Liang Wenfeng najbogatszym założycielem w AI - i to mówi więcej o branży niż jakakolwiek lista Forbes
Bloomberg Billionaires Index wycenił majątek założyciela DeepSeek na około 36 miliardów dolarów po tym, jak 13 lipca fundusz przeszacował jego udział w firmie - co w jedną noc dorzuciło mu 19 miliardów.
👁 172 przeczytań
Rankingi najbogatszych ludzi w AI są równie wiarygodne co wyceny startupów w szczycie bull marketu - a mimo to jeden z nich właśnie powiedział coś naprawdę interesującego. 13 lipca Bloomberg Billionaires Index przeszacował udział Lianga Wenfeng w DeepSeek i w ciągu jednej nocy dopisał mu do majątku około 19 miliardów dolarów. Łączna wartość: około 36 miliardów. To więcej niż ma Dario Amodei z Anthropic i więcej niż Greg Brockman z OpenAI.
Ciekawsza od liczby jest jednak metodologia. Bloomberg liczy wyłącznie założycieli firm, których główny biznes i przychody pochodzą z samych modeli AI - co wyklucza konglomeraty i całą sieć dostawców infrastruktury. W tej kategorii Liang jest pierwszy. To wąska definicja, ale uczciwa: jeśli pytasz o AI jako biznes, powinieneś pytać o ludzi, którzy na AI właśnie zarabiają, a nie na chmurze, chipach czy reklamach naklejonych na boczną ścianę.
Runda, która powinna odstraszyć inwestorów - a nie odstraszyła
Żeby zrozumieć, skąd te 36 miliardów, trzeba wrócić do czerwca. DeepSeek zamknął swoją pierwszą zewnętrzną rundę finansowania na poziomie 7,4 miliarda dolarów - co podniosło wycenę firmy z około 10 miliardów w kwietniu do około 50 miliardów. Wśród inwestorów znalazły się fundusze powiązane z chińskim państwem, co sprawia, że ta wycena jest jednocześnie komunikatem finansowym i geopolitycznym.
Ale najbardziej osobliwy element rundy to nie kto zapłacił, lecz kto zapłacił ile. Liang sam dołożył do niej około 3 miliardów dolarów - ponad 40 procent całej kwoty. Pieniądze pochodziły z High-Flyer, kwantytatywnego funduszu hedgingowego, który współzałożył w 2016 roku i z którego DeepSeek wyodrębnił się w lipcu 2023 roku. High-Flyer zarządza aktywami rzędu 8 miliardów dolarów.
Term sheet, w którym założyciel kontroluje 40 procent rundy i zachowuje prawie 80 procent spółki, w standardowym ekosystemie VC opróżniłby salę konferencyjną. Tu runda była podobno oversubscribed. Kiedy alternatywą jest niebywanie w dealu, kapitał toleruje niezwykłe warunki.
Liang powiedział prospektywnym inwestorom, że laboratorium dąży do sztucznej ogólnej inteligencji jako głównego celu i będzie nadal wypuszczać modele open-source zamiast gonić za krótkoterminową komercjalizacją.
To łatwiejsze do utrzymania, gdy ci, którzy finansują projekt, nie mogą przegłosować właściciela. Liang po prostu nie dał im tej możliwości.
Struktura własności jako argument
Zestawianie Lianga z Amodeim czy Brockmanem jest pouczające głównie dlatego, jak słabo to zestawienie działa. Amodei ma mniejszościowe udziały w Anthropic, które jest współfinansowane przez Google i Amazona. Brockman jest prezydentem OpenAI - firmy, której historia własności była przedmiotem postępowania sądowego w federalnym sądzie, gdzie jego prywatne dzienniki stały się materiałem dowodowym. Liang przez pięć lat nie brał od nikogo zewnętrznego grosza, a kiedy w końcu to zrobił, zachował strukturę, w której nikt z zewnątrz nie ma nad nim realnej kontroli.
Nie twierdzę, że to modelowy przykład do naśladowania - chińskie fundusze państwowe jako inwestorzy to rodzaj zależności, który trudno zignorować. Ale w porównaniu z zachodnim modelem, gdzie miliardy od korporacyjnych inwestorów strategicznych kupują ich wpływ na kierunek badań, DeepSeek jest przynajmniej spójny w tym, czym jest.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Styczeń był prologiem
Na tej trajektorii Liang był od stycznia 2025 roku, kiedy DeepSeek wypuścił model R1. Jego lądowanie - dość twarde, żeby w jeden dzień zdjąć bilion dolarów z wycen amerykańskich spółek technologicznych - zmieniło mało znany hangzhouski fundusz kwantytatywny w temat okładek. Forbes wtedy wyceniał jego majątek na ułamek obecnych szacunków. Teraz Bloomberg mówi 36 miliardów. Rozbieżności są ogromne, bo High-Flyer sam w sobie jest trudny do wyceny, a metodologie różnych indeksów dają różne wyniki.
Ale warto zauważyć: Liang nie stał się symbolem dopiero po tej liście. Lista jest skutkiem tego, co zbudował - modelem ekonomicznym, w którym badania nad AGI finansuje się z profitów własnego funduszu hedgingowego i w którym open-source nie jest ustępstwem wobec rynku, lecz świadomą strategią. Czy ta strategia zadziała długofalowo - nie wiem. Wiem jednak, że w branży, gdzie założyciele tracą kontrolę nad własnymi firmami zanim zdążą je uruchomić, 78 procent udziałów po pierwszej zewnętrznej rundzie to anomalia, na którą warto zwrócić uwagę.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


