Google DeepMind traci szefów w jeden ranek - co się dzieje z AI-owym centrum Alphabetu
W jednym memorandum Sundar Pichai ogłosił odejście dwóch kluczowych postaci Google’a: Demisa Hassabisa ze stanowiska CEO DeepMind i Jeffa Deana po 27 latach w firmie.

👁 165 przeczytań
Środa, kilka godzin, jeden memo od Sundara Pichaia - i Google stracił dwie osoby, które przez ostatnią dekadę definiowały jego pozycję w wyścigu o sztuczną inteligencję. Akcje Alphabet zanurkały prawie 4% jeszcze przed południem.
To nie był planowany komunikat prasowy. To było zarządzanie kryzysem w czasie rzeczywistym.
Dwóch bohaterów, dwa odejścia
Demis Hassabis to jeden z najbardziej rozpoznawalnych naukowców na świecie - współzałożyciel DeepMind, człowiek odpowiedzialny za AlphaGo, AlphaFold i całe zaplecze badawcze, które Alphabet kupił w 2014 roku za 500 milionów dolarów. Oficjalnie nie odchodzi - przenosi się na stanowisko przewodniczącego rady Google DeepMind i chief scientist Alphabet, zachowując też stery w Isomorphic Labs, spółce zależnej Alphabet zajmującej się odkrywaniem leków z pomocą AI. Ale oddaje to, co miał: codzienne zarządzanie laboratoriami i ludźmi.
Jeff Dean to inna legenda. 27 lat w Google - w tym czasie zaprojektował systemy, na których działa wyszukiwarka dla miliardów użytkowników, współtworzył TensorFlow i Google Brain. Teraz wychodzi razem z Sanjayem Ghemawat (senior fellow Google), Oriolem Vinyalsem (wiceprezydent ds. badań w DeepMind) i Quocem Le (współzałożyciel Google Brain), żeby założyć startup o nazwie Discovery Loop.
Formą prawną jest public benefit corporation - czyli coś między klasyczną spółką a organizacją misyjną. Cel: zautomatyzować to, co Dean i jego współpracownicy nazywają „research loop” - pętlą badawczą. Mowa o całym cyklu: od sformułowania hipotezy, przez zaprojektowanie eksperymentu, jego przeprowadzenie, ocenę wyników, aż po wybór kolejnego kroku. W prawdziwej nauce ta pętla może się zamknąć tysiąc razy, zanim pojawi się wynik wart uwagi. Discovery Loop chce, żeby AI robiła to sama. Dean obejmuje stanowisko CEO nowej firmy.
Finansowanie pochodzi od Radical Ventures i Khosla Ventures, które współprowadzą rundę seed - jeszcze niezamkniętą. Wyceny startup nie ujawnił. Alphabet jest jednym z inwestorów i dostarcza moc obliczeniową oraz infrastrukturę chmurową.
Dlaczego odchodzą?
Formalnie: żeby budować coś nowego. Ale Sanjay Ghemawat, mówiąc dziennikarzom Wall Street Journal, dał odpowiedź znacznie bardziej szczerą. Infrastruktura Google działa świetnie dla aplikacji konsumenckich, reklam i wyszukiwarki - ale ma, jak powiedział, ,,very different requirements” niż to, czego potrzebuje badanie naukowe. Innymi słowy: machina, którą przez lata budował Dean, jest zbyt duża, zbyt ciężka i zbyt ustawiona pod komercyjny produkt, żeby swobodnie eksperymentować na jej obrzeżach.
To nie jest odosobniona obserwacja. Odejścia z Google AI trwają od dłuższego czasu i z każdym kolejnym miesiącem lista staje się coraz trudniejsza do zbagatelizowania. Noam Shazeer - współautor przełomowego artykułu o transformerach z 2017 roku, który zapoczątkował całą generatywną rewolucję AI - niedawno przeszedł do OpenAI. John Jumper, który wraz z Hassabisem współdzielił Nagrodę Nobla z chemii w 2024 roku za AlphaFold, odszedł do Anthropic. Teraz Dean i Vinyals.
Każde z tych odejść z osobna można tłumaczyć indywidualną ambicją. Razem wyglądają jak coś innego - jak powolne osuwanie się centrum badawczego, które przez lata Alphabet budował jako odpowiedź na pytanie, skąd weźmie się AGI.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Kto teraz rządzi DeepMind?
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Koray Kavukcuoglu, dotychczasowy chief technology officer Google DeepMind, przejmuje odpowiedzialność za cały rozwój modeli AI i zespoły developerskie. Raportuje bezpośrednio do Pichaia. To awans oczywisty w kontekście wewnętrznej hierarchii, ale Kavukcuoglu nie jest twarzą, którą świat AI natychmiast kojarzy z przełomem - przynajmniej nie w takim stopniu jak jego poprzednicy.
Hassabis pozostaje w strukturach Alphabet - przewodniczący rady, chief scientist, Isomorphic Labs. Ale charakter tej roli jest inny niż CEO. Zamiast decyzji operacyjnych: wizja, strategia, reprezentacja. Zamiast zarządzania ludźmi: budowanie narracji. W świecie startupów taki ruch nazywa się „przejściem na board” - i często oznacza, że ktoś jest gotowy na kolejny rozdział, tylko jeszcze nie ogłosił, jaki.
Pichai ma teraz przed sobą zadanie, którego nie lubią CEO wielkich firm: przekonać rynek, inwestorów i własnych pracowników, że zmiany u szczytu struktury AI nie są oznaką kryzysu, lecz ewolucji. Że Google nie traci, lecz reorganizuje. Że Kavukcuoglu to wybór z przekonania, a nie z konieczności.
Cztery procent wartości Alphabet wyparowane w kilka godzin sugeruje, że rynek nie do końca w to uwierzył.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


