GOOGLE GEMINI AI PRO - VOUCHER NA 18 MIESIĘCY 50% TANIEJ DO PIĄTKU Z TYM KODEM ➡️ MAJUFKA GEMINI AI PRO: 50% taniej z kodem MAJUFKA SPRAWDŹ 🔥SPRAWDŹ
Skip to content
Premium

Były szef Twittera buduje internet dla agentów AI. Parallel Web Systems warte już 2 mld dolarów

Startup Paraga Agrawala zebrał 100 mln dolarów w rundzie prowadzonej przez Sequoię. Firma nie tworzy kolejnego chatbota, tylko infrastrukturę, dzięki której agenci AI mają sprawniej przeszukiwać sieć.

5 min read
Pastelowa ilustracja robotów i sieci połączonych mostem danych.

Parallel Web Systems, startup założony przez byłego szefa Twittera Paraga Agrawala, zebrał 100 mln dolarów w rundzie finansowania prowadzonej przez Sequoia Capital. Wycena firmy wzrosła do 2 mld dolarów. To duży skok: zaledwie kilka miesięcy wcześniej Parallel było wyceniane na 740 mln dolarów po rundzie Series A.

To nie jest kolejny chatbot. I właśnie dlatego temat jest ciekawy.

Parallel buduje narzędzia do przeszukiwania i analizowania internetu dla agentów AI. Innymi słowy: firma chce stworzyć warstwę infrastruktury, która pozwoli autonomicznym systemom szybciej i dokładniej korzystać z aktualnych danych z sieci.

Po co agentom własna wyszukiwarka

Dzisiejszy internet został zaprojektowany głównie dla ludzi. Strony mają układ graficzny, menu, reklamy, formularze, logowania i treści przygotowane do czytania oczami człowieka. Agent AI potrzebuje czegoś innego. Musi pobrać dane, porównać źródła, wykonać kilka kroków, zrozumieć kontekst i zwrócić wynik bez ręcznego klikania.

To proste tylko w prezentacji.

W praktyce sieć jest chaotyczna. Część treści jest za paywallem. Część wymaga logowania. Część jest nieaktualna. Część została napisana pod pozycjonowanie, a nie pod jakość informacji. Jeśli agent AI ma wykonywać zadania dla firm, nie może opierać się na przypadkowych wynikach.

Parallel chce rozwiązać właśnie ten problem.

Klienci nie są przypadkowi

TechCrunch podaje, że z narzędzi Parallel korzystają między innymi Clay, Harvey, Notion i Opendoor. Firma mówi też o klientach z sektora bankowego i funduszy hedgingowych, choć nie podaje ich nazw.

To ważne, bo pokazuje, gdzie agenci AI mogą najszybciej znaleźć zastosowanie. Nie w zabawnych demonstracjach, ale w zadaniach wymagających aktualnej wiedzy: analizie rynku, sprawdzaniu firm, obsłudze klientów, badaniu dokumentów, ryzyku ubezpieczeniowym czy przygotowaniu materiałów dla prawników.

Harvey, czyli znany startup AI dla prawników, jest tu szczególnie ciekawy. Jeśli kancelarie mają korzystać z agentów do pracy na dokumentach i źródłach, jakość wyszukiwania staje się kluczowa. Błąd w odpowiedzi modelu to nie literówka. To potencjalnie zła decyzja prawna albo biznesowa.

Agrawal po Twitterze

Historia Paraga Agrawala dodaje temu tematowi osobisty wymiar. Jego czas na stanowisku prezesa Twittera zakończył się gwałtownie po przejęciu firmy przez Elona Muska. Teraz Agrawal wraca nie z kolejną siecią społecznościową, ale z firmą infrastrukturalną dla AI.

To mówi coś o kierunku całej branży. Największe pieniądze nie muszą płynąć do aplikacji, które widzi użytkownik końcowy. Mogą płynąć do narzędzi schowanych pod spodem: indeksów, interfejsów programistycznych, warstw dostępu do danych i systemów, które pomagają modelom działać w prawdziwej sieci.

Parallel zebrało łącznie około 230 mln dolarów. Według informacji przywoływanych przez media firma ma około 50 pracowników i obsługuje ponad 100 tys. deweloperów. To mały zespół jak na wycenę 2 mld dolarów, ale w świecie infrastruktury AI inwestorzy płacą za możliwość zajęcia strategicznego miejsca wcześnie.

Internet dla ludzi i internet dla maszyn

Najciekawsze pytanie brzmi: czy wkrótce będziemy mieć dwa internety.

Pierwszy pozostanie dla ludzi: strony, aplikacje, media, sklepy, formularze. Drugi będzie warstwą dla maszyn: uporządkowane dane, dostęp przez interfejsy, automatyczne wyszukiwanie, ranking jakości i płatne kanały dla agentów.

Jeżeli ten drugi internet powstanie, firmy takie jak Parallel mogą stać się bardzo ważne. Nie dlatego, że mają najpopularniejszy model. Dlatego, że mogą kontrolować to, jak modele docierają do aktualnych informacji.

W epoce agentów AI samo generowanie odpowiedzi nie wystarczy. Agent musi wiedzieć, gdzie szukać, komu zaufać i jak wykonać zadanie bez zgubienia się w szumie.

Dlaczego to nie jest zwykłe wyszukiwanie

Klasyczna wyszukiwarka daje człowiekowi listę stron. Agent AI potrzebuje wyniku, który da się wykorzystać w zadaniu. To inna logika. Jeśli agent ma przygotować analizę spółki, sprawdzić ryzyko kontrahenta albo pomóc prawnikowi w researchu, nie może tylko znaleźć pięciu linków. Musi zebrać aktualne informacje, ocenić ich jakość, połączyć je z kontekstem i przekazać modelowi w formie, którą da się przetworzyć.

To właśnie dlatego narzędzia takie jak Parallel mogą stać się niewidzialną, ale bardzo ważną częścią rynku agentów. Użytkownik końcowy może nigdy nie zobaczyć nazwy firmy. Zobaczy tylko, że jego agent działa sprawniej, ma mniej halucynacji i lepiej radzi sobie z aktualnymi informacjami.

Największe ryzyko: zależność od nowej warstwy

Jeśli agenci AI zaczną masowo korzystać z takich usług, pojawi się nowe pytanie o władzę nad dostępem do informacji. Kto decyduje, które źródła są najlepsze? Kto kontroluje ranking? Kto płaci właścicielom treści? Kto odpowiada, gdy agent oprze decyzję na błędnym albo niepełnym wyniku?

To są pytania, które dopiero zaczynają się pojawiać. Ale im więcej pieniędzy płynie do infrastruktury dla agentów, tym szybciej staną się polityczne i biznesowe.

Parallel może być więc czymś więcej niż startupem od wyszukiwania. Może być zapowiedzią nowej warstwy internetu, w której głównym użytkownikiem nie jest człowiek, tylko maszyna działająca w jego imieniu.

Komentarz

Wycena Parallel może wyglądać wysoko. Ale pomysł jest logiczny.

Jeżeli przyszłość AI ma należeć do agentów, to ktoś musi zbudować dla nich drogę przez internet. Google zbudował wyszukiwarkę dla ludzi. Parallel próbuje zbudować coś podobnego dla maszyn.

To nie brzmi tak efektownie jak nowy chatbot.

Ale może okazać się znacznie ważniejsze.

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Entuzjasta technologii, od 5 lat śledzi rozwój sztucznej inteligencji. Specjalizuje się w modelach językowych i Midjourney.