Twórcy YouTube w ogniu krytyki za promowanie platformy AI Higgsfield
Matti Haapoja i Sam Kolder opublikowali filmy zachwalające platformę Higgsfield i jej funkcję Seedance 2.5, nie oznaczając ich jako reklam - co wywołało falę krytyki ze strony fanów i innych twórców.
👁 129 przeczytań
W ciągu ostatnich kilku dni znani twórcy filmowi na YouTube - Matti Haapoja i Sam „Kold” Kolder - opublikowali nieoznaczone jako reklamy filmy zachwalające platformę Higgsfield i jej najnowszą funkcję Seedance 2.5. Ani twórcy, ani Higgsfield nie odpowiedzieli na pytania „The Verge” o to, czy były to płatne współprace.
Reakcja była natychmiastowa. Na Threads inni twórcy zaczęli publikować zrzuty ekranu ofert partnerskich, które rzekomo otrzymali od firm PR działających w imieniu Higgsfield. Marques Brownlee skrytykował Haapoję za porównywanie generatywnej AI do kultowego aparatu Canon EOS 5D Mark II, podkreślając, że w przeciwieństwie do niego modele AI są „trenowane na materiałach stworzonych przez ludzi, bez żadnego uznania autorstwa”.
Sekcja komentarzy pod filmem Koldera była bardziej podzielona - obok zachwytów nad przejściami pojawiały się wpisy w stylu „AI pokonała naszego króla”. Higgsfield ubiegłym tygodniu wypuścił też pełnometrażowy film Cully Hill Boys z AI-generowanymi wersjami youtuberów N3on i Matta Kiatipisа, który przeszedł niemal bez echa.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
Chińskie platformy z powieściami internetowymi zaczęły walczyć z AI, którą same promowałyNewsy
Binance uruchomiło platformę dla agentów AI do handlu kryptowalutamiNewsy
Cloudflare udostępnia na otwartej licencji platformę do vibe-codingu dla niekoderówNewsyLink do Higgsfield jest partnerski: jeśli kupisz przez niego, serwis dostaje prowizję, a Ty płacisz tyle samo. Nie wpływa to na treść, także tam, gdzie piszę krytycznie.
