AI nie zwalnia ludzi. Robią to firmy - i chowają się za AI
Oracle przyznał, że w rok zwolnił 21 tysięcy osób i wskazał AI jako jeden z powodów - ale prawdziwa historia tych cięć jest mniej wygodna.
👁 137 przeczytań
Oracle ujawnił w poniedziałek, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy zredukował zatrudnienie o 21 tysięcy osób - spadek o 13 procent - i w rocznym dokumencie regulacyjnym wskazał na AI jako jeden z powodów. Brzmi jak nowa era. Moim zdaniem brzmi raczej jak stara wymówka w nowym opakowaniu.
Bo przyjrzyjmy się, co tak naprawdę napisał Oracle:
„Wdrożenie i rozwój technologii AI w naszej działalności doprowadziły - i mogą nadal prowadzić - do redukcji zatrudnienia”.
To zdanie z raportu finansowego Oracle. Zauważcie jego ostrożność: „doprowadziły i mogą prowadzić”. To nie jest deklaracja wizjonera, tylko formuła prawnika, która ma ładnie wyglądać przed akcjonariuszami. AI stało się idealnym wytłumaczeniem - jednocześnie silnikiem wzrostu i pretekstem do cięć.
Rekordowe przychody, rekordowