Walmart wpuszcza AI do sklepu. Amazon robi odwrotnie
Walmart ogłosił, że już w przyszłym miesiącu umożliwi agentom AI robienie zakupów w jego imieniu - z limitami wydatków, oddzielnymi profilami i możliwością wyłączenia agenta w dowolnej chwili.

Ten news ukazał się 8 godzin po komunikacie źródła.
👁 122 przeczytań
Jest rok 2026 i jedna z największych sieci handlowych świata właśnie podjęła decyzję, która dobrze ilustruje, jak różnie firmy odpowiadają na ten sam technologiczny fenomen. Walmart otworzy swój sklep internetowy na agentów AI jeszcze w listopadzie - z własną infrastrukturą, zasadami i limitami. Amazon w tym samym czasie wyrzuca ich za drzwi.
Dysonans jest uderzający. Obie firmy rywalizują o tego samego klienta, obydwie widzą wzrost zainteresowania AI jako narzędziem do codziennych zakupów - a jednak wybrały strategie, które trudno bardziej od siebie różnią. To nie przypadkowa rozbieżność w taktyce marketingowej. To fundamentalnie odmienna odpowiedź na pytanie: kto ma kontrolować relację z klientem w epoce agentów?

Zasady wejścia
Walmart nie otwiera sklepu na oścież. Według The Verge, retailer opracował konkretny zestaw reguł dla agentów, które chcą działać na jego platformie. Agent musi działać wyłącznie zgodnie z intencją klienta, nie może samodzielnie zmieniać metody płatności i ma dostęp tylko do informacji potrzebnych do realizacji konkretnego zadania. Walmart wprost zapowiedział blokowanie agentów, którzy tych zasad nie przestrzegają.
W praktyce agent AI dostaje własny „Agent Profile” w ramach konta klienta. Domyślnie każdy zakup wymaga ręcznego zatwierdzenia, ale użytkownik może ustawić limit - na przykład do 100 dolarów - w obrębie którego agent działa autonomicznie. Historię zakupów agenta można przeglądać osobno od swoich własnych transakcji. Agenta można też wyłączyć w dowolnej chwili.
To przemyślana architektura zaufania. Walmart nie mówi klientom: „oddaj agentowi konto i idź spać”. Mówi: „możesz spróbować, ale masz wszystkie dźwignie w ręku”.
Czego agent nie zobaczy
Technicznie infrastruktura stoi na czymś, co Walmart nazywa „Agent Gateway” - rozwiązaniu dostępnym obecnie w fazie beta, opartym na Model Context Protocol, czyli otwartym standardzie pozwalającym agentom AI łączyć się z różnymi serwisami internetowymi. Kluczowa zaleta tego podejścia to nie tylko sprawne działanie - chodzi o prywatność.
Walmart podaje konkretny przykład: jeśli klient zazwyczaj kupuje chleb na zakwasie albo konkretną markę mleka, system pomoże agentowi znaleźć te produkty - ale bez ujawniania pełnej historii zakupów. Agent wie tyle, ile potrzebuje. Nie więcej.
To rozróżnienie jest ważne, bo obawy o agentów AI wchodzących w nasze dane osobowe są uzasadnione. Walmart próbuje je zaadresować przez projekt systemu, a nie przez obietnice. Ta sama usługa będzie dostępna dla klientów Sam’s Club - klubu zakupowego będącego częścią grupy Walmart.
Amazon zamknął drzwi
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Na tym tle decyzja Amazona wygląda jak celowy manifest. Firma zablokowała agenta zakupowego Perplexity i asystenta Meta o nazwie Muse AI. W ekosystemie, który Amazon buduje od dwóch dekad - z własną Alexą, własnymi rekomendacjami i własnym modelem danych - zewnętrzny agent AI to konkurent, nie pomocnik. To ktoś, kto wchodzi między klienta a platformę i odbiera Amazonowi możliwość wpływania na decyzje zakupowe.
Walmart nie ma takiego problemu tożsamości. Jego ekosystem cyfrowy jest skromniejszy, historia w AI asystentach - krótsza. Walmart ma do stracenia mniej, a do zyskania - potencjalnie sporo. Jeśli agent AI stanie się standardem w zakupach online, to warto być platformą, która go obsługuje, zanim klienci przyzwyczają się do korzystania z niej przez pośrednika na platformie rywala.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Pytanie o lojalność
Tu zaczyna się naprawdę ciekawy problem. Klient, który używa agenta AI do zakupów, niekoniecznie jest lojalny wobec Walmart - jest lojalny wobec swojego agenta. To agent decyduje, gdzie kupić mleko, gdzie wysyłka jest tańsza, gdzie dany produkt jest na stanie. Jeśli jutro agent uzna, że ta sama karma dla kota jest dostępna szybciej w Target - pójdzie do Target.
Walmart to widzi. Właśnie dlatego buduje Agent Gateway - chce, żeby agenty działały na jego platformie płynnie, bez potykania się o captche i blokady, które napotykają przy próbie nawigowania przez zwykłą przeglądarkę. Im mniej frustracji, tym większa szansa, że agent wróci. A jeśli wróci agent, wróci klient.
Amazon stawia na inną logikę: jeśli nie wpuszczę agentów, klient będzie musiał wejść sam. To zakład, że wygoda własnego ekosystemu - Prime, Alexa, same-day delivery - okaże się silniejsza niż pokusa używania zewnętrznego agenta. Może mieć rację. Może nie.
Na razie jesteśmy w momencie, gdy wielcy gracze detaliczni dopiero ustalają, czym w ogóle jest agent AI dla ich biznesu: sojusznikiem, pośrednikiem czy zagrożeniem. Walmart wybrał pierwszą odpowiedź - i zaraz sprawdzimy, czy to była dobra decyzja.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
