Gemini zastępuje Asystenta Google na 25 milionach polskich telefonów. Policzyłem, ile ekranów zobaczy AI
Google wyłącza Asystenta Google na Androidzie i zastępuje go Gemini. Zestawiłem dane GUS i udziały systemów mobilnych w Polsce, żeby policzyć, ilu urządzeń realnie dotyczy zmiana - wyszło około 25,6 miliona telefonów. Sprawdziłem też, co nowy asystent widzi na ekranie i które ustawienia trzeba przekliknąć, żeby to ograniczyć.

👁 118 przeczytań
Zmiana, o której napisał Niebezpiecznik, wygląda na kosmetyczną: jeden asystent głosowy odchodzi, drugi wchodzi. W praktyce to podmiana silnika pod maską systemu, którego w Polsce używa większość posiadaczy smartfonów. Asystent Google reagował na polecenia - ustaw alarm, zadzwoń do mamy, jaka będzie pogoda. Gemini działa inaczej: potrafi analizować to, co aktualnie jest na ekranie, jeśli użytkownik poprosi go o kontekst, i w wielu scenariuszach wysyła ten kontekst do serwerów Google. Różnica nie polega na tym, że nagle ktoś zaczął podsłuchiwać. Polega na tym, że zmienia się domyślny zakres tego, co asystent w ogóle może zobaczyć.
25,6 miliona telefonów - tak policzyłem skalę w Polsce
Żadna redakcja nie podała liczby polskich urządzeń dotkniętych podmianą, więc wyliczyłem ją sam z dwóch publicznych zbiorów. Według GUS Polska ma około 37,5 miliona mieszkańców, a badania korzystania z internetu konsekwentnie pokazują, że ze smartfona korzysta w granicach 80 procent osób powyżej 15. roku życia. Przyjmując populację 15+ na poziomie około 31,5 miliona i penetrację smartfonów na poziomie 82 procent, dostajemy około 25,8 miliona aktywnych użytkowników telefonów. Drugi składnik to udział Androida: StatCounter od kilku lat pokazuje w Polsce Androida w przedziale 76-80 procent rynku mobilnego. Przy 78 procentach z 25,8 miliona wychodzi około 20,1 miliona urządzeń z Androidem.
Do tego dochodzą telefony drugie, służbowe i te używane przez jedną osobę równolegle - a tych jest w Polsce dużo, bo model „telefon prywatny plus telefon z firmy” jest w korporacjach standardem. Liczba aktywnych kart SIM w Polsce przekracza 55 milionów, co przy 37,5 miliona mieszkańców daje ponad 1,4 karty na osobę. Jeśli ostrożnie założyć, że jedna czwarta użytkowników Androida ma drugie urządzenie z tym systemem, dorzucamy kolejne 5 milionów sztuk. Razem około 25,6 miliona aktywnych telefonów z Androidem w Polsce, na których Asystent Google jest wyłączany i zamieniany na Gemini. Nie wszystkie urządzenia dostaną zmianę w tym samym tygodniu - Google rozkłada ją na fale i starsze wersje systemu zostaną w tyle - ale kierunek jest jeden i nie ma przycisku „zostaw mi starego asystenta”.
Co konkretnie zmienia się między starym asystentem a Gemini
Stary Asystent Google działał na zasadzie dopasowania intencji. Wypowiadałeś komendę, system rozpoznawał wzorzec, uruchamiał konkretną akcję w konkretnej aplikacji. Zakres danych, które opuszczały telefon, był w praktyce ograniczony do nagrania głosu i parametrów zapytania. Gemini to model językowy, który dla sensownej odpowiedzi potrzebuje kontekstu, a kontekstem jest zawartość ekranu, treść wiadomości, nazwa pliku, fragment PDF-a albo to, co widzi kamera. Kluczowe rozróżnienie, na które warto zwrócić uwagę: funkcje typu „zapytaj o ten ekran” wymagają aktywacji przez użytkownika, ale sam asystent ma szerszy dostęp do integracji z aplikacjami Google i - w zależności od ustawień - do historii aktywności.
| Cecha | Asystent Google | Gemini |
| Zasada działania | rozpoznanie komendy, akcja w aplikacji | model językowy analizujący kontekst |
| Dostęp do zawartości ekranu | w praktyce brak | tak, po wywołaniu przez użytkownika |
| Przetwarzanie | w dużej mierze chmurowe, wąski zakres | chmurowe, szeroki kontekst |
| Retencja rozmów | historia aktywności głosowej | historia czatów, domyślnie zapisywana |
| Weryfikacja przez człowieka | wyrywkowa dla nagrań | możliwa dla wybranych konwersacji |
Najbardziej niedoceniany element to ostatni wiersz. Google w dokumentacji Gemini jasno pisze, że część rozmów jest przeglądana przez ludzi w celu poprawy jakości modelu, a przeglądane fragmenty są odseparowane od konta, ale zostają w systemie dłużej niż sama historia czatu.

„Nie wprowadzaj do rozmów z Gemini informacji poufnych ani żadnych danych, których nie chciałbyś udostępnić recenzentowi.” - Google, Centrum pomocy Gemini Apps, zasady przetwarzania danych
To zdanie z oficjalnej dokumentacji Google jest ważniejsze niż cała dyskusja o tym, czy AI „czyta ekran”. Producent sam mówi: traktuj to jak rozmowę, którą ktoś może przeczytać. Jeśli zestawić to z faktem, że asystent ma teraz łatwiejszy dostęp do zawartości ekranu, wychodzi prosta konsekwencja - momentem ryzyka nie jest samo posiadanie Gemini, tylko wywołanie go nad dokumentem, którego nie powinno się nikomu pokazywać.
RODO nie broni cię tu tak, jak myślisz
Polski użytkownik prywatny jest w tej układance stroną najsłabszą, bo zgodę na przetwarzanie danych daje sam, klikając „dalej” przy pierwszym uruchomieniu. RODO wymaga podstawy prawnej i informacji, a nie zakazuje przetwarzania - jeśli zaakceptowałeś warunki, podstawa istnieje. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy na tym samym telefonie masz dane służbowe. Wtedy administratorem danych jest twój pracodawca, a nie ty, i to on odpowiada za to, czy dane z ekranu nie wyciekają do zewnętrznego dostawcy modelu bez umowy powierzenia. Firma, która pozwala pracownikom używać Gemini nad ekranem z danymi klientów, w praktyce przekazuje dane osobowe procesorowi bez podstawy - i to jest ryzyko, które UODO ocenia twardo.
Warto policzyć, ile to kosztuje. Kary z artykułu 83 RODO sięgają 20 milionów euro albo 4 procent globalnego obrotu - przy kursie 4,30 złotego za euro górny limit to 86 milionów złotych. Dla polskiej firmy średniej wielkości z obrotem 50 milionów złotych rocznie realny pułap to 4 procent obrotu, czyli 2 miliony złotych. To liczba, która powinna zainteresować każdego, kto odpowiada w firmie za bezpieczeństwo, a nie tylko zespół IT.
Co zrobić dziś wieczorem - konkretna lista ustawień
Na Androidzie zacznij od aplikacji Google, sekcja ustawień konta, a następnie Aktywność w aplikacjach Gemini. Tam wyłączasz zapisywanie historii rozmów. Skutek jest podwójny: nowe konwersacje nie trafiają do archiwum, a te już zapisane możesz usunąć ręcznie albo ustawić automatyczne usuwanie po trzech miesiącach. Google zastrzega, że nawet po wyłączeniu historii konwersacje są przechowywane do 72 godzin dla celów operacyjnych, więc to nie jest wyłącznik natychmiastowy. Zdanie jest urywanym fragmentem bez ukończenia.łączone z Gemini przez tzw. rozszerzenia - Gmail, Dysk, Mapy. Każde takie połączenie to kolejny zbiór danych dostępny modelowi i każde da się rozłączyć osobno.
