Polskie AI: modele uczone po polsku, Polacy w globalnych laboratoriach i czego nam brakuje

👁 115 przeczytań
Polskie AI to trzy osobne rzeczy, które łatwo pomylić: modele językowe uczone na polskich danych, polskie firmy budujące produkty na całym świecie i Polacy pracujący w zagranicznych laboratoriach. W każdej z tych kategorii mamy coś realnego, a nie tylko zapowiedzi. Ten tekst jest mapą: co istnieje, czego można użyć dziś i gdzie szukać szczegółów.
Modele uczone po polsku
| Model | Kto stoi za nim | Do czego |
|---|---|---|
| Bielik | społeczność SpeakLeash z zapleczem obliczeniowym Cyfronetu AGH | otwarty model do zadań tekstowych po polsku, można uruchomić u siebie |
| PLLuM | konsorcjum instytutów i uczelni, projekt finansowany publicznie | model dla administracji i zastosowań publicznych, wersje otwarte |
Oba są mniejsze od modeli największych dostawców i nie zastąpią ChatGPT w trudnym rozumowaniu. Mają jednak dwie przewagi, których żaden zagraniczny model nie da: polszczyznę uczoną na polskich tekstach, a nie na tłumaczeniach, i możliwość uruchomienia na własnym sprzęcie, gdy dane nie mogą opuścić instytucji. Jak to zrobić, opisuję w tekstach o LM Studio i Ollamie.
Polacy w globalnej czołówce
Najmocniejsza polska obecność w AI jest nie w Warszawie, tylko w San Francisco i Londynie. Wojciech Zaremba jest jednym ze współzałożycieli OpenAI i wciąż tam pracuje. Jakub Pachocki kieruje badaniami tej samej firmy. Firma ElevenLabs, jedno z najgłośniejszych narzędzi do syntezy głosu, wyrosła z pomysłu dwóch Polaków. Po stronie naukowej Piotr Sankowski buduje instytut badawczy IDEAS i zasiada w panelu naukowym ONZ do spraw AI. Pełny zbiór nazwisk trzymam w hubie kto jest kim w AI.
Czego w Polsce brakuje
Nie ludzi i nie pomysłów, tylko dwóch rzeczy: mocy obliczeniowej w skali pozwalającej trenować duże modele od zera i kapitału gotowego czekać latami na zwrot. Polskie superkomputery akademickie wystarczają do dostrajania i trenowania modeli średniej wielkości, ale nie do wyścigu z laboratoriami, które liczą swoje inwestycje w miliardach dolarów. Dlatego sensowna polska strategia to nie kopiowanie tego wyścigu, tylko modele wyspecjalizowane, dane, których nikt inny nie ma, i wdrożenia. To moja opinia, nie ustalenie z dokumentu strategicznego.
Gdzie tego użyć dzisiaj
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
- W administracji i instytucjach, gdzie dane nie mogą trafić do zagranicznej chmury; model lokalny rozwiązuje ten problem u źródła.
- W szkole i na uczelni, do pracy na polskich tekstach; praktyczne zastosowania opisuję w tekstach AI w szkole i studia AI.
- W firmach, gdzie liczy się koszt i przewidywalność, a zadania są powtarzalne.
Prawo, które to wszystko obejmuje
Polskie wdrożenia podlegają unijnym przepisom o sztucznej inteligencji, a obowiązki zależą od zastosowania, nie od tego, czy model jest polski. Co z tego wynika dla małej firmy, rozpisuję w tekście AI Act dla firm.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Najczęstsze pytania
Czy jest polski odpowiednik ChatGPT?
Najbliżej jest Bielik, dostępny także przez interfejs czatu. Nie dorównuje największym modelom w trudnych zadaniach, ale po polsku pisze naturalnie i jest otwarty.
Czy polskie modele są darmowe?
Tak, oba opisane wyżej są dostępne na otwartych licencjach; koszt pojawia się dopiero przy własnym sprzęcie albo hostingu.
Czy warto ich używać zamiast zagranicznych?
Zamiast nie, obok tak: do zadań, gdzie liczy się prywatność danych, koszt i polszczyzna. Do trudnego rozumowania nadal lepsze są największe modele, których pozycje pokazuję w rankingu.
Stan na 18 września 2026. Oceny możliwości modeli to moja opinia z używania, nie wynik testu na wspólnym zestawie zadań.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Link do ElevenLabs jest partnerski: jeśli kupisz przez niego, serwis dostaje prowizję, a Ty płacisz tyle samo. Nie wpływa to na treść, także tam, gdzie piszę krytycznie.
