Nowe warunki Meta mogą pozwolić jej trenować AI na treściach wydawców bez opłat
Meta zmienia swoje warunki komercyjne tak, że od 30 października firma może crawlować i scrapować strony internetowe „powiązane” z kontami biznesowymi - i używać pobranej treści do trenowania modeli AI.

👁 117 przeczytań
Meta zmienia swoje warunki komercyjne w sposób, który - według ekspertów prawnych - może dawać firmie prawo do crawlowania i scrapowania stron internetowych wydawców medialnych oraz używania pobranej treści do trenowania modeli AI, bez konieczności podpisywania płatnych umów licencyjnych. Nowe zasady wchodzą w życie 30 października 2026 roku.
Sprawę jako pierwsza opisała Nieman Lab, analizując zaktualizowane warunki komercyjne Meta. Kluczowy fragment nowych regulacji brzmi dosłownie: firma może używać „automatycznego oprogramowania (takiego jak web scrapery, boty, roboty, spidery, crawlery i użytkownik agenty)” do uzyskiwania dostępu, indeksowania, analizowania i zbierania treści z domen, stron i adresów URL „powiązanych z produktami lub usługami” podmiotów korzystających z platform Meta. Co istotne, zebrana treść może być następnie wykorzystana do „dostarczania, rozwijania, ulepszania, badań, trenowania” produktów i usług Meta.
Polityka dotyczy każdego konta biznesowego aktywnego na Facebooku, Instagramie, WhatsAppie i Messengerze. Dla wydawców mediów oznacza to, że samo prowadzenie profilu na tych platformach i linkowanie do własnej strony może teraz formalnie upoważnić Metę do scrapowania całego powiązanego serwisu.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Robots.txt przestaje chronić?
Centralny problem, na który zwracają uwagę prawnicy, dotyczy relacji między nowymi warunkami a standardowym narzędziem ochrony treści w sieci - plikiem robots.txt. Wydawcy od lat używają tego mechanizmu, by blokować crawlery firm AI przed indeksowaniem ich artykułów. Eksperci prawni cytowani przez Nieman Lab twierdzą, że Meta może teraz argumentować, iż jej warunki komercyjne „mają pierwszeństwo nad innymi instrukcjami blokowania”, w tym właśnie nad robots.txt.
James Grimmelmann, profesor prawa cyfrowego i informacyjnego na Cornell University, nie pozostawia wątpliwości co do konsekwencji dla branży mediowej: „Dla wydawców informacyjnych jest to wyraźna zgoda dla Mety na trenowanie AI na wszelkich treściach z ich serwisów i ewentualnie na wdrażanie części tych treści, nawet w bezpośredniej konkurencji z samymi wydawcami” - cytuje go Nieman Lab.
Meta odpowiada na te obawy dwutorowo. Rzecznik Daniel Roberts twierdzi, że firma jedynie „konsoliduje” swoje warunki komercyjne i samoobsługowe, a sam mechanizm działania crawlerów się nie zmienia. Dodaje, że właściciele treści nadal mogą używać robots.txt, by wyrażać swoje preferencje, a odpowiednie informacje są dostępne w dokumentacji dla deweloperów. Andy Stone, wiceprezes Meta ds. komunikacji, opublikował na platformie X wpis wyjaśniający, że „ta aktualizacja ma na celu zapewnienie nam możliwości pobierania dokładnych informacji o produktach na sprzedaż na stronach trzecich przy tworzeniu rekomendacji reklamowych i dotyczących treści na platformie, a nie scrapowanie serwisów informacyjnych”.
Zobacz wpis na X
Jednocześnie nowe warunki nie dają podmiotom wiele wyboru: firmy, które nie zgodzą się na nową politykę, „mogą zaprzestać wszelkiego dostępu do naszych Produktów i korzystania z nich w celach biznesowych lub komercyjnych” - czytamy w dokumencie. Dla wydawców, którzy polegają na Facebooku i Instagramie jako kanałach dystrybucji ruchu, oznacza to trudny dylemat: albo akceptujesz warunki, albo rezygnujesz z obecności na platformach o miliardowej bazie użytkowników.
Kontekst jest istotny: Meta dotychczas, podobnie jak OpenAI, zawierała płatne umowy licencyjne z wybranymi redakcjami. Partnerami firmy zostały między innymi CNN, Fox News, USA Today i People Inc. Nowe warunki komercyjne mogą jednak dać Mecie dostęp do znacznie szerszego zasobu treści - bez konieczności płacenia komukolwiek za licencję.
Sam dokument nowych warunków zawiera też inny niedawno wprowadzony element układanki: we wrześniu 2026 roku Meta uruchomiła subskrypcję Meta One, która wymaga od firm i twórców wnoszenia opłat za możliwość dodawania linków w postach i relacjach. Wydawcy coraz wyraźniej widzą się w pułapce - płacą za linki, a Meta i tak może sięgnąć po ich treści do własnych celów.
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
