Przejdź do treści
Newsy

Dyrektor Palantira: badacze AI zaczęli palić papierosy, bo wierzą, że sztuczna inteligencja wyleczy raka

Dyrektor technologiczny Palantira twierdzi, że niektórzy badacze sztucznej inteligencji palą papierosy, bo są przekonani, że AI wyleczy raka, zanim choroba ich dopadnie. To skrajny przykład quasi-religijnego zaufania do technologii.

4 min czytania
Ilustracja: naukowiec pali papierosa, siedząc na chwiejnej wieży z książek i serwerów, w tle klepsydra wypełniona tabletkami

👁 116 przeczytań

Shyam Sankar, dyrektor technologiczny Palantira, opowiedział, że część badaczy sztucznej inteligencji zaczęła nałogowo palić papierosy, bo zakłada, że rozwój AI doprowadzi do przełomu w leczeniu raka i uratuje ich przed skutkami nałogu. Historię opisał 25 października 2026 roku Komputer Świat.

Nałóg jako manifest wiary w postęp

Relacja pochodzi od Shyama Sankara, dyrektora technologicznego Palantira. Według jego słów niektórzy badacze sztucznej inteligencji są tak przekonani o nadchodzącym przełomie medycznym, że zaczęli palić papierosy nałogowo - z założeniem, że przyszłe odkrycia naukowe i tak ich wyleczą. W materiale nie podano, o ilu osobach mowa, gdzie pracują ani kiedy dokładnie Sankar o tym opowiedział.

Z perspektywy czysto logicznej to rozumowanie oparte na kredycie zaciągniętym u przyszłości, której nikt nie zagwarantował. Palenie szkodzi dziś, a hipotetyczna terapia miałaby się pojawić kiedyś - bez określonej daty, bez określonej skuteczności i bez gwarancji, że będzie dostępna dla wszystkich. Nikt takiego harmonogramu nie przedstawił.

Kult technologii zamiast dowodów

Komputer Świat zwraca uwagę, że wokół sztucznej inteligencji narasta niemal religijny kult. W jego najbardziej skrajnej wersji AI ma rozwiązać wszystkie problemy ludzkości: pokonać choroby, przedłużyć życie, a w wariancie maksymalnym - zapewnić nieśmiertelność. Opisywani przez Sankara badacze mieliby demonstrować tę wiarę w sposób dosłowny, ostentacyjnie ryzykując własne zdrowie.

Mechanizm jest znany z innych obszarów: silne przekonanie o nieuchronnym ratunku obniża postrzegane ryzyko bieżących decyzji. Różnica polega na tym, że tym razem rolę obietnicy pełni technologia, a nie system wierzeń. Skutek bywa ten sam - odroczenie odpowiedzialności za własne zdrowie na rzecz czegoś, co dopiero ma nadejść.

Gdzie kończy się narzędzie, a zaczyna obietnica

Sztuczna inteligencja realnie może pomagać naukowcom i już teraz zmienia medycynę - to zastrzeżenie pada w materiale źródłowym wprost. Problem w tym, że między obiecującym narzędziem badawczym a gwarancją wyleczenia raka rozciąga się, jak to ujęto, gigantyczna przepaść.

Warto rozdzielić trzy rzeczy, które w publicznej dyskusji często zlewają się w jedno:

  • AI jako wsparcie badań naukowych - to dzieje się dzisiaj i ma potwierdzone zastosowania,
  • AI jako zapowiedź przyszłych terapii - to hipoteza bez ustalonego terminu i bez gwarancji skutku,
  • AI jako usprawiedliwienie ryzykownych decyzji zdrowotnych - to już nie technologia, tylko sposób myślenia.

Najbardziej niepokojący w całej historii nie jest sam nałóg, tylko to, że obietnica przyszłego postępu zaczyna pełnić funkcję alibi. Wiara w nieograniczone możliwości technologii nie zastępuje dowodów naukowych - i to zdanie w materiale źródłowym jest postawione bardzo jednoznacznie.

Co to mówi o zaufaniu Polaków do technologii

Historia opowiedziana przez Sankara wydarzyła się poza Polską, ale schemat myślenia jest uniwersalny i łatwo go rozpoznać także tutaj. Rosnąca popularność chatbotów jako pierwszego miejsca, w którym szuka się odpowiedzi na pytania o objawy, leki czy wyniki badań, oznacza, że coraz więcej osób traktuje model językowy jak autorytet, a nie jak narzędzie podpowiadające, z kim warto porozmawiać.

Polski system opieki zdrowotnej ma swoje wąskie gardła - kolejki do specjalistów, czas oczekiwania na diagnostykę - i to właśnie one tworzą przestrzeń, w której AI wydaje się wygodnym zamiennikiem wizyty. Tyle że narzędzie, które pomaga zrozumieć opis badania, nie jest tym samym co lekarz stawiający diagnozę i ponoszący za nią odpowiedzialność. Przy chorobach, w których liczy się wczesne wykrycie, odkładanie kontaktu ze specjalistą jest decyzją o realnych konsekwencjach.

Drugi wątek dotyczy komunikacji. Jeśli firmy technologiczne i media będą opowiadać o sztucznej inteligencji językiem cudu, część odbiorców potraktuje te zapowiedzi dosłownie - dokładnie tak, jak badacze z relacji Sankara. W polskich realiach oznacza to presję na rzetelność przekazu: informowanie, co dane narzędzie potrafi dzisiaj, a nie co być może potrafi za dekadę. Instytucje odpowiedzialne za ochronę konsumentów i za rzetelność reklamy mają tu naturalne pole do działania, zwłaszcza gdy w grę wchodzą produkty opisywane jako zdrowotne.

Czego w tej historii nie wiemy

Nie przepłacaj za te subskrypcje

Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.

Zobacz, co jest dostępne

Materiał nie zawiera żadnych danych liczbowych - nie podano, ilu badaczy dotyczy opisana sytuacja, w jakich instytucjach pracują ani jak długo palą. Nie przytoczono też reakcji samych zainteresowanych ani stanowiska Palantira wykraczającego poza relację Sankara. Nie ma również informacji o tym, czy ktokolwiek z branży odniósł się do tych słów krytycznie.

Z dostępnych informacji wynika tylko tyle, że wysoko postawiony menedżer jednej z firm technologicznych uznał to zjawisko za na tyle wymowne, by opowiedzieć o nim publicznie. I właśnie jako anegdota diagnostyczna - a nie jako badanie - ta historia ma największą wartość: pokazuje, jak daleko potrafi zajść zaufanie do technologii, gdy przestaje być weryfikowane faktami.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTOR I WYDAWCA

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony

🛒 Sklep Kinetyka CapCut Pro 460 zł/rok Lovable Pro 450 zł/rok Replit Core 119 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× ‹ powiększenie ›