Zamknięcie dnia: OpenAI zalewa matematykę. Środowisko pyta o dowody

👁 120 przeczytań
Dzisiaj jedna wiadomość przykrywa wszystko inne. OpenAI jednego dnia wrzuciło na GitHub 722 manuskrypty matematyczne - i to nie byle jakie, bo niezależna grupa doradcza AGMAI potwierdza, że część z nich zawiera rozwiązania rzeczywistych otwartych problemów. W połączeniu z wcześniejszym ogłoszeniem ponad 370 wyników z algebry, informatyki teoretycznej i logiki - a wszystko to kilka tygodni po rozwiązaniu równania Naviera-Stokesa - mamy do czynienia z czymś, czego branża jeszcze nie widziała. Środowisko naukowe nie kryje przy tym niepokoju: tempo, skala i fakt, że modelu nie ujawniono, wywołują poważne pytania o weryfikowalność i metodologię. To nie jest szum.
Kiedy AI szkodzi zwykłym ludziom
Matematyczne sukcesy OpenAI mają swój cień. Napisałem dzisiaj tekst o schemacie, który znam z relacji czytelników: chatbot stawia precyzyjnie brzmiącą diagnozę usterki, klient kupuje część z Azji za 94 złote i problem nie znika. Liczyłem, kto ostatecznie płaci za tę pomyłkę - i wychodzi, że koszty rozkładają się tak, że nikt nie ponosi ich wprost. To dlatego system się nie naprawia. Model podał numer katalogowy z przekonaniem, klient zaufał, bo brzmiało to jak wiedza eksperta. Tak wygląda AI na poziomie ulicy - nie rozwiązania Naviera-Stokesa, tylko 94 złote wyrzucone przez okno.
W podobnym duchu patrzyłem na dane dotyczące bezpieczeństwa dzieci. Meta ujawniła, że w pierwszej połowie 2026 roku podjęła działania wobec ponad 33 milionów materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci - i jednocześnie uruchamia narzędzia AI do wykrywania reklam służących jako furtki do nielegalnych treści. To jeden z największych publicznie ujawnionych raportów tego rodzaju. Narzędzia działają, skala jest wstrząsająca, pytanie o to, co było przed wdrożeniem AI, pozostaje bez odpowiedzi.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Rynek modeli: ruch w obie strony
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Na poziomie API dzisiaj sporo się działo z cenami. DeepSeek V4 Flash poszedł w górę o 18 procent, Kimi K3 staniał o 13 procent na wejściu, ale wyjście podrożało o 7 procent. Jeśli komuś się wydaje, że to rutyna - w obu przypadkach to pozycja wyjście waży w rachunku najbardziej, więc zmiany na papierze wyglądają skromnie, a w praktyce bolą bardziej. Google cicho wypuścił Nano Banana 2.1 z obniżką ceny o połowę i nowymi formatami obrazów - premiera przez wpis w changelogu, bez konferencji, sprawdziłem go od razu na własnych testach.
Osobno stoi analiza, którą napisałem o apelu Dario Amodeia o zwolnienie tempa i chińskiej odpowiedzi na tę propozycję. Policzyłem, ile kosztuje milion tokenów po obu stronach wyścigu - liczby mówią same za siebie. Pauza, o której mówi prezes Anthropic, wymaga współpracy strony, która nie ma żadnego interesu w tym, żeby współpracować. To nie jest argument za lub przeciw - to po prostu rachunkowość geopolityczna. Na tym tle Liquid AI i ich otwarte modele decyzyjne d1 na urządzenia brzegowe to inny wymiar wyścigu - mały model, 0,4 miliarda parametrów, dziesiątki tysięcy pobrań w kilka dni. Tę skalę trudno ignorować. Rano zanotuję, jak środowisko matematyczne odpowie na masową publikację OpenAI.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
