Google zaczął trenować AI na twoich zdjęciach, filmach i wyszukiwaniach głosowych - bez pytania
Google cicho zaktualizował ustawienia prywatności wyszukiwarki i automatycznie włączył wszystkim użytkownikom opcję udostępniania multimediów do trenowania modeli językowych.
👁 179 przeczytań
Google cicho zaktualizował w zeszłym miesiącu ustawienia prywatności swoich usług wyszukiwania i automatycznie zapisał wszystkich zalogowanych użytkowników do programu, w ramach którego przesyłane multimedia trafiają do trenowania modeli językowych. Zmianę ogłoszono mailowo - bez żadnego wyraźnego kroku potwierdzającego ze strony użytkowników.
Zgodnie z zaktualizowaną dokumentacją Google, „zapisane multimedia mogą być używane do rozwijania i ulepszania modeli AI oraz technologii Google, a także usług Google, które z nich korzystają”. W praktyce oznacza to, że zdjęcia, pliki, nagrania audio i wideo z wyszukiwań mogą być teraz swobodnie wykorzystywane do dalszego szkolenia LLM-ów.
Co ważne, zbieranie danych nie ogranicza się do wyników wyszukiwania. Obejmuje też materiały aktywnie przesyłane przez użytkownika: zrzuty ekranu z funkcji Circle to Search, prywatne zdjęcia przesyłane do wyszukiwania wizualnego, wyszukiwania głosowe przez Search Live oraz nagrania z Google Translate - na przykład gdy ktoś ćwiczy nowy język.
To ostatnie budzi szczególne wątpliwości. Głos użytkownika trafia do trenowania modeli, co otwiera drogę do ewentualnego nadużycia - syntezy audio z cudzym głosem mówiącym coś, czego nigdy nie powiedział.
Żeby zachować dotychczasowy poziom prywatności, trzeba ręcznie wyłączyć zapisywanie multimediów w ustawieniach historii usług wyszukiwania Google. Domyślna opcja jest zawsze ta korzystna dla Google.
Polityka opt-out zamiast opt-in przy tak wrażliwych danych - w tym głosu i prywatnych zdjęć - to decyzja, którą trudno interpretować inaczej niż jako celowe wykorzystanie inercji użytkowników.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


