ChatGPT zagląda teraz do twoich zakładek w Chrome
OpenAI zaktualizowało rozszerzenie ChatGPT dla Chrome - model może teraz przeglądać otwarte zakładki, wypełniać formularze i sterować przeglądarką bez wychodzenia z bieżącej strony.

Ten news ukazał się 5 godzin po komunikacie źródła.
👁 119 przeczytań
Ktoś ma otwarte trzy zakładki z sofami, które rozważa kupić. Zamiast kopiować opisy, wymiary i ceny do arkusza, wpisuje jedno zdanie do ChatGPT i czeka na gotowe zestawienie. Tyle wystarczy, żeby zobaczyć, o co chodzi w najnowszej aktualizacji rozszerzenia ChatGPT dla przeglądarki Chrome - ogłoszonej przez OpenAI 15 października 2026 roku.
Zobacz wpis na X
To właśnie taka scena pojawia się w filmie demonstracyjnym opublikowanym przez firmę. Trzy zakładki, jedno pytanie, jedna odpowiedź z porównaniem. Prosta obietnica, ale za nią stoi coś bardziej poważnego: ChatGPT staje się stałym lokatorem przeglądarki, który nie tylko odpowiada na pytania, ale aktywnie uczestniczy w tym, co robisz na ekranie.
Koniec z kopiowaniem, początek tagowania
Mechanizm działania jest prosty. Po zainstalowaniu rozszerzenia wystarczy użyć tagu @chrome w aplikacji webowej lub desktopowej ChatGPT, żeby model uzyskał wgląd w otwarte zakładki. OpenAI opublikowało kilka przykładowych zapytań, które pokazują, jak firma wyobraża sobie codzienne zastosowania tej funkcji.
Zobacz wpis na X
Jedno z nich brzmi: „Użyj danych z tego briefu wydarzeń, żeby wypełnić formularz rejestracyjny - i zatrzymaj się przed wysłaniem”. Inne: „Umieść dostawców z tych zakładek w moim arkuszu porównawczym z cenami, kluczowymi funkcjami i linkami do źródeł”. Jeszcze inne: „Przejrzyj wszystkie otwarte zakładki i porównaj usługi remontowe. Następnie napisz maila do firmy, która pasuje do mojego remontu”.
Czwarty przykład jest być może najbardziej wymowny: „Wypełnij formularz, który mam otwarty w @chrome przed wizytą u nowego dentysty. I czy możesz dodać wizytę do mojego kalendarza służbowego i prywatnego?”. ChatGPT ma więc nie tylko czytać strony, ale też łączyć dane z wielu miejsc jednocześnie i zapisywać wyniki w kolejnych usługach.
Zobacz wpis na X
Sidebar i sterowanie zakładkami
Aktualizacja obejmuje też panel boczny przeglądarki. OpenAI chwali się, że ChatGPT w sidebarze oferuje teraz „pełną moc ChatGPT” - razem z całą historią rozmów z planów Chat i Work - bez potrzeby opuszczania przeglądanej strony. To zmiana jakościowa w stosunku do wcześniejszych wersji rozszerzenia, które działały bardziej jak osobne okno przyklejone do przeglądarki niż zintegrowane narzędzie.
Najbardziej zaawansowane funkcje dostępne są w wersji ChatGPT Work. Tam model może faktycznie sterować zakładkami Chrome - wysyłać wiadomości, wypełniać i przesyłać formularze, pobierać pliki, a także organizować lub grupować otwarte zakładki. OpenAI wprost porównuje to do funkcji „auto browse” napędzanej przez Gemini, którą Google zaoferowało w swojej przeglądarce. Wyścig o dominację w pasku bocznym przeglądarki toczy się więc na kilku frontach jednocześnie.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Skąd to się wzięło i co z Atlasem?
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Warto przypomnieć kontekst. OpenAI przez pewien czas pracowało nad własną przeglądarką o nazwie Atlas - projektem, który miał dać firmie pełną kontrolę nad interfejsem przeglądania sieci. Atlas jednak zniknął z planów, a firma postanowiła działać wewnątrz ekosystemu Chrome zamiast budować konkurencję od zera. Aktualizacja rozszerzenia jest bezpośrednią konsekwencją tej decyzji: skoro nie masz własnej przeglądarki, musisz wejść głębiej w cudzą.
To pragmatyczny ruch. Chrome ma około dwóch trzecich globalnego rynku przeglądarek desktopowych - walka z tym dominującym ekosystemem byłaby kosztowna i niepewna. Rozszerzenie, które działa dokładnie tam, gdzie użytkownik już spędza czas, ma szansę trafić do znacznie szerszego grona odbiorców niż jakakolwiek niszowa przeglądarka AI.
Jednocześnie ta strategia niesie ze sobą napięcie. Każde rozszerzenie, które może czytać treść otwartych zakładek, a tym bardziej wypełniać formularze i pobierać pliki, musi budzić pytania o prywatność i zakres dostępu. OpenAI nie ujawniło szczegółów technicznych dotyczących tego, jakie dane z zakładek są przesyłane na serwery firmy, jak długo są przechowywane i jak użytkownik może ograniczyć ten dostęp. To luka, którą każdy, kto instaluje rozszerzenie, powinien mieć na uwadze - szczególnie jeśli w zakładkach siedzi jednocześnie konto bankowe, służbowy CRM i prywatna skrzynka mailowa.
Ciekawa jest też dynamika relacji między OpenAI a Google. ChatGPT coraz głębiej wchodzi w Chrome - przeglądarkę zbudowaną przez największego rywala w walce o rynek asystentów AI. Google ma Gemini wbudowane bezpośrednio w system operacyjny Androida, w Chromebooki i w samego Chrome’a. OpenAI odpowiada rozszerzeniem, które wchodzi w te same przestrzenie przez tylne drzwi. Kto ma wygodniejszy adres, przekonamy się przy kolejnych danych o udziale rynkowym.
Na razie OpenAI pokazuje demo z sofami i formularzem dentystycznym. Za tym skromnym przykładem kryje się jednak coraz poważniejsza ambicja: być nie chatbotem, do którego się zagląda, ale stałym towarzyszem każdej sesji w przeglądarce.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
