętność realnego zarabiania przestaje być detalem, a staje się przewagą.

Czas spędzony w aplikacjach AI wzrośnie z 17,2 miliarda godzin w pierwszej połowie 2025 do około 36 miliardów w tym samym okresie 2026 - czyli ponad dwukrotnie. Asystenci AI przestali być zabawką, którą się otwiera z ciekawości. Stali się nawykiem. A nawyki, w przeciwieństwie do ciekawości, da się odebrać konkurencji. Spadek ChatGPT poniżej 50% to nie kryzys OpenAI. To moment, w którym ten rynek przestał mieć jednego oczywistego zwycięzcę - i zaczął być prawdziwym rynkiem.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →

Nie przepłacaj za te subskrypcje

Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.

Zobacz, co jest dostępne

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTOR I WYDAWCA

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony

🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Lovable Pro 450 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× ‹ powiększenie ›