✨ Świeża dostawa•nowe kody na kinetyka.pl: Gemini Pro 18 mies. 170 zł•Cursor, ElevenLabs, Lovable i więcej, roczne plany AI w ułamku ceny Zobacz →
Przejdź do treści
Newsy

AI nie zabiera pracy. Zabiera podwyżki

Analiza Apollo Global Management pokazuje, że AI obniżyła wzrost płac w narażonych zawodach o 6,7%, nie ruszając przy tym poziomów zatrudnienia.

4 min czytania
AI nie zabiera pracy. Zabiera podwyżki

👁 157 przeczytań

Debata o AI i rynku pracy przez ostatnie lata toczyła się wokół jednego pytania: kiedy zaczną znikać etaty? To było złe pytanie. Pierwsze twarde dane sugerują, że AI nie wymazuje stanowisk - ona tnie to, co na tych stanowiskach można zarobić. I robi to selektywnie, z precyzją, której nie widać w nagłówkach.

Liczby, które nie pasują do narracji

Torsten Slok, główny ekonomista Apollo, przeanalizował wraz z Sanią Edlich dane dla 321 zawodów z lat 2015-2025, korzystając z Anthropic Economic Index - wskaźnika opartego nie na teoretycznej ekspozycji, lecz na realnych interakcjach z modelami językowymi. Wniosek: zawody mocno wyeksponowane na AI notowały po 2023 roku wzrost płac niższy o 6,7% w porównaniu z zawodami o niskiej ekspozycji. Jednocześnie poziom zatrudnienia w tych zawodach nie zmienił się w sposób statystycznie istotny.

Ale to nie średnia jest tutaj najciekawsza. Luka wynosi 10,7% w najniżej opłacanym kwartylu, 5,4% w drugim, 4,0% w trzecim - i praktycznie znika na szczycie. AI nie wyciska negocjacyjnie słabszych uczestników rynku. Ona dosłownie wyciska tych, którzy mają najmniej siły przetargowej.

Dane dla pracowników usługowych są jeszcze bardziej dramatyczne: 24,3% luki płacowej. Autorzy sami zaznaczają, że to mała próba wymagająca ostrożności. Ale nawet jako sygnał - nie jako fakt - brzmi niepokojąco.

Dlaczego trudno to zobaczyć

Diane Gherson, była szefowa działu HR w IBM, wskazuje mechanizm, który czyni ten proces prawie niewidocznym. Firmy nie ogłaszają zwolnień - po prostu wolniej zatrudniają na stanowiskach o wysokiej rotacji i niskich płacach. Każde odejście to okazja, żeby nie szukać następcy. W liczbach to wygląda jak stabilność zatrudnienia. W rzeczywistości jest cichą erozją.

Do tego dochodzi osobliwa logika rachunkowości. Odprawy można zaksięgować jako jednorazowy koszt restrukturyzacji, który inwestorzy zdyskontują. Przekwalifikowanie pracowników ląduje natomiast w kosztach operacyjnych co kwartał - i co kwartał obniża wynik. Na papierze cięcia wyglądają lepiej niż reskilling. To nie cynizm, to arkusz kalkulacyjny.

Kontrprzykładem, po który sięga Gherson, jest IKEA. Po zautomatyzowaniu dużej części pracy call center firma przekształciła tych pracowników w zdalnych doradców ds. aranżacji wnętrz. Efektem jest usługa, której wartość szacowana jest na około 1,3 miliarda euro. To modelowy przykład - i właśnie dlatego tak często cytowany. Bo modeli jest niewiele.

Co mówią inne dane

Apollo to nie jedyne źródło. Amerykańskie urzędy statystyczne odnotowały spadek zatrudnienia o 0,2% w 18 zawodach narażonych na automatyzację, podczas gdy łączne płatności wzrosły o 0,8%. Goldman Sachs z kolei raportuje szybsze spadki liczby ofert pracy w sektorach podatnych na zastąpienie przez AI - w rynku, który już teraz coraz bardziej zamyka się przed nowymi uczestnikami.

To nie jest sprzeczność z wynikami Apollo. To uzupełnienie. Jeśli ciche nierekrutowanie zaczyna być widoczne w agregatach ofert pracy, a płace już teraz rosną wolniej dla narażonych zawodów, to dwa różne kanały, którymi presja AI przepływa na rynek - zanim jeszcze stanie się na tyle duża, żeby zostawić ślad w liczbach zatrudnienia.

Slok ma też tezę optymistyczną: gospodarka USA jest bardziej dynamiczna, a zakładanie firm odbywa się w rekordowym tempie. Zastrzega jednak uczciwie, że produktywność nie przełożyła się jeszcze na marże poza największymi spółkami technologicznymi. Innymi słowy: efekty po stronie kosztów AI są już widoczne, efekty po stronie zysku - nie.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →

Europa patrzy, ale nie mierzy

Nie przepłacaj za te subskrypcje

Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.

Zobacz, co jest dostępne

Najistotniejsza obserwacja w całym raporcie Apollo może być ta metodologiczna: w Europie nie ma odpowiednika takiego badania. Kanał płacowy, który Slok opisuje, byłby niewidoczny w większości europejskich danych o rynku pracy - bo nikt nie szuka śladów AI w dynamice wynagrodzeń, lecz wyłącznie w liczbach etatów.

To nie jest neutralna luka badawcza. To luka polityczna. Jeżeli AI wpływa najpierw na płace, a dopiero potem na zatrudnienie - jeśli w ogóle - to systemy wczesnego ostrzegania zbudowane wokół stopy bezrobocia są skierowane w złą stronę. Europejscy regulatorzy, skupieni na AI Act i klasyfikacji ryzyka systemów, mogą nie mierzyć tego, co już się dzieje.

Pierwsze pytanie brzmiało: kiedy AI zacznie zwalniać? Właściwe pytanie brzmi inaczej: komu przestaje opłacać się wchodzić na rynek pracy - i skąd w ogóle o tym wiemy?

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTOR I WYDAWCA

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony

🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Lovable Pro 450 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× ‹ powiększenie ›