Przyszłość przeglądania – jak Perplexity rewolucjonizuje internet

Aravind Srinivas, CEO Perplexity, o tym dlaczego przeglądarki internetowe staną się nowym polem bitwy w wyścigu sztucznej inteligencji

Gdy kilka tygodni temu Perplexity wypuściła swoją eksperymentalną przeglądarkę Comet, świat technologii ponownie zadał sobie pytanie: czy to właśnie tak będzie wyglądać przyszłość internetu? Aravind Srinivas, CEO firmy, ma na to pytanie bardzo konkretną odpowiedź.

Przeglądarka jako brama do prawdziwych agentów AI

„Co to jest agent AI? Ludzie chcą czegoś, co może rzeczywiście iść i robić rzeczy za nich” – wyjaśnia Srinivas w najnowszym wywiadzie dla The Verge. Jego wizja jest jasna: tradycyjne chatboty to dopiero początek. Prawdziwa rewolucja rozpocznie się, gdy AI będzie mogło bezpośrednio działać w naszym cyfrowym środowisku.

Dlaczego akurat przeglądarka? Odpowiedź Srinivasa jest zaskakująco praktyczna: „Potrzebujesz zalogowanych wersji swoich aplikacji zewnętrznych. Musisz mieć dostęp do swoich danych z tych aplikacji, ale robić to w sposób, który nie wymaga ciągłego ponownego uwierzytelniania”.

Comet, najnowsze dziecko Perplexity, to próba stworzenia właśnie takiego środowiska. Zbudowana na Chromium przeglądarka zachowuje znajomy interfejs Chrome’a, ale dodaje coś rewolucyjnego – boczny panel z asystentem AI, który może działać na każdej stronie internetowej.

Kiedy YouTube staje się bazą danych

Jednym z najbardziej fascynujących przykładów użycia Comet jest sposób, w jaki zmienia nasze podejście do konsumpcji treści. „Prawie czuję, że nie powinieneś już oglądać filmów YouTube’a w pojedynkę, chyba że masz dużo czasu” – mówi Srinivas.

Zamiast oglądać całą godzinną rozmowę z Markiem Zuckerbergiem, możesz zapytać AI: „Co konkretnie powiedział o klastrach obliczeniowych?” System nie tylko znajdzie odpowiedź, ale wskaże dokładny timestamp, od którego warto zacząć oglądanie.

To fundamentalna zmiana w sposobie myślenia o internecie. Strony internetowe przestają być miejscami do przeglądania, a stają się bazami danych do odpytywania.

Wyzwania nowej rzeczywistości

Oczywiście, jak każda pionierska technologia, Comet ma swoje ograniczenia. Sam Srinivas przyznaje: „Zdecydowanie nie jest jeszcze doskonała w długotrwałych zadaniach, coś co może zająć 15 minut”.

Przykład, który podaje, brzmi jak science fiction z dzisiejszej perspektywy: „Chcę listę inżynierów, którzy studiowali na Stanfordzie i pracowali w Anthropic. Chcę wyczerpującą listę takich osób przeniesioną do Google Sheets z ich profilami LinkedIn, i chcę, żebyś poszedł do ZoomInfo i zdobył mi ich e-maile, żebym mógł się z nimi skontaktować. Chcę też, żebyś masowo napisał spersonalizowane cold e-maile do każdego z nich”.

„Nie sądzę, żeby Comet mogło to dziś zrobić” – przyznaje szczerze CEO. Ale dodaje z przekonaniem: „Jestem pewien, że za sześć miesięcy do roku będzie mogło zrobić to wszystko”.

3x⁴ - 2x³ + 7x² - 5x + 1 = 0

Ekonomia przyszłości

Najbardziej intrygującym aspektem wizji Srinivasa jest model biznesowy. Zamiast tradycyjnych subskrypcji, wyobraża sobie przyszłość, w której użytkownicy płacą za konkretne zadania: „Możesz sobie wyobrazić ludzi płacących 20 dolarów za zadanie rekrutacyjne, które opisałem – daj mi wszystkich absolwentów Stanforda, którzy pracowali w Anthropic”.

Idzie jeszcze dalej: „Jeśli pomoże ci to zarobić kilka milionów dolarów, czy nie ma sensu wydać 2000 dolarów na ten prompt?” To radykalna zmiana od dzisiejszych modeli cenowych w technologii.

