James Cameron o sztucznej inteligencji. Reżyser nie boi się buntu maszyn
James Cameron, reżyser Avatara, spotkał się z CTO Mety, Andrew Bosworthem, aby porozmawiać o AI i VR. Cameron nie obawia się buntu maszyn, lecz widzi przyszłość w goglach VR.
James Cameron, wizjoner kina i twórca „Avatara”, spotkał się z dyrektorem technologicznym Mety, Andrew „Boz” Bosworthem.
W obszernej rozmowie poruszyli tematy od zagrożeń sztucznej inteligencji po rewolucję, jaką dla widzów mogą stać się zestawy VR. Choć reżyser od dekad ostrzega przed buntem maszyn, jego prawdziwe obawy dotyczące AI są dziś znacznie bardziej subtelne. Z kolei w goglach do rzeczywistości mieszanej widzi on przyszłość idealnego seansu filmowego.
- James Cameron nie obawia się buntu maszyn w stylu Skynetu, lecz AI zaprogramowanej przez chciwych ludzi do destabilizowania rynków finansowych lub prowadzenia wojen.
- Reżyser widzi w AI narzędzie przyspieszające pracę twórców - jego zdaniem pozwala ona wykonać dane ujęcie dwa razy szybciej, nie zastępując artystów.
- Cameron po założeniu zestawu Meta Quest stwierdził, że gogle VR to jedyne medium, w którym filmy 3D wyglądają dokładnie tak, jak zostały stworzone - bez ciemnego i niestabilnego obrazu z kin.
Dialog dwóch gigantów swoich dziedzin - kina i technologii - rzuca nowe światło na kierunek, w którym zmierza rozrywka. James Cameron, który od lat przesuwa granice możliwości w efektach specjalnych, i Andrew Bosworth, kluczowa postać w rozwoju Mety, znaleźli zaskakująco dużo wspólnego gruntu, dyskutując o przyszłości opowiadania historii.
Sztuczna inteligencja: Nie Skynet, a ludzka chciwość
Choć nazwisko Camerona nieodłącznie kojarzy się z apokaliptyczną wizją z „Terminatora”, reżyser przyznał, że nie obawia się samoświadomej AI przejmującej władzę nad światem. Jego zdaniem prawdziwe zagrożenie jest inne i znacznie bardziej realne.
„Nie wierzę w scenariusz świadomej, morderczej sztucznej inteligencji w stylu Skynetu. Bardziej martwią mnie głupie AI zaprogramowane przez chciwych ludzi do destabilizowania rynków finansowych czy prowadzenia wojen” - stwierdził Cameron. Zaznaczył, że największym niebezpieczeństwem jest użycie technologii jako broni przez ludzi, którzy nie rozumieją jej pełnych konsekwencji.
Jednocześnie widzi w AI potężne narzędzie dla twórców. Podkreślił, że nie chodzi o zastępowanie artystów, ale o zwielokrotnienie ich kreatywności. „To nie jest kwestia zwolnienia połowy personelu w firmie od efektów wizualnych. Chodzi o to, by umożliwić im pracę nad ujęciem dwa razy szybciej” - wyjaśnił reżyser. Dzięki temu, jak powiedział, „mogą oni wykonać dwa razy więcej kreatywnych iteracji i szybciej przejść do kolejnego zadania”.
Idealne 3D istnieje tylko w zestawie VR
Największy entuzjazm Camerona wzbudziła technologia rzeczywistości mieszanej. Reżyser, który zrewolucjonizował kino filmem „Avatar” w 3D, od lat zmagał się z ograniczeniami sal kinowych. Jak przyznał, jego pierwsze doświadczenie z wysokiej klasy zestawem VR, takim jak Meta Quest, było objawieniem.
„Gdy pierwszy raz założyłem jeden z nich, to było jak otwarcie drzwi do nowej rzeczywistości. Pomyślałem: 'O mój Boże, wreszcie ludzie mogą zobaczyć film dokładnie tak, jak go stworzyłem'” - wspominał Cameron. Skrytykował standardy kinowe, które często psują efekt trójwymiaru.
„Nigdy nie byłem fanem projekcji 3D w kinach. Obraz jest zbyt ciemny, pojawiają się zakłócenia. To nigdy nie było idealne medium”.
W goglach VR zobaczył rozwiązanie tych problemów. „Zakładasz to i nagle wszystko jest idealnie jasne, obraz jest stabilny. To jest sposób, w jaki te filmy powinno się oglądać” - stwierdził z przekonaniem. Andrew Bosworth potwierdził, że celem Mety jest uczynienie z platformy Quest najlepszego miejsca do konsumpcji mediów, w tym filmów tworzonych przez wizjonerów takich jak Cameron.
Nowy język opowiadania historii
Obaj rozmówcy zgodzili się, że technologia VR i MR to coś więcej niż tylko nowy rodzaj ekranu. To potencjalnie zupełnie nowy środek wyrazu, który może na zawsze zmienić sposób opowiadania historii. Daje on twórcom możliwość tworzenia światów, w których widz może się w pełni zanurzyć.
Rozmowa Camerona i Boswortha pokazuje, że granice między Hollywood a Doliną Krzemową zacierają się w bezprecedensowym tempie. Ich wspólna wizja przyszłości, choć oparta na różnych doświadczeniach, koncentruje się na jednym: dostarczeniu publiczności jak najbardziej immersyjnych i angażujących przeżyć.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Czy James Cameron boi się sztucznej inteligencji i buntu maszyn?
Cameron nie boi się samoświadomej AI w stylu Skynetu. Bardziej obawia się prostych systemów AI zaprogramowanych przez chciwych ludzi do destabilizowania rynków finansowych lub prowadzenia wojen.
Co James Cameron sądzi o wykorzystaniu AI w efektach specjalnych?
Cameron uważa, że AI nie powinna zwalniać pracowników z firm zajmujących się efektami wizualnymi. Jej rola to umożliwienie im pracy nad ujęciem dwa razy szybciej i wykonania dwa razy więcej kreatywnych iteracji.
Dlaczego James Cameron krytykuje projekcje 3D w kinach?
Cameron twierdzi, że obraz w kinach 3D jest zbyt ciemny i pojawiają się zakłócenia, przez co nigdy nie było to idealne medium. Według niego dopiero gogle VR pokazują filmy trójwymiarowe tak, jak zostały stworzone.
Co Andrew Bosworth z Mety mówił o platformie Quest podczas rozmowy z Cameronem?
Bosworth potwierdził, że celem Mety jest uczynienie z platformy Quest najlepszego miejsca do konsumpcji mediów, w tym filmów tworzonych przez wizjonerów takich jak Cameron. Obaj rozmówcy zgodzili się, że VR i MR to potencjalnie zupełnie nowy środek wyrazu.
Brytyjska policja zbudowała maszynę do przewidywania przestępstw. Część wyników okazała się niewiarygodnaNewsy
Detektyw, który zwolnił się sam: jak przestałem polować na maszynę w tekścieMagazyn
ASML wysyła do fabryk maszynę za 400 mln dolarów. Tranzystory o rozdzielczości 8 nanometrówNewsy