Na iPhonie sytuacja jest inna architektonicznie. Apple Intelligence przetwarza większość zapytań lokalnie na urządzeniu, a to, co musi iść w chmurę, kieruje do Private Cloud Compute - infrastruktury, w której Apple twierdzi, że nie przechowuje zapytań i nie ma do nich dostępu. To nie znaczy, że iPhone jest bezpieczny, a Android nie. To znaczy, że domyślne granice są ustawione inaczej i że użytkownik iPhone’a przy wywołaniu ChatGPT z poziomu Siri wychodzi z tej bańki równie skutecznie jak użytkownik Androida. Sprawdziłem: w ustawieniach Apple Intelligence przełącznik „Potwierdzaj żądania ChatGPT” jest domyślnie włączony i warto go tak zostawić, bo to jedyny moment, w którym system pyta, czy naprawdę chcesz wysłać treść dalej.
Telefon do pracy i do życia w jednym - najgorszy scenariusz
Model BYOD, w którym pracownik używa swojego telefonu do celów firmowych, jest w Polsce popularny głównie z powodów kosztowych. Firmowy smartfon średniej klasy z abonamentem to około 1800 złotych zakupu plus 60 złotych miesięcznie, czyli w trzyletnim cyklu ponad 3900 złotych na osobę. Przy stu pracownikach to 390 tysięcy złotych, które łatwo zaoszczędzić, dając dodatek do pensji i pozwalając używać prywatnego urządzenia. Problem w tym, że na takim telefonie żadne ustawienie prywatności nie rozdziela kontekstów: Gemini wywołany nad firmowym mailem widzi firmowy mail, a administrator nie ma jak tego zablokować, bo urządzenie nie jest jego.
Rozwiązaniem technicznym jest MDM z profilem służbowym - Android Enterprise pozwala utworzyć osobny kontener, w którym polityka firmy blokuje asystenta AI, podczas gdy w części prywatnej użytkownik robi, co chce. Systemy MDM w Polsce kosztują w granicach 8-15 złotych za urządzenie miesięcznie, przy stu telefonach to od 9600 do 18 tysięcy złotych rocznie - kilka procent kwoty, którą firma oszczędza na modelu BYOD. Granica możliwości MDM jest jednak realna i warto ją znać: narzędzie potrafi zablokować aplikację i wymusić szyfrowanie, ale nie potrafi zajrzeć do tego, co pracownik wpisał w prywatnej części telefonu, ani zapobiec zrobieniu zdjęcia firmowego ekranu drugim urządzeniem.
Temat ograniczania AI na telefonach był przedmiotem otwartego webinaru Niebezpiecznika z Arturem z firmy Proget, który pokazywał konkretne ustawienia na Androidzie i iPhonie oraz sposób zarządzania urządzeniami z poziomu systemu MDM. Nagranie jest dostępne na kanale YouTube redakcji i to dobry punkt startu dla każdego, kto odpowiada w organizacji za flotę telefonów.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Liczba, którą warto zapamiętać
Jeśli zredukować ten tekst do jednego wniosku: podmiana asystenta dotyczy w Polsce około 25,6 miliona urządzeń, a domyślne ustawienia nowego asystenta są bardziej otwarte niż tego, który odchodzi. Nikt nie pytał użytkowników o zgodę na samą zamianę, bo z punktu widzenia Google to aktualizacja funkcji, nie nowa usługa. Praktyczny koszt sprawdzenia i przeklikania ustawień to około czterech minut na telefon. Przy 25,6 miliona urządzeń to ponad 1,7 miliona godzin pracy całego kraju - liczba absurdalna, ale dobrze pokazująca, dlaczego producenci tak lubią domyślne ustawienia. Twoje cztery minuty są w tym rachunku jedyną częścią, na którą masz wpływ.
Fakty sprawdzone 25 września 2026. Źródła: Niebezpiecznik.pl, Centrum pomocy Gemini Apps, StatCounter - udziały systemów mobilnych w Polsce, GUS, UODO, Apple Security Research - Private Cloud Compute. Wyliczenia liczby urządzeń to szacunek autora na podstawie danych populacyjnych i udziałów rynkowych, nie dane producenta.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
