Nie możesz kupić akcji OpenAI? Kup bluzę. Jak firmowy merch AI stał się nowym streetwearem Doliny Krzemowej
Koszulki Anthropic po 250 dolarów, bluzy OpenAI i zestawy Codex za setki. Sprawdzamy aukcje eBay i wyjaśniamy modę na firmowy merch AI.
👁 115 przeczytań
Koszulka pracownicza Anthropic za 249,99 dolara. Zestaw OpenAI Codex za 398 dolarów. Sweter z firmowego obiegu OpenAI wystawiony za 666 dolarów. Na eBayu rośnie rynek ubrań, które jeszcze niedawno były darmowym dodatkiem do pracy albo konferencji. Dziś mają sprzedawać coś znacznie cenniejszego niż bawełna - poczucie, że jest się blisko ludzi budujących przyszłość.
Nie jest to jeszcze rynek porównywalny ze sneakersami, zegarkami czy pamiątkami po Apple. Jest za mały, nieprzejrzysty i pełen ofert, których ceny bardziej pokazują ambicje sprzedawców niż realny popyt. Mimo to trudno zignorować zmianę. Firmowy merch technologiczny przestał być wyłącznie zestawem niezgrabnych koszulek rozdawanych pracownikom. Stał się narzędziem budowania statusu, społeczności i kulturowego kapitału.
A sztuczna inteligencja jest dla tego zjawiska idealnym paliwem.
Koszulka droższa od oprogramowania
Punktem wyjścia jest artykuł Anny Tong z Forbesa o rosnącym rynku gadżetów OpenAI i Anthropic. Autorka rozmawiała ze sprzedawcami z eBaya, według których to właśnie produkty dwóch najbardziej rozpoznawalnych firm AI osiągają ceny wielokrotnie wyższe od zwykłego korporacyjnego merchu.
Forbes opisał między innymi zestawy OpenAI Codex wyceniane nawet na 475 dolarów, używaną bluzę OpenAI za 246,99 dolara, długopis Anthropic sprzedany za 39,99 dolara oraz koszulkę pracowniczą sprzedaną za 120 dolarów. Jeden ze sprzedawców nazwał je „rockowymi koszulkami z koncertów przyszłości”. Jego zdaniem za kilka dekad ludzie mogą chwalić się oryginalną koszulką OpenAI z lat dwudziestych XXI wieku tak, jak dziś pokazują stare ubrania z tras koncertowych.
Ta analogia jest celna, bo wartość nie wynika przede wszystkim z jakości ubrania. Liczą się historia, rzadkość i możliwość udowodnienia, że dany przedmiot rzeczywiście pochodził z zamkniętego obiegu. Najwyżej wyceniane są rzeczy rozdawane pracownikom, tworzone na premierę produktu albo dostępne wyłącznie podczas konkretnego wydarzenia.
Logo można nadrukować w dowolnej drukarni. Nie da się równie łatwo odtworzyć pochodzenia, metki, opakowania konferencyjnego i historii pierwszego właściciela.
Co naprawdę widać na eBayu

Przegląd konkretnych ofert pokazuje, że rynek istnieje, ale wymaga chłodnej interpretacji.
- Koszulka pracownicza Anthropic Claude, widoczna również na dostarczonym zrzucie ekranu, została wystawiona za 249,99 dolara. Sklep Atomic City Threads pokazywał podobny egzemplarz także za 299,99 dolara.
- Zestaw OpenAI Codex Super Bowl, zawierający bluzę, czapkę, naklejki, przypinkę i nasadkę na klawisz, został sprzedany za 398 dolarów.
- Inny zestaw OpenAI Codex został wystawiony za 600 dolarów, ale ofertę zakończył sprzedawca. To ważne - nie ma tu potwierdzenia sprzedaży za tę kwotę.
- Sweter opisywany jako oficjalny merch pracowniczy OpenAI miał cenę 666 dolarów. To również cena ofertowa, nie dowód transakcji.
- Używana bluza OpenAI Dev Day została faktycznie sprzedana za 149,97 dolara.
- Oryginalna czapka Claude z napisem „thinking” została sprzedana za 60 dolarów.
- Koszulka rekrutacyjna „Keep OpenAI Weird” była wystawiona za 62,14 dolara.
- Beżowa koszulka pracownicza OpenAI została sprzedana za 82,80 dolara.
Dla porównania koszulka Google Cloud Next dla obsługi wydarzenia była oferowana za 14,99 dolara. To nie jest idealne porównanie produktów o identycznej rzadkości, ale dobrze pokazuje, że logo dojrzałej firmy technologicznej nie zawsze daje taką premię jak logo aktualnego lidera wyścigu AI.
Najważniejszy wniosek brzmi więc mniej sensacyjnie niż nagłówki: na eBayu są ludzie gotowi zapłacić wysokie kwoty za wybrane, autentyczne przedmioty OpenAI i Anthropic. Jednocześnie wiele rekordowych cen pozostaje tylko życzeniem sprzedawcy.
Cena wystawienia to nie cena sprzedaży

Właśnie tutaj zaczyna się problem z opowieścią o „bańce”. eBay miesza aktywne oferty, aukcje zakończone przez sprzedawcę i rzeczy faktycznie sprzedane. Zdjęcie produktu z ceną 600 czy 666 dolarów wygląda efektownie, ale nie potwierdza, że ktoś tyle zapłacił.
Realne transakcje, które udało się znaleźć, są wysokie jak na firmową odzież: 398 dolarów za pełny zestaw OpenAI Codex, 149,97 dolara za używaną bluzę OpenAI, 82,80 dolara za koszulkę lub 60 dolarów za czapkę Anthropic. Jednocześnie pojedyncze ceny ofertowe wciąż bywają jeszcze wyższe.
Rynek jest też bardzo płytki. Pojedyncza sprzedaż potrafi stworzyć wrażenie nowego poziomu cenowego, choć nie wiadomo, czy znalazłby się drugi kupujący. Brakuje standaryzacji, profesjonalnej weryfikacji pochodzenia i dużej liczby porównywalnych transakcji. To bardziej targ unikatowych historii niż dojrzała kategoria kolekcjonerska.
Kupujesz nie bluzę, tylko bliskość
Dlaczego ktoś płaci kilkaset dolarów za przedmiot, który mógł powstać jako bezpłatny prezent dla pracownika?
Ponieważ merch działa jak materialny dowód dostępu. Oryginalna koszulka z premiery produktu sugeruje, że jej właściciel był w odpowiednim miejscu i czasie. Bluza pracownicza mówi, że ktoś należał do wewnętrznego kręgu. Czapka rozdawana tylko w pop-upie nagradza tych, którzy wiedzieli o wydarzeniu i zdążyli ustawić się w kolejce.
Kiedy taki przedmiot trafia na rynek wtórny, dostęp zmienia się w towar. Kupujący nie nabywa historii uczestnictwa, ale może kupić jej wizualny skrót.
To szczególnie atrakcyjne w przypadku OpenAI i Anthropic. Obie firmy pozostają prywatne, a zwykły użytkownik nie może po prostu kupić ich akcji na giełdzie. Może jednak kupić przedmiot wyglądający jak pamiątka ze środka rewolucji AI. Forbes trafnie opisał to jako iluzję przynależności do Doliny Krzemowej.
W języku mody nie jest to nic nowego. Koszulki zespołów, kurtki uniwersyteckie, ubrania klubowe i limitowane sneakersy od dawna pozwalają nosić cudzą historię na własnym ciele. Nowością jest obiekt aspiracji. Zamiast zespołu rockowego, drużyny sportowej czy domu mody mamy laboratorium sztucznej inteligencji.
Od darmowej koszulki do kontrolowanego dropu
Firmy technologiczne długo traktowały merch użytkowo. Koszulka miała trafić do pracownika, uczestnika konferencji albo kandydata do pracy. Była reklamą, żartem i elementem budowania morale. Dobry projekt był mile widziany, ale nie stanowił sedna.
Dziś estetyka jest częścią strategii.
Vogue opisuje nową falę merchu firm takich jak OpenAI, Anthropic, Figma, Palantir i Stripe jako korporacyjne ubrania przebrane za współczesny streetwear. Ciężka bawełna, małe hafty, stonowane kolory, nostalgiczne sesje zdjęciowe i język znany z limitowanych dropów mają przenieść marki technologiczne z zaplecza infrastruktury do świata stylu życia.
OpenAI zrobiło ten krok oficjalnie przez Supply Co. Firma przedstawia sklep jako archiwum wizualnej kultury otaczającej inteligentne systemy. Na stronie „O nas” przyznaje, że przedmioty, które zaczynały jako mała linia dla pracowników, zaczęły funkcjonować wewnątrz firmy niemal jak waluta. Zwykłe gadżety mają być teraz fizycznym wyrazem kultury i energii badawczej.
To bardzo świadome opakowanie. Sklep ma sekcję archiwalną, produkty otrzymują status wycofanych, a kolekcje wyglądają jak dokumentacja kolejnych etapów rozwoju firmy. W ten sposób niedostępność przestaje być skutkiem ubocznym małego nakładu. Staje się częścią opowieści o produkcie.
Dolina Krzemowa chce mieć gust
Moda na technologiczną odzież nie kończy się na AI. The Guardian opisywał kurtkę roboczą Palantira za 239 dolarów, której 420 egzemplarzy zniknęło w ciągu kilku godzin. Anthropic organizowało pop-upy w Nowym Jorku i Londynie, gdzie rozdawano czapki „thinking”. Firmy technologiczne nie chcą już tylko wyglądać na innowacyjne. Chcą wyglądać na interesujące, świadome i kulturowo istotne.
To reakcja na zmianę pozycji branży. Technologia nie jest już sympatycznym outsiderem obiecującym lepszy internet. Największe firmy AI dysponują gigantycznym kapitałem, wpływem politycznym i ambicją przebudowania rynku pracy. Im większa staje się ich władza, tym bardziej potrzebują miękkiego języka, który uczyni ją pożądaną i znajomą.
Ubranie świetnie się do tego nadaje. Serwerownia, model językowy i umowa na moc obliczeniową są abstrakcyjne. Czapka jest osobista. Bluza jest miękka. Koszulka pozwala włączyć markę do codziennego życia, bez konieczności tłumaczenia, co właściwie firma robi.
Vogue ujmuje to wprost: merch ma sprawić, że władza stanie się atrakcyjna, znajoma i możliwa do noszenia.
Prawdziwy merch, podróbka czy fanowski projekt?
Wzrost cen natychmiast tworzy kolejny rynek - kopii, wariacji i produktów tylko sugerujących oficjalne pochodzenie.
Dobrym przykładem jest oferta czapki stylizowanej na Anthropic Claude. Kosztowała 49,99 dolara, miała ponad 10 dostępnych sztuk i 26 sprzedanych, ale w parametrach jako marka widniało „Nhattan”, a kraj pochodzenia określono jako Chiny. To nie wygląda jak rzadki przedmiot rozdawany na zamkniętym wydarzeniu. Wygląda jak masowo powielona odpowiedź na popyt.
Podobnych koszulek i czapek można wyprodukować praktycznie nieskończenie wiele. Dlatego im większa premia za autentyczność, tym większe znaczenie mają szczegóły: metki, jakość nadruku, zdjęcia opakowania, data pozyskania, wiarygodność sprzedawcy i zgodność projektu z archiwami firmy.
To też powód, dla którego nie każda rzecz z logo OpenAI lub Claude jest częścią opisywanej mody. Fanowski T-shirt za 20 dolarów jest zwykłym produktem z nadrukiem. Rynek kolekcjonerski zaczyna się dopiero tam, gdzie pojawia się ograniczona podaż i możliwa do obrony historia pochodzenia.
Czy te ubrania kiedyś będą warte fortunę?
Historia Apple pokazuje, że technologiczne pamiątki mogą osiągać wielkie ceny. Nie oznacza jednak, że każdy gadżet z obecnego boomu AI stanie się inwestycją.
Wartość kolekcjonerska zwykle koncentruje się wokół zwycięzców, przełomowych produktów i przedmiotów dobrze osadzonych w historii. Ogromna większość firmowych koszulek po latach pozostaje po prostu starą odzieżą. Nawet autentyczność nie pomoże, jeśli marka zniknie z pamięci, a wydarzenie, które upamiętniała, okaże się nieistotne.
Największy potencjał mogą mieć przedmioty spełniające kilka warunków jednocześnie:
- powstały w bardzo małej liczbie egzemplarzy,
- były związane z ważną premierą lub momentem w historii firmy,
- trafiły wyłącznie do pracowników, twórców albo uczestników wydarzenia,
- mają dobrze udokumentowane pochodzenie,
- należą do firmy, która za kilkanaście lat nadal będzie uznawana za historycznie ważną.
To wysoki próg. Dzisiejsza cena 250 dolarów może za 20 lat wyglądać jak okazja, ale równie dobrze jak rachunek za chwilową fascynację.
Bańka wewnątrz bańki
Najciekawsze w tym zjawisku nie jest to, czy ktoś zarobi na starej bluzie. Ważniejsze jest to, jak szybko kultura wokół AI zaczęła produkować własne relikwie.
Modele zmieniają się co kilka miesięcy, produkty są aktualizowane bez końca, a większość doświadczenia użytkownika pozostaje cyfrowa i ulotna. Merch daje temu światu fizyczny ciężar. Pozwala zachować konkretny moment, dotknąć go i zamknąć w szafie.
Jednocześnie ubrania odsłaniają hierarchię nowej gospodarki. Na górze są pracownicy, inwestorzy i partnerzy mający realny dostęp do firm. Niżej znajduje się publiczność, która może korzystać z produktów i śledzić kolejne premiery. Rynek wtórny sprzedaje tej publiczności namiastkę pierwszego poziomu.
Dlatego koszulka Anthropic za 249,99 dolara jest czymś więcej niż absurdalnie drogą koszulką. Jest biletem bez wejścia, identyfikatorem bez zatrudnienia i pamiątką z wydarzenia, na którym kupującego prawdopodobnie nie było.
To może być początek trwałego rynku technologicznych artefaktów. Może też być krótka moda napędzana wycenami, niedoborem i lękiem, że najważniejsza rewolucja naszych czasów dzieje się gdzieś za zamkniętymi drzwiami.
W obu przypadkach mechanizm jest ten sam. Skoro nie możesz kupić udziału w przyszłości, ktoś chętnie sprzeda ci jej bluzę.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Źródła i metodologia
- Forbes - The Booming Secondary Market For Used OpenAI and Anthropic Swag
- OpenAI - Supply Co.
- OpenAI - O Supply Co.
- Vogue - What Are Tech Companies Telling Us When They Launch Merch?
- The Guardian - Why is Silicon Valley suddenly obsessed with being tasteful?
- Inc. - Who Asked for This? OpenAI Is the Latest Tech Giant to Get in the Merch Game
Ceny i statusy ofert sprawdzono 10 sierpnia 2026 roku. eBay może później zmienić dostępność stron. Kwoty opisane jako ceny ofertowe nie są potwierdzeniem sprzedaży. Linki do aukcji znajdują się także bezpośrednio w odpowiednich akapitach.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


