OpenAI kupuje sobie przyszłość: Shazeer i człowiek Trumpa przed IPO
OpenAI przed wejściem na giełdę ściąga współautora architektury Transformer Noama Shazeera i byłego urzędnika Białego Domu Deana Balla, podczas gdy konkurent Anthropic dostaje zakaz eksportu modeli.
- OpenAI pozyskało Noama Shazeera (Gemini, Character AI, współautor "Attention Is All You Need") oraz byłego urzędnika Białego Domu Deana Balla.
- Ball od 6 lipca poprowadzi zespół Strategic Futures zajmujący się polityką wokół AI i wewnętrznym ładem korporacyjnym, raportując do Jasona Kwona.
- W tym samym czasie Trump nałożył zakaz eksportu na najnowsze modele Anthropic - Fable 5 i Mythos 5 - zmuszając firmę do ich wycofania.
👁 125 przeczytań
OpenAI przed swoim debiutem giełdowym kompletuje drużynę i robi to z wyczuciem, którego trudno nie podziwiać. W ciągu kilku dni firma ogłosiła dwa nazwiska: Noama Shazeera, jednego z architektów współczesnego generatywnego AI, oraz Deana Balla, byłego urzędnika Białego Domu od polityki sztucznej inteligencji. Pierwszy daje legendę inżynierską, drugi - przepustkę do korytarzy władzy. I to drugie jest tu, moim zdaniem, ważniejsze.
Shazeer to nazwisko z pierwszej ligi. Współautor przełomowego artykułu "Attention Is All You Need" z 2017 roku, który wprowadził architekturę Transformer, współprowadzący projekt Gemini, założyciel Character AI. W Google był od 2000 roku, z trzyletnią przerwą na własny startup, który gigant odkupił dwa lata temu w transakcji wartej 2,7 miliarda dolarów. W środę odszedł. Według The Information jego rozstanie z Google nie obyło się bez zgrzytów - miał publikować na wewnętrznych forach opinie o tożsamości transpłciowej i wojnie Izraela w Gazie, które kierownictwo kasowało.
Google · Twoje źródłaDodaj promptowy.com do preferowanych źródeł w Google→Prawdziwy nabytek to Ball
Ale prawdziwie mówiący o priorytetach OpenAI jest Ball. Człowiek, który współtworzył amerykański "AI Action Plan", a potem wrócił do techno-libertariańskiego think tanku Foundation for American Innovation. Od 6 lipca pokieruje nowym zespołem Strategic Futures i będzie raportował bezpośrednio do dyrektora ds. strategii Jasona Kwona.
"Naszym zadaniem będzie pomagać kierownictwu firmy kształtować politykę wobec frontier AI"
- napisał Ball na X. Mały, jak to ujął, "high-agency" zespół ma zajmować się ryzykiem katastroficznym, rekurencyjnym samodoskonaleniem modeli, wpływem na rynek pracy i relacją między laboratoriami, rządami i społeczeństwem. Ball dorzucił przy tym zdanie, które warto zapamiętać: "wewnętrzny ład będzie dla przyszłości AI bardziej kluczowy, niż większość ludzi sądzi". Innymi słowy - to firmy, nie regulatorzy, mają decydować o regułach gry. Wygodna teza dla firmy, która właśnie zatrudnia jej autora.
Kontekst, który mówi wszystko
Bo cała ta operacja dzieje się nie w próżni. W tym samym tygodniu, w którym OpenAI "domyka" sobie status insidera w administracji, jej rywal Anthropic dostaje od prezydenta Trumpa zakaz eksportu najnowszych modeli Fable 5 i Mythos 5. Efekt? Firma musiała je całkowicie wycofać, by uniknąć złamania przepisów.
Trudno o lepszą ilustrację tego, jak wygląda "ryzyko regulacyjne" w prospekcie emisyjnym. Jedna firma zatrudnia byłego człowieka Białego Domu i zyskuje uszy decydentów. Druga, w tej samej branży, zostaje ściśnięta zakazem eksportowym i zdejmuje produkty z półki.
OpenAI nie buduje więc tylko zespołu inżynierów. Buduje tarczę polityczną - i robi to akurat wtedy, gdy najbardziej jej się to opłaci.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
