Rynek pamięci złamany przez boom na AI - ulga dopiero w 2028 roku
Popyt na układy pamięci ze strony centrów danych AI odwrócił wieloletni cykl cenowy - zamiast spadków mamy wzrosty, a analitycy IDC nie spodziewają się normalizacji przed 2028 rokiem.
👁 149 przeczytań
Rynek pamięci DRAM i NAND flash przez dekady działał jak zegarek - nowe fabryki zalewały rynek, ceny spadały, cykl się powtarzał. AI ten mechanizm właśnie rozregulował, a analitycy IDC nie spodziewają się powrotu do normalności przed 2028 rokiem.
Serwery GPU pochłaniają ogromne ilości pamięci wysokiej przepustowości, DDR5 i NAND, co odwróciło cykl, który w 2025 i 2026 roku powinien przynieść spadki cen. Zamiast tego poszły w górę. Skutek odczuwają konsumenci - drożeją smartfony i elektronika użytkowa.
Dla producentów to żniwa. SK Hynix i Micron potroiły przychody w ciągu roku, Samsung mniej więcej je podwoił. Pieniądze płyną w inwestycje: prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung ogłosił w czerwcu program za 576 mld dolarów prowadzony przez SK Hynix i Samsung, a Micron zapowiedział wydatki sięgające 3 mld dolarów na wzmocnienie łańcucha dostaw w USA, z kolejnymi nakładami na Singapur, Tajwan i Japonię.
Problem w tym, że nowej fabryki pamięci nie stawia się szybko. Od pierwszej łopaty do pełnej zdolności produkcyjnej mija co najmniej kilka lat - to kwestia zezwoleń, systemów ultraczystej wody i narzędzi litograficznych wymagających miesięcy kalibracji.
Wszyscy, którzy stoją niżej w łańcuchu dostaw, płacą już teraz. Samsung projektuje budżetowy dysk SSD pozbawiony własnej pamięci DRAM, żeby obniżyć cenę. Firmy AI wynajmujące infrastrukturę obliczeniową płacą za nią coraz więcej, co uderza w i tak napięte marże - branża spaliła przez cztery lata setki miliardów dolarów kapitału i nadal szuka drogi do zysku.
Prawdziwy wyścig nie toczy się między podażą pamięci a popytem. Chodzi o to, czy nowe fabryki wejdą na rynek, zanim bańka AI zacznie się deflować.
Jeśli popyt osłabnie akurat wtedy, gdy nowe moce produkcyjne zaczną działać, producenci staną twarzą w twarz z tym, co branżowi analitycy nazywają bust to end all busts - krachem nad krachami.
Europa, która nie kontroluje praktycznie żadnego ogniwa w tym łańcuchu dostaw, a jednocześnie buduje własne centra danych AI, jest w tym układzie wyłącznie płatnikiem - i to chyba najgorsza pozycja z możliwych.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


