Trenowanie AI na książkach chronionych prawem autorskim - czy to legalne?
Sędzia federalny uznał, że trening modeli AI na chronionych prawem autorskim książkach jest legalny, ale ukarał Anthropic grzywną 1,5 miliarda dolarów za pobieranie tych książek z nielegalnych źródeł.
👁 126 przeczytań
Sędzia federalny William Alsup wydał jedno z pierwszych orzeczeń tego rodzaju: trening modeli językowych firmy Anthropic na chronionych prawem autorskim książkach jest legalny - jednocześnie nakazując firmie zapłacenie autorom 1,5 miliarda dolarów. Pozorny paradoks wyjaśnia się w szczegółach: Alsup ukarał Anthropic nie za samo trenowanie AI, lecz za pobieranie tych książek z pirackch bibliotek internetowych, tak zwanych shadow libraries.
Orzeczenie dotyczy fundamentalnego pytania, które wisi nad całą branżą AI: czy modele takie jak ChatGPT, Gemini czy Claude mogły legalnie wchłonąć setki milionów książek, artykułów i tekstów naukowych - w zdecydowanej większości przypadków bez wiedzy i zgody twórców?
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Czytanie kontra kopiowanie
Zdaniem Alsupa trening LLM przypomina raczej czytanie niż kopiowanie. W uzasadnieniu wyroku napisał, że modele językowe Anthropic przetwarzały teksty nie po to, żeby je odtworzyć lub zastąpić, lecz żeby na ich podstawie tworzyć coś nowego - podobnie jak aspirujący pisarz studiuje literaturę. To rozróżnienie jest kluczowe, bo prawo autorskie opiera się na kopiowaniu, a nie na konsumowaniu dzieła.
Cathy Gellis, prawniczka specjalizująca się w prawie własności intelektualnej, skomentowała to wprost: „Prawo autorskie dotyczy kopiowania, a nie używania, doświadczania, czytania dzieła.” W jej ocenie orzeczenie jest generalnie korzystne dla firm AI - kara 1,5 mld dolarów może wydawać się wysoka, ale Anthropic prognozuje przychody rzędu 200 miliardów dolarów rocznie do 2028 roku.
Jason Henderson, starszy prawnik i założyciel działu IP & Media w JWL International, wskazuje na głębszy problem: „Prawo zupełnie nie nadążyło za tym pytaniem. Wszyscy są teraz bardzo zaniepokojeni, bo przepisy są rozsiane i niespójne.” Prawo autorskie w USA nie było aktualizowane od 1976 roku, co oznacza, że sędziowie muszą stosować pięćdziesięcioletnie wytyczne do technologii, które mogą zdeterminować przyszłość całej branży.
Centralnym pojęciem w tych sporach jest doktryna fair use - czyli prawo do korzystania z chronionych materiałów bez zgody autora, jeśli użycie jest wystarczająco „transformatywne”. Obejmuje ona krytykę, parodię, edukację i podobne zastosowania. To właśnie wokół tej kategorii toczyć się będą kolejne procesy - bo do sądów trafiły już pozwy przeciwko OpenAI, Metcie i innym firmom AI od dziesiątek pisarzy i wydawców.
Orzeczenie Alsupa nie zamknęło debaty - raczej ją skomplikowało, wyznaczając pierwszy punkt odniesienia w prawnym labiryncie, który dopiero się tworzy.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


