Czy Grok jest tak ważny, że może zatruwać powietrze? Departament Sprawiedliwości twierdzi, że tak
Departament Sprawiedliwości stanął po stronie xAI w sporze o nielegalne turbiny gazowe, argumentując, że Grok jest niezbędny dla bezpieczeństwa narodowego USA.
👁 125 przeczytań
Zacznę od zdania, które wygląda jak fragment scenariusza dystopii, a jest cytatem z oficjalnego pisma rządu Stanów Zjednoczonych. Próba wyłączenia turbin gazowych należących do xAI Elona Muska „zagraża amerykańskiemu bezpieczeństwu narodowemu, gospodarczemu i energetycznemu, dążąc do odcięcia dostaw energii dla innowacji w dziedzinie sztucznej inteligencji, które wspierają operacje wojskowe Departamentu Wojny”. Tak w poniedziałek argumentował Departament Sprawiedliwości, włączając się do sprawy, którą wytoczyła NAACP - najstarsza organizacja walcząca o prawa obywatelskie czarnoskórych Amerykanów.
Cała ta historia ma w sobie coś z czarnej komedii. Mamy z jednej strony mieszkańców Southaven w stanie Missisipi, którzy boją się o własne płuca. Z drugiej - prawników rządowych przekonujących, że chatbot jest tak istotny dla obronności, że nie wolno go pozbawić prądu z turbin, na które nikt nie wydał pozwolenia.
O co właściwie toczy się spór
NAACP złożyła pozew w kwietniu. Zarzut jest prozaiczny: xAI łamie ustawę o czystym powietrzu (Clean Air Act), uruchamiając turbiny gazowe bez wymaganych zezwoleń przy swoim drugim centrum danych, ochrzczonym Colossus 2. W maju organizacja wniosła o tymczasowy zakaz ich pracy, twierdząc, że dalsze działanie urządzeń „zwiększa ryzyko ataków astmy i chorób serca” w społecznościach już obciążonych zanieczyszczeniami.
To nie jest przesada retoryczna. Region Memphis, gdzie xAI uruchomiła swoje pierwsze centrum danych w 2024 roku, ma jedne z najwyższych wskaźników astmy w całym kraju. Wtedy też zaczęły się skargi - mieszkańcy południowo-zachodniego Memphis odkryli, że firma odpala nielegalne turbiny tuż obok ich domów. Agencje stanowe w Tennessee i Missisipi twierdzą, że spółka ma rok na pracę bez pozwoleń. NAACP odpowiada, że taka interpretacja jest sprzeczna z regulacjami amerykańskiej agencji ochrony środowiska.
Cztery modele i wojna z Iranem
Najbardziej zaskakujący element to argumentacja Pentagonu. Według memorandum Departamentu Sprawiedliwości istnieją tylko cztery modele sztucznej inteligencji - w tym Grok - które „wspierają krytyczne operacje w tajnych i ściśle tajnych sieciach”. Cameron Stanley, dyrektor ds. cyfrowych i AI w Departamencie Obrony, złożył osobne oświadczenie opisujące, jak wojsko polega na rządowej wersji Groka.
I tu pada zdanie, od którego robi się nieswojo. Stanley twierdzi, że model był wykorzystywany między innymi przy niedawnych uderzeniach na Iran.
Zmuszenie xAI do zatrzymania turbin gazowych zasilających Colossus 2 bezpośrednio zagraża trwającym interesom bezpieczeństwa narodowego.
- napisał Cameron Stanley w oświadczeniu dla sądu.
Innymi słowy: rząd USA mówi sądowi, że nie może wyłączyć tych turbin, bo zależy od nich amerykańska machina wojenna. Lokalna sprawa o jakość powietrza w jednej dzielnicy stanu Missisipi nagle stała się kwestią geopolityki na poziomie operacji przeciwko Iranowi.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Liczby, które rosły w trakcie procesu
Najbardziej wymowny jest jednak osobny wątek - to, jak xAI zachowała się po złożeniu pozwu. Pierwotna skarga NAACP wymieniała 27 turbin pracujących bez pozwolenia w Southaven. Ale e-maile między firmą a regulatorami stanowymi, które zdobyło Southern Environmental Law Center (partner w sprawie), pokazują coś innego. W połowie maja na terenie Colossus 2 działało już 57 turbin bez zezwoleń. Wiele z nich dostawiono kilka tygodni po tym, jak organizacja poszła do sądu.
Skok z 27 do 57 turbin oznacza, według SELC, że od kwietnia emisja tlenków azotu wzrosła o 111 procent, pyłu PM2,5 o 83 procent, a formaldehydu o 88 procent. To nie są abstrakcyjne wskaźniki. To substancje, które realnie lądują w płucach ludzi mieszkających obok.
Moim zdaniem najciekawsze w tej sprawie nie jest to, kto ma rację prawną - bo o tym zdecyduje sąd, a Departament Sprawiedliwości razem z xAI i stanem Missisipi domagają się oddalenia pozwu. Najciekawszy jest precedens. Jeśli przyjmiemy, że centrum danych komercyjnej firmy AI staje się infrastrukturą krytyczną bezpieczeństwa narodowego, to każda próba egzekwowania przepisów środowiskowych wobec takiego obiektu może zostać zablokowana argumentem o obronności. To wygodna tarcza. I niebezpiecznie elastyczna.
Warto pamiętać, że xAI jest powiązana ze SpaceX, a Musk przez miesiące funkcjonował blisko administracji. Granica między prywatnym biznesem a państwowym interesem robi się tu wyjątkowo cienka. Kiedy rząd zaczyna nazywać prywatny chatbot „niezbędnym” dla wojska, a jednocześnie broni jego prawa do emitowania formaldehydu bez pozwolenia, trudno nie zadać pytania, kto tu właściwie komu służy.
Mieszkańcy Southaven na razie oddychają powietrzem, którego skład pogorszył się o kilkadziesiąt procent w ciągu kilku tygodni. A w pismach sądowych ich zdrowie waży się na jednej szali z tajnymi sieciami Pentagonu. To nie jest uczciwy pojedynek - i właśnie dlatego trzeba o nim pisać.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


