🎬 Higgsfield Plus na rok 649 zł 1 990 zł -67% zostało 9 szt. albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Newsy

Adobe przejmuje Topaz Labs. Najlepsze narzędzia do wyostrzania zdjęć i filmów trafią do Photoshopa

Adobe kupuje Topaz Labs - twórcę Gigapixela i Topaza Video. Technologia powiększania i wyostrzania obrazu trafi do Firefly, Photoshopa, Lightrooma i Premiere. Kwoty nie ujawniono.

4 min czytania
Adobe przejmuje Topaz Labs. Najlepsze narzędzia do wyostrzania zdjęć i filmów trafią do Photoshopa

👁 217 przeczytań

Adobe przejmuje Topaz Labs - niewielką firmę z Teksasu, której programy od lat są w branży fotograficznej i filmowej czymś w rodzaju tajnej broni. To one potrafią wyostrzyć, powiększyć i oczyścić z szumu zdjęcie albo nagranie tak, że wygląda lepiej niż oryginał. Teraz ta technologia trafi prosto do Photoshopa, Lightrooma, Premiere i Firefly. Ile Adobe zapłaciło - nie wiadomo.

Wiążącą umowę ogłoszono 25 czerwca 2026 roku. Transakcja ma zostać domknięta w drugiej połowie roku, po uzyskaniu zgód urzędów antymonopolowych i spełnieniu standardowych warunków.

Czym właściwie zajmuje się Topaz Labs

Topaz Labs działa od ponad 20 lat i przez ten czas wyspecjalizowało się w jednej rzeczy - wyjątkowo trudnej. Jego programy, przede wszystkim Gigapixel (powiększanie), Topaz Photo i Topaz Video, wykorzystują sztuczną inteligencję do poprawiania jakości obrazu: powiększają zdjęcia i klatki filmu bez utraty ostrości, usuwają szum i ziarno, dorysowują brakujące detale, stabilizują nagrania i odtwarzają zniszczone archiwa. W nowszej ofercie są też m.in. Astra i Bloom.

I nie jest to żaden niszowy gracz. W 2025 roku firma otrzymała nagrodę Emmy za technologię odtwarzania archiwalnych bibliotek telewizyjnych w wysokiej jakości. Z jej narzędzi korzystają miliony użytkowników, w tym 20 spośród 50 największych firm na świecie.

O co tak naprawdę chodzi Adobe

Najciekawsze w tej transakcji nie są same efekty, ale to, w jaki sposób Topaz potrafi je uzyskać. Firma opracowała technologię Neurostream, dzięki której duże, wymagające modele AI działają lokalnie - na komputerze użytkownika, bez wysyłania materiałów do chmury. To dokładnie kierunek, w którym Adobe chce prowadzić Firefly: szybciej, taniej i z większą kontrolą nad prywatnością nagrań.

Topaz Labs ma ogromne doświadczenie w optymalizowaniu dużych, złożonych modeli AI tak, by działały bezpośrednio na urządzeniu. To pozwoli nam zaoferować klientom szybsze i płynniejsze narzędzia.

- Deepa Subramaniam, wiceprezeska Adobe

Modele Topaza mają zostać wbudowane wprost w aplikacje Adobe - Firefly, Firefly Services oraz Photoshop, Lightroom i Premiere - zamiast pozostawać osobnymi wtyczkami, które trzeba dokupować.

Twórcy robią dziś coraz więcej, łącząc materiały nagrane z wygenerowanymi. Dzięki Topaz Labs damy każdemu z nich jakość i kontrolę, które pozwolą łatwo tworzyć takie treści w wyższej rozdzielczości.

- David Wadhwani, szef pionu Creativity & Productivity w Adobe

Entuzjazmu nie kryje też druga strona. „Wspólnie możemy radykalnie poszerzyć to, co jest w zasięgu filmowców i twórców na całym świecie” - stwierdził Eric Yang, prezes Topaz Labs, który po przejęciu ma dalej kierować swoim zespołem.

Co z dotychczasowymi użytkownikami

Adobe zapewnia, że programy Topaza nadal będą sprzedawane osobno, na dotychczasowej stronie, a obecni klienci mogą liczyć na wsparcie. I tu zaczynają się pytania, na które firma na razie nie odpowiada. Środowisko fotografów przyjęło tę wiadomość z mieszaniną entuzjazmu i niepokoju:

  • Cennik to wielka niewiadoma. Ani Adobe, ani Topaz nie powiedzieli, czy i jak zmienią się ceny.
  • Subskrypcje. Topaz już dziś sprzedaje swoje programy w abonamencie, więc dobrze pasuje do modelu Adobe - ale to samo budzi obawy, że z czasem „osobne” aplikacje zostaną wciągnięte głębiej w Creative Cloud.
  • Kredyty generatywne. Gdy Adobe wcześniej integrowało pojedyncze narzędzia Topaza, korzystanie z nich pochłaniało kredyty generatywne. Nie wiadomo, czy podobnie będzie z resztą funkcji.

W świecie przejęć w branży oprogramowania zapewnienie, że „aplikacje pozostaną dostępne osobno”, bywa rozwiązaniem tymczasowym. Dlatego użytkownicy traktują je na razie jako obietnicę do sprawdzenia, a nie gwarancję.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Szerszy obraz: walka o utrzymanie twórców

Ten ruch nie dzieje się w próżni. Adobe znajduje się pod rosnącą presją - z jednej strony generatywnej rewolucji AI, z drugiej konkurentów, którzy podgryzają je z różnych stron: od Canvy po Blackmagic Design z programem DaVinci Resolve. Wciągnięcie najlepszej na rynku technologii poprawiania obrazu do własnych aplikacji to ruch obronny. Ma sprawić, by użytkownik nie musiał wychodzić poza Creative Cloud po coś, co dotąd robił w Topazie. Innymi słowy: Adobe kupuje nie tylko zestaw modeli, ale i powód, dla którego część profesjonalistów wciąż trzymała jedną nogę poza jego ekosystemem.

Szczegóły transakcji firma podała w oficjalnym komunikacie Adobe.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Cursor Pro+ 99 zł/mc Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie