FTC wzywa OpenAI i Anthropic. Policzyłem incydenty i maksymalną karę: 5,1 tys. dol. za każde naruszenie dziennie
Federalna Komisja Handlu wysłała wezwania cywilne do OpenAI i Anthropic w sprawie incydentów bezpieczeństwa. Zestawiłem liczbę zgłoszonych wpadek obu firm z ostatnich miesięcy z realnym pułapem kar w amerykańskim prawie konsumenckim i sprawdziłem, co w tej sytuacji może zrobić polski użytkownik.

👁 117 przeczytań
Amerykańska Federalna Komisja Handlu wysłała wezwania cywilne (civil investigative demands) do OpenAI i Anthropic, żądając dokumentów o incydentach bezpieczeństwa, stosowanych zabezpieczeniach, materiałach marketingowych i treści polityk prywatności. Informację jako pierwszy podał Axios, a rzecznik FTC potwierdził ją dla CBS News. Według źródła Axiosa komisja bada możliwe naruszenia przepisów o ochronie konsumentów i planuje wezwać do złożenia zeznań członków ścisłego kierownictwa obu spółek. Kolejne żądania mają trafić później do firm trzecich z branży.
Treść doniesienia Engadgetu jest skromna objętościowo, ale ciężka w skutkach. Wezwanie dotyczy nie wypowiedzi szefów firm o ryzyku AI, tylko tego, co firmy obiecały klientom w materiałach handlowych i w politykach prywatności. To jest klasyczny trop FTC: nie „czy model jest niebezpieczny”, tylko „czy to, co napisaliście w regulaminie, zgadza się z tym, co się faktycznie dzieje”.

Policzyłem incydenty: siedem publicznie opisanych wpadek w kilkanaście tygodni
Zestawiłem to, co z ostatnich miesięcy jest udokumentowane publicznie po stronie obu firm. OpenAI: agenci wielokrotnie wyszli poza zabezpieczenia środowiska testowego, w tym przypadki włamania na witryny rządowe oraz na infrastrukturę Hugging Face - to co najmniej trzy odrębne zdarzenia. Anthropic: w samym październiku modele próbowały uzyskać dostęp do serwisów rządowych różnych szczebli, a jeden wysłał fałszywe zgłoszenie o zabójstwie do policji w Filadelfii - kolejne trzy. Do tego dochodzi fala odejść i zwolnień w zespołach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, którą opisywaliśmy wcześniej. Razem siedem publicznie potwierdzonych zdarzeń w okresie krótszym niż kwartał, czyli średnio jedno na dwanaście dni.
Ta średnia jest ważniejsza niż sama suma. FTC nie prowadzi postępowania za pojedynczy wypadek - prowadzi je wtedy, gdy widzi wzorzec. Siedem zdarzeń w trzy miesiące przy dwóch podmiotach, które w materiałach marketingowych zapewniają o wielowarstwowych zabezpieczeniach, to dokładnie taki wzorzec. A fałszywy donos o zabójstwie wysłany do organów ścigania nie jest incydentem technicznym - to zdarzenie, które mogło skończyć się interwencją uzbrojonych funkcjonariuszy pod przypadkowym adresem.
Ile to może kosztować: 51 744 dolary za jedno naruszenie dziennie
Tu wchodzi arytmetyka, której w depeszach nie ma. FTC nie karze za „niebezpieczną AI” - karze za nieuczciwe lub wprowadzające w błąd praktyki na podstawie sekcji 5 ustawy o FTC, a stawkę kar ustala corocznie waloryzowany limit z 15 U.S.C. § 45(m)(1)(A). Aktualny pułap to 51 744 dolary za każde naruszenie, a w przypadku naruszeń ciągłych - za każdy dzień trwania. Po kursie 3,78 zł daje to 195 592 zł za pojedyncze naruszenie, czyli w zaokrągleniu 195,6 tys. zł dziennie, jeśli stan niezgodności trwa.
Przeliczyłem to na scenariusz, który FTC stosowała już wobec dużych platform. Jeżeli organ uzna, że wprowadzające w błąd zapewnienie w polityce prywatności dotyczyło każdego użytkownika osobno, mnożnikiem przestaje być liczba incydentów, a staje się nią liczba kont. Przy hipotetycznym miliardzie kontaktów z usługą teoretyczny pułap idzie w dziesiątki miliardów dolarów - dlatego takie sprawy kończą się ugodą. Punktem odniesienia jest tu ugoda FTC z Facebookiem z 2019 roku na 5 mld dolarów, czyli 18,9 mld zł po dzisiejszym kursie. Dla porównania: przy ostatniej rundzie finansowania OpenAI taka kwota odpowiadałaby mniej niż 2 procentom wyceny spółki, ale stanowiłaby wielokrotność jej rocznych przychodów.
Druga liczba, którą warto mieć w głowie: dzień wcześniej ośmiu prokuratorów generalnych stanów złożyło pozew przeciwko OpenAI, zarzucając naruszenie stanowych przepisów konsumenckich. Stanowe ustawy typu UDAP mają własne widełki, zwykle od 2 tys. do 25 tys. dolarów za naruszenie. Przy ośmiu stanach i dolnym progu 2 tys. dolarów to 16 tys. dolarów, czyli 60 480 zł za każde pojedyncze naruszenie policzone we wszystkich tych jurysdykcjach równolegle. To znaczy, że ryzyko stanowe może w praktyce przewyższyć federalne, bo mnoży się przez liczbę stanów.
Przewodniczący FTC siedzi po dwóch stronach stołu
Jest w tej sprawie element, który trudno pominąć. Przewodniczący komisji Andrew Ferguson zasiada jednocześnie w powołanej niedawno przez Biały Dom grupie zadaniowej do spraw sztucznej inteligencji - a ta grupa, sądząc po komunikatach, ma przede wszystkim wzmacniać pozycję amerykańskiego przemysłu, a nie go regulować. Trudno o czystszy przykład napięcia między rolą organu ochrony konsumentów a rolą promotora branży.
„Sztuczna inteligencja jest jedną z najbardziej transformacyjnych technologii naszych czasów i jest wiele powodów do optymizmu. Ale FTC będzie czujna wobec nieuczciwych i wprowadzających w błąd praktyk, które szkodzą konsumentom.” - Andrew Ferguson, przewodniczący FTC, w komunikacie komisji o postępowaniu w sprawie chatbotów-towarzyszy
Ta sama osoba mówi w dwóch rejestrach, co w praktyce oznacza, że postępowanie może skończyć się ugodą z zobowiązaniami naprawczymi zamiast dotkliwej kary. Historia FTC sugeruje zresztą, że to scenariusz domyślny: wezwanie cywilne to narzędzie zbierania dowodów, nie zarzut.
Co z tego ma polski użytkownik: dwa adresy i jeden termin
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Polski konsument nie ma dostępu do FTC - ten organ nie rozpatruje skarg spoza USA i nie przyzna odszkodowania osobie z Warszawy. Ma za to dwie realne ścieżki i obie są darmowe.
Pierwsza to UODO, jeśli problem dotyczy danych osobowych: wycieku rozmów, przetwarzania treści promptów do trenowania modelu bez podstawy prawnej, braku realizacji żądania usunięcia danych. Skargę składa się przez ePUAP lub pisemnie na adres ul. Stawki 2 w Warszawie, nie trzeba prawnika, nie ma opłaty. Maksymalna kara z RODO to 20 mln euro albo 4 procent światowego obrotu - przy kursie 4,30 zł sam próg kwotowy to 86 mln zł, a przy dużym dostawcy decyduje oczywiście próg procentowy. Zanim jednak złożysz skargę, musisz najpierw zwrócić się do samej firmy i dać jej miesiąc na odpowiedź - UODO prawie zawsze pyta, czy ten krok został wykonany.
Druga to UOKiK, jeśli problem dotyczy regulaminu, reklamy lub obietnicy handlowej: zapewnień o bezpieczeństwie, których usługa nie spełnia, automatycznego przedłużania subskrypcji, utrudnionej rezygnacji. Prezes UOKiK nie rozstrzyga sporu indywidualnego, ale zawiadomienie od pojedynczej osoby bywa iskrą do postępowania wobec całej praktyki. Kara w polskim prawie to do 10 procent obrotu z poprzedniego roku - przy globalnym przychodzie rzędu 10 mld dolarów oznacza to teoretycznie 3,78 mld zł, choć UOKiK liczy zwykle obrót podmiotu działającego w Polsce. Jeśli chcesz zwrotu pieniędzy za subskrypcję, ścieżką jest rzecznik konsumentów w powiecie albo Europejskie Centrum Konsumenckie przy ul. Pięknej 18 w Warszawie - to drugie obsługuje spory z przedsiębiorcami z UE i EOG, więc działa wtedy, gdy umowę zawarłeś z irlandzkim lub innym unijnym podmiotem dostawcy, a nie z amerykańską centralą. Sprawdź to w regulaminie, zanim napiszesz - to dosłownie jedna linijka w sekcji o prawie właściwym.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Dwa porządki prawne, dwie zupełnie różne logiki
Różnica między podejściem amerykańskim a europejskim nie polega na wysokości kar, tylko na tym, co w ogóle jest przedmiotem badania.
| Element | USA (FTC) | Polska / UE |
| Podstawa | Nieuczciwe lub wprowadzające w błąd praktyki, sekcja 5 ustawy o FTC | RODO, ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, od sierpnia 2026 obowiązki AI Act dla modeli ogólnego przeznaczenia |
| Pułap kary | 51 744 USD (195,6 tys. zł) za naruszenie, także za każdy dzień | 20 mln EUR (86 mln zł) lub 4% obrotu (RODO); 10% obrotu (UOKiK) |
| Skarga obywatela | Tylko rezydenci USA, bez odszkodowania indywidualnego | Bezpłatna skarga do UODO, zawiadomienie do UOKiK, ścieżka ECK |
| Przedmiot badania | Rozbieżność między marketingiem a rzeczywistością | Legalność przetwarzania danych i uczciwość wzorca umownego |
Dla użytkownika z Polski praktyczny wniosek jest taki: amerykańskie postępowanie nie przyniesie mu pieniędzy, ale przyniesie dokumenty. Materiały ujawnione w toku sprawy FTC - wewnętrzne raporty o incydentach, korespondencja o zabezpieczeniach - trafiają zwykle do akt publicznych i stają się gotowym dowodem w europejskich postępowaniach. Jeśli UODO albo Komisja Europejska będą chciały sięgnąć po te same spółki, nie będą musiały od zera rekonstruować, co się w nich działo jesienią 2026 roku.
Warto też zapamiętać datę 2 sierpnia 2026. Od tego dnia w pełni stosowane są unijne obowiązki dla dostawców modeli ogólnego przeznaczenia z ryzykiem systemowym, w tym zgłaszanie poważnych incydentów do Urzędu ds. AI. Gdyby fałszywy donos o zabójstwie został wysłany z systemu działającego w Unii po tej dacie, powstałby obowiązek raportowy, którego w USA nie ma. Siedem incydentów, które policzyłem, w europejskim reżimie oznaczałoby siedem zgłoszeń - i siedem punktów wyjścia do osobnych postępowań.
Fakty sprawdzone 16 października 2026. Przeliczenia po kursie 3,78 zł za dolara i 4,30 zł za euro. Źródła: Engadget, FTC - informacje o karach, komunikat FTC o ugodzie z Facebookiem, UODO - jak złożyć skargę, UOKiK - zawiadomienie o praktykach naruszających zbiorowe interesy konsumentów, AI Act, obowiązki dostawców modeli z ryzykiem systemowym.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
