34 prezesów o tym, co ich fascynuje i przeraża w agentycznym AI
Fast Company zapytało blisko trzydziestu kilku CEO z branż od ochrony zdrowia po marketing, jak myślą o agentycznym AI - i co z tych rozmów wynika, jest zarówno ekscytujące, jak i niepokojące.
👁 189 przeczytań
Fast Company przepytało 34 szefów firm - od American Express, przez Sephora, po startup medyczny Arintra - o to, jak agentyczne AI zmienia ich branże, co ich w nim ekscytuje i czego się boją. Wyniki tego sondażu pokazują rynek w punkcie przełomowym: wszyscy wiedzą, że coś się dzieje, ale nikt nie wie jeszcze dokładnie, co.
Varun Krishna, CEO fintechowego giganta Rocket Companies, ujął to bez ogródek: „Przekroczyliśmy pewną granicę. AI nie tylko już tworzy - ono myśli, decyduje i działa. To zmienia wszystko, od obsługi klienta po bezpieczeństwo”.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Pierwsze twarde liczby
Najbardziej konkretnych danych dostarczył Steve Squeri, CEO American Express. Firma wdrożyła narzędzia do programowania wspomagane przez AI na taką skalę, że cykle kodowania skróciły się o 30%. Squeri widzi w tym zapowiedź głębszej zmiany: agentyczne systemy mają przejąć pełną odpowiedzialność za projektowanie, testowanie i wdrażanie nowych funkcji, a nie tylko pomagać programistom. W praktyce oznaczałoby to dla klientów Amex agenta, który samodzielnie rezerwuje loty, hotele i restauracje przez aplikację Resy - bez konieczności klikania przez kolejne ekrany. „Jeśli zrobimy to dobrze, najlepsze doświadczenia z agentycznym AI w ogóle nie będą wyglądały jak AI” - mówi Squeri.
Jeszcze dalej poszła firma Arintra z Austin, tworząca AI do medycznego kodowania rozliczeniowego. Zbudowała agenta, który działa wewnątrz elektronicznej dokumentacji pacjenta i automatycznie zamienia opis kliniczny w kody rozliczeniowe zgodne z wymogami ubezpieczycieli - bez udziału człowieka w pętli.
Ndidi Oteh, szefowa Accenture Song, ostrzega jednak przed złudzeniem gotowości. Agentyczne narzędzia - twierdzi - „obnażają, ile organizacji wciąż działa w silosach danych i przestarzałych modelach pracy. Firmy, które nie przebudują sposobu wykonywania zadań, same się spowolnią dokładnie wtedy, gdy liczy się tempo”.
Nie brakuje też głosów sceptycznych. Meng Ru Kuok, CEO Caldecott Music Group i właściciel platformy BandLab, ocenia wprost:
„Większość tego, co ludzie nazywają agentycznym, to po prostu automatyzacja z lepszym marketingiem. Naprawdę autonomiczne systemy - takie, które negocjują, zawierają transakcje i podejmują decyzje bez człowieka - dla większości firm jeszcze nie istnieją.”
Mimo to Kuok przyznaje, że potencjał jest realny.
Wspólny mianownik wszystkich 34 odpowiedzi brzmi tak samo: nikt nie jest gotowy - ale czekanie na gotowość to i tak zły plan.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


