Oszuści sklonowali głos córki i upozorowali porwanie. Matka wysłała 5400 dolarów
Trzy sekundy nagrania wystarczą, by zbudować przekonujący klon głosu. W Kalifornii matka przez pięć godzin wierzyła, że jej córka jest w rękach kartelu - i wysłała pieniądze do Meksyku.

Ten news ukazał się 2 godziny po komunikacie źródła.
👁 118 przeczytań
Matka z Martinez w Kalifornii przez pięć godzin wykonywała polecenia oszustów, którzy odtworzyli jej sklonowany głos córki i twierdzili, że dziewczyna została porwana przez meksykański kartel. Sprawę opisał serwis Fortune, powołując się na relację kobiety dla stacji ABC7 News oraz badania Consumer Reports, McAfee i Gallupa.
Pięć godzin pod dyktando oszustów
Deborah Del Mastro, mieszkanka Martinez w Kalifornii, odebrała w maju rano połączenie z nieznanego numeru. Mężczyzna po drugiej stronie twierdził, że meksykański kartel narkotykowy porwał jej 37-letnią córkę. Następnie odtworzył nagranie, które brzmiało jak płacz córki wzywającej pomocy.
W relacji dla ABC7 News kobieta opisała, że słyszała głos córki w stanie skrajnej paniki, mówiącej, że bardzo się boi. Potem połączenie z tym fragmentem zostało urwane, a rozmówca zaczął wydawać rozkazy: zakaz mówienia, pytanie, czy ktoś jest obok, polecenie natychmiastowego ubrania się i wyjścia z domu.
Przekonana, że życie córki wisi na włosku, Del Mastro wykonywała polecenia przez pięć godzin. Wysłała 5400 dolarów przelewami do Meksyku z kilku różnych miejsc. Ostatecznie usłyszała, że córka zostanie wypuszczona pod sklepem spożywczym. Gdy tam dotarła i nikogo nie znalazła, zadzwoniła bezpośrednio do córki - ta przez cały czas była w pracy. Policja w Martinez prowadzi postępowanie, ale kobieta powiedziała ABC7, że nie spodziewa się odzyskania pieniędzy.
Trzy sekundy nagrania i gotowy klon
Fortune przypomina, że sztucznej inteligencji wystarczą nawet trzy sekundy nagrania mowy, by zbudować przekonującą kopię głosu. W testach firmy McAfee trzysekundowy fragment pozwolił wygenerować klon zgodny z oryginalnym mówcą w 85 procentach.
Próbki głosu oszuści mogą pobierać z filmów, które ludzie bez zastanowienia publikują na platformach takich jak Instagram czy TikTok. Potem używają klonu, by przekonać rodzinę, że bliska osoba jest w niebezpieczeństwie, i wyciągnąć tysiące dolarów.
Narzędzia nie są trudno dostępne. W marcu 2025 roku Consumer Reports opublikowało ocenę sześciu popularnych produktów do klonowania głosu. W czterech z nich - ElevenLabs, Speechify, PlayHT i Lovo - badacze bez przeszkód sklonowali głos z ogólnodostępnego nagrania. Te cztery firmy nie stosowały żadnego technicznego mechanizmu potwierdzania zgody osoby, której głos jest kopiowany; wystarczyło zaznaczyć pole oświadczające, że użytkownik ma do tego prawo. Dwie pozostałe, Descript i Resemble AI, wprowadziły rozwiązania utrudniające klonowanie bez zgody.
Grace Gedye, analityczka Consumer Reports, stwierdziła, że firmy mogą podjąć podstawowe kroki utrudniające klonowanie głosu bez wiedzy właściciela, ale część z nich tego nie robi. Fortune zaznacza, że opisuje przypadki podszywania się pod krewnych z użyciem klonowania głosu od 2023 roku, a jeden z badaczy deepfake’ów napisał, że klonowanie głosu przekroczyło już próg nieodróżnialności.
Dlaczego znajomy głos rozbraja czujność
Kimberly Hyun, adiunktka marketingu w Carl H. Lindner College of Business na University of Cincinnati, bada wpływ głosu na perswazję i decyzje konsumentów. W rozmowie z Fortune tłumaczy, że te oszustwa działają przez sposób, w jaki mózg przetwarza dźwięk. Z jej badań wynika, że gdy barwa głosu przypomina kogoś znajomego, ludzie opuszczają gardę i chętniej wierzą w to, co słyszą. Głos członka rodziny - jak ujęła to Hyun - potrafi oszukać poprzez zaufanie.
Nie chodzi wyłącznie o osoby starsze. Gallup nie stwierdził różnic w odsetku ofiar oszustw w zależności od wieku, a nabierani są również doświadczeni specjaliści. W 2024 roku pracownik działu finansowego międzynarodowej firmy w Hongkongu został nakłoniony do wypłaty 200 mln dolarów hongkońskich, czyli około 25,6 mln dolarów - podała tamtejsza policja. Oszuści wykorzystali deepfake, by podczas wideorozmowy podszyć się pod dyrektora finansowego spółki. Pracownik początkowo podejrzewał phishing, ale odrzucił wątpliwości, bo pozostali uczestnicy rozmowy wyglądali i brzmieli jak znani mu współpracownicy. Wszyscy byli fałszywi. Firmę zidentyfikowano później jako brytyjską spółkę inżynieryjną Arup.
Skala strat i niska zgłaszalność
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Z badania Gallupa i Stop Scams Alliance wynika, że w 2025 roku około 15 mln dorosłych Amerykanów straciło pieniądze w wyniku oszustw, a łączne straty sięgnęły mniej więcej 68 mld dolarów. W pełnym raporcie podano, że 12 procent zgłaszanych w badaniu oszustw wiązało się z AI lub deepfake’iem. Fortune zastrzega, że ta liczba może zaniżać skalę zjawiska, bo ofiary nie zawsze zdają sobie sprawę z użycia sztucznej inteligencji.
Problemem jest też milczenie poszkodowanych. Tylko 13 procent oszustw opisanych w badaniu Gallupa zostało zgłoszonych do Federalnej Komisji Handlu lub federalnych organów ścigania. Amerykanom zaleca się składanie zawiadomień przez serwis ReportFraud.ftc.gov oraz do centrum zgłaszania przestępstw internetowych FBI.
Co to znaczy dla polskich rodzin
Mechanizm opisany przez Fortune nie jest przywiązany do geografii - opiera się na publicznie dostępnych nagraniach z mediów społecznościowych i na presji czasu. Materiału do sklonowania głosu dostarcza każde nagranie wideo z własnym głosem, niezależnie od tego, w jakim języku powstało. Polskie rodziny, które znają schemat oszustwa na wnuczka czy na policjanta, powinny założyć, że kolejna jego odsłona może brzmieć dosłownie głosem bliskiej osoby.
Rada ekspertki jest prosta i możliwa do wdrożenia od ręki w każdym domu w Polsce:
- ustalcie w rodzinie słowo-hasło, które znają tylko osoby najbliższe, i sprawdzajcie je przy każdym alarmującym telefonie;
- zachowajcie ostrożność wobec połączeń z nieznanych numerów;
- jeśli ktoś twierdzi, że bliski jest w tarapatach, nie zostawajcie na linii - rozłączcie się i zadzwońcie bezpośrednio do tej osoby;
- pamiętajcie, że znajomy głos sam w sobie nie jest już dowodem tożsamości.
Z perspektywy polskiego czytelnika istotne jest też zgłaszanie takich prób - w Polsce właściwą ścieżką są organy ścigania oraz, w sprawach dotyczących przetwarzania wizerunku i głosu, UODO; w materiale źródłowym podano wyłącznie amerykańskie kanały zgłoszeń, bez odniesień do polskich instytucji. Nie podano również danych o skali tego typu oszustw w Polsce.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Link do ElevenLabs jest partnerski: jeśli kupisz przez niego, serwis dostaje prowizję, a Ty płacisz tyle samo. Nie wpływa to na treść, także tam, gdzie piszę krytycznie.
