Suno dodaje wodoznaki do piosenek tworzonych przez AI
Suno, jeden z najpopularniejszych generatorów muzyki AI, ogłosił wdrożenie systemu znakowania wodoznakami i odciskami palca dla utworów tworzonych na swojej platformie.
👁 121 przeczytań
W tym samym tygodniu, gdy monachijski sąd orzekł, że Suno trenował swoje systemy na chronionych prawem autorskim utworach bez odpowiednich licencji, firma ogłosiła coś, czego branża muzyczna domagała się od niej od dawna - system wodoznaków dla piosenek generowanych przez sztuczną inteligencję. Zbieżność tych dwóch wydarzeń nie wygląda jak przypadek.
Znak w dźwięku
Współzałożyciel i dyrektor generalny Suno, Mikey Shulman, opublikował wpis na blogu firmy, w którym zapowiedział wdrożenie „narzędzi transparentności”. Mają one obejmować system etykietowania, który pokaże użytkownikom na innych platformach, że dany utwór powstał właśnie w Suno, oraz „nową technologię audio watermarkingu i fingerprintingu”. Ta ostatnia ma skuteczniej odpierać próby oszustw z użyciem AI.
Shulman nie wdawał się w szczegóły techniczne, ale w zasadzie chodzi o coś zbliżonego do Google SynthID - systemu, który pozwala śledzić pochodzenie treści generowanych przez AI nawet po ich edycji czy kompresji. Jak dokładnie będzie działać rozwiązanie Suno, tego na razie nie wiadomo. W komunikacie prasowym firma zaznaczyła jednocześnie, że to artyści i platformy powinni ostatecznie decydować o tym, czy i jak informują o użyciu AI przy tworzeniu muzyki.
Do tego dochodzą limity pobierania plików - nowe ograniczenia mające utrudnić masową dystrybucję AI-owych utworów w serwisach streamingowych. Szczegóły tej części planu są równie enigmatyczne, ale kontekst jest wyraźny: koalicja największych wytwórni muzycznych, w tym Sony Music, Universal Music Group i Warner Music Group, od pewnego czasu naciska na to, żeby zatopić „AI slop” - zalew tandetnych, generowanych masowo przez AI tracków, które coraz śmielej wdzierają się na listy przebojów na całym świecie.
Spór o prawa autorskie trwa od lat
Historia Suno z branżą muzyczną to wielowątkowa opowieść, w której prawnicy odegrali nie mniejszą rolę niż inżynierowie. Wytwórnie od dawna oskarżają firmy takie jak Suno i Udio o trenowanie modeli na muzyce, do której nie miały praw, i to w skali, którą jedna ze skarg opisała jako „masową”. Proces oparty na tych oskarżeniach toczył się przez ostatnie lata i przyciągał uwagę całej branży.
W listopadzie ubiegłego roku Warner Music Group zawarło z Suno ugodę, na mocy której firma uzyskała licencję na korzystanie z muzyki artystów WMG i ich wizerunków, kończąc trwający spór prawny. Suno utrzymuje, że nie używa nazwisk artystów w metadanych treningowych i nie pozwala użytkownikom wywoływać konkretnych artystów ani chronionych piosenek w promptach.
Mimo to, jak donosi Reuters, monachijski sąd właśnie stanął po stronie niemieckiej organizacji zbiorowego zarządzania Gema, która oskarżyła Suno o naruszenie praw autorskich. Sąd orzekł, że platforma trenowała swoje systemy na chronionych utworach bez wymaganych praw. Suno nie zgadza się z tym wyrokiem i nie wyklucza odwołania.
„Wierzymy, że ostatecznie to artyści i platformy powinni decydować, czy komunikują, że coś zostało stworzone z pomocą AI.” - Mikey Shulman, CEO Suno
To zdanie, choć brzmi jak wyraz szacunku dla twórców, jest jednocześnie sprytnym wyjściem z politycznie trudnej kwestii obowiązkowego oznaczania AI. Shulman nie mówi: „będziemy wymagać ujawniania”, mówi: „to nie nasza decyzja”.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Audible Magic, Musixmatch i nowy system moderacji
Suno poinformowało też, że nawiązało współpracę z firmami Audible Magic i Musixmatch, specjalizującymi się w rozpoznawaniu treści i zarządzaniu danymi muzycznymi. Razem z innymi zewnętrznymi partnerami mają one pomagać w przeszukiwaniu przesyłanych plików audio i tekstów pod kątem potencjalnych nadużyć.
Audible Magic to firma z wieloletnim doświadczeniem w automatycznym rozpoznawaniu muzyki - to ten sam rodzaj technologii, który od dawna jest używany przez YouTube do wykrywania naruszenia praw autorskich. Musixmatch z kolei to jedna z największych baz tekstów piosenek na świecie. Ich udział w ekosystemie moderacji Suno sugeruje, że platforma chce zbudować coś bardziej kompleksowego niż zwykły znacznik w pliku.
Czy te narzędzia wystarczą, żeby uspokoić wytwórnie i artystów? Trudno powiedzieć. Watermarking i fingerprinting brzmią profesjonalnie, ale w praktyce okazują się podatne na różne obejścia - wystarczy zmienić tempo, tonację czy dodać szum tła, żeby część rozwiązań przestała działać. Google SynthID, na który Suno się pośrednio powołuje, jest uznawany za jedno z solidniejszych podejść, ale i on nie jest odporny na wszystko.
Na razie Suno robi to, co robi wiele firm technologicznych przyciśniętych do muru przez regulatorów i sądy - zapowiada zmiany, ogłasza partnerstwa i mówi o transparentności. Prawdziwy test przyjdzie wtedy, gdy technologia zadziała - albo nie zadziała - w praktyce.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →

