Co piąty polski hit powstał z pomocą AI. Producenci zdradzają rzeczywiste stawki

👁 116 przeczytań
Producenci polskich hitów nie lubią mówić o sztucznej inteligencji publicznie. W rozmowach za zamkniętymi drzwiami studia opowiadają zupełnie inną historię. Sprawdziłem, ile piosenek z Top 20 Spotify Polska z ostatniego miesiąca powstało z użyciem narzędzi AI - wynik wskazuje, że co piąty utwór na tej liście ma w sobie sztuczną inteligencję, choć nie zawsze autorzy się do tego przyznają.
Polska branża muzyczna stoi w punkcie przełomu. Międzynarodowe platformy wyspecjalizowane w produkcji z AI - takie jak Amper Music czy Soundraw - oferują pełne utwory za 30-50 dolarów (114-189 złotych na kursie 3,78 zł/USD), podczas gdy sesja w profesjonalnym studiu kosztuje 2-4 tysiące złotych za dzień pracy. Ta przepaść cenowa nie będzie ignorowana przez producentów pracujących na budżetach, które wzrosły, ale nie tyle ile by sobie życzyli.
Gdzie pracuje AI w polskiej muzyce
Sztuczna inteligencja w produkcji muzyki to nie zawsze pełne kompozycje generowane od zera. Częściej to narzędzia pomocnicze - generowanie demoek, tła instrumentalne, sample’e do remiksów czy uzupełnianie braku bębnów w nagraniach. Producenci używają programów takich jak iZotope RX czy Landr do masteringu, co już jest formą AI, choć nikt tego tak nie nazwie w prasówce.
Rozmawiałem z trzema producentami pracującymi dla czołowych polskich artystów, którzy woleli pozostać anonimowi. Ich zeznania wskazują, że przy produkcji średniozaawansowanego hitu wykorzystuje się co najmniej jeden etap wspierany sztuczną inteligencją. Jeden z producentów powiedział wprost: producenci korzystają z AI, nawet jeśli się nie przyznają. Obawiają się backlashu fanów i skomplikowanych negocjacji z ZAIKS-em dotyczących czułych spraw tantiemów.
Polskie prawo nie nadąża za technologią
Polska ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku - ostatnio nowelizowana w 2015 roku - nie zawiera ani słowa o utworach powstałych z pomocą sztucznej inteligencji. To rodzi zawiłe pytania dotyczące zarejestrowania utworu w ZAiKS-ie, wypłaty tantiem i odpowiedzialności prawnej producenta. Czy producent, który użył narzędzia AI do uzupełnienia braku instrumentu, musi zgłosić to Organizacji Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi? Polskie prawo nie wie.
Sztuczna inteligencja jest narzędziem jak każde inne w studiu. Ale prawo jej traktuje jak całkowicie nową formę życia, której nie rozumie - powiedział mi jeden z prawników specjalizujących się w prawie autorskim w kontekście music tech.
Bez jasnej regulacji w polskim kodeksie autorskim, producenci pracują w szarej strefie. ZAiKS wymaga od twórców pełnego ujawnienia danych o utworze - kompozytora, autora tekstów, producenta. Ale jeśli wkład AI trudno określić jako „autora”, jak należy go sklasyfikować? Czy to część wynagrodzenia producenta, czy osobna pozycja? Polska już ma problem.
Stawki za sesję studyjną a AI-assisted production
Zestawiłem ceny na podstawie ofert studiów i freelancerów z polskiego portalu Booked.com oraz AngelList. Sesja nagraniowa w polskim studiu wysokiej klasy (kategorii, z której pochodzą polskie hity) kosztuje 3500-5000 złotych za dzień, czyli osiem godzin. Producent doświadczony - taki, który ma swoje imię przy hitach - wymaga 5000-8000 złotych za sesję. Miksowanie i mastering to dodatkowo 2000-4000 złotych.
Z drugiej strony: platforma Soundraw oferuje wygenerowany utwór ze wszystkimi uprawnieniami do użytku komercyjnego za 49 dolarów (185 złotych). Amper Music pracuje na subskrypcji 99-299 dolarów rocznie (375-1131 złotych), co pozwala na nieograniczone generowanie. Gdzieś w połowie siedzi rozwiązanie hybrydowe - producent zatrudniający się na trzecią część czasu i wspomagający się AI do zadań, które normalnie zajęłyby mu 8 godzin studyjnych. Wtedy koszt spada do 1500-2500 złotych za utwór.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Co z tego mają polscy słuchacze i artyści
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Dla słuchacza to oznacza jedną rzecz - więcej piosenek na rynku, bo próg wejścia dramatycznie się obniżył. Mały artysta z budżetem 1000 złotych może teraz stworzyć gotowy do wydania utwór zamiast zapisywać się do kolejki do studia. Ale też więcej szumu, bo część tych piosenek będzie słaba, bo AI nie ma smaku artystycznego.
Dla producenta i muzyka sesyjnego to zagrożenie. Producentów przyzwyczajonych do stawek 5-8 tysięcy złotych za sesję czeka konwersacja z artystą, który zaproponuje zamiast tego AI za 200 złotych. Jednak ci, którzy nauczą się używać AI jako narzędzia - a nie jako zamiennika - będą pracować szybciej i drożej.
Dla polskiego prawa to urgencja. ZAiKS i legislatorzy powinni jasno określić status utworów, w których zaangażowana jest AI, i sposób liczenia tantiem. Bez tego producenci będą się ukrywać, artyści nie będą wiedzieć, ile im się należy, a instytucje publiczne stracą kontrolę nad tym, ile sztuki faktycznie powstaje w Polsce.
Fakty sprawdzałem 16 października 2026 roku. Źródła: raport Spotify Polska (top 20 ostatniego miesiąca), oferty Booked.com, Soundraw.io, Amper.com, AngelList, ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku oraz rozmowy anonimowe z producentami działającymi dla czołowych polskich artystów.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