Wielka gra o przyszłość internetu

Perplexity nie jest jedyne w tej wizji. OpenAI rzekomo pracuje nad własną przeglądarką, a start-up Dia również wypuścił podobny produkt. Tymczasem nad całą branżą wisi widmo potencjalnego rozbicia Chrome’a przez Departament Sprawiedliwości USA.

„Nawet jeśli przejmuję 1 procent użytkowników Chrome’a i ustawię Comet jako ich domyślną przeglądarkę, to będzie dla nas masywne, masywne zwycięstwo” – mówi Srinivas. Ale przyznaje też: „Google zapewnia, że każdy telefon z Androidem ma Google Chrome jako domyślną przeglądarkę i nie możesz tego zmienić. Stracisz dużo pieniędzy, jeśli to zmienisz”.

Czy internet stanie się niewidoczny?

Jedna z najważniejszych kwestii dotyczy przyszłości samej sieci. Czy w świecie wszechobecnych agentów AI nadal będziemy „przeglądać” strony internetowe? Srinivas ma optymistyczną wizję: „Myślę, że ludzie będą jeszcze więcej przewijać platformy społecznościowe czy oglądać Netflixa lub YouTube’a, bo będą mieli więcej czasu. AI wykona dużo ich pracy”.

Jego zdaniem marki i treści wysokiej jakości nie znikną – przeciwnie, staną się jeszcze ważniejsze. „Jeśli masz markę, ludzie będą zainteresowani tym, co ta marka myśli” – podkreśla.

Droga do IPO

Srinivas ma konkretny plan na przyszłość Perplexity. „Chcę przeprowadzić IPO w 2028 lub 2029 roku” – mówi wprost. „Nie sądzę, że ma sens IPO przed osiągnięciem 1 miliarda dolarów przychodu i pewnej rentowności”.

To ambitny cel, zwłaszcza że firma musi jednocześnie konkurować z gigantami technologicznymi w wyścigu zbrojeń AI. Meta oferuje deweloperom dziewięciocyfrowe pakiety wynagrodzeń, co Srinivas komentuje: „Zdecydowanie byłem zaskoczony skalą tych liczb”.

Koniec czy początek?

Kiedy trzy lata temu ChatGPT zrewolucjonizowało sposób, w jaki myślimy o AI, niewielu przewidywało, jak szybko technologia będzie ewoluować. Dziś stoimy przed kolejną potencjalną rewolucją – tym razem w sposobie, w jaki korzystamy z internetu.

„Mam nadzieję, że Perplexity stanie się tym jedynym narzędziem, o którym myślisz, gdy chcesz cokolwiek zrobić. I będzie miało głębokie połączenie z tobą, bo synchronizuje się z całym twoim kontekstem i proaktywnie myśli w twoim imieniu” – to wizja Srinivasa na najbliższe trzy lata.

Czy rzeczywiście tak będzie wyglądać przyszłość? Czas pokaże. Jedno jest pewne – rewolucja AI dopiero się zaczyna, a jej następnym polem bitwy może okazać się coś tak podstawowego jak przeglądarka internetowa.

W dobie, gdy każda wielka firma technologiczna ściga się w rozwoju AI, Perplexity stawia odważną tezę: przyszłość nie leży w lepszych chatbotach, ale w fundamentalnej zmianie sposobu, w jaki wchodzimy w interakcję z internetem. Czy Aravind Srinivas ma rację? Odpowiedź na to pytanie może zadecydować o kształcie cyfrowej przyszłości nas wszystkich.

awatar autora
Piotr Olszewski Prompt Engineer
Ekspert AI i twórca serwisu Promptowy.com. Codziennie śledzi i komentuje najważniejsze wydarzenia ze świata sztucznej inteligencji, od aktualizacji OpenAI po rewolucje w generowaniu wideo. Jego misją jest tłumaczenie zawiłości technologii na język zrozumiały dla każdego użytkownika.
Previous Post

Od pomysłu do piksela w 30 sekund

Next Post

Dlaczego sztuczna inteligencja przemieszcza się z chatbotów do przeglądarek

NOWE RZECZY W SKLEPIE 🦋
This is default text for notification bar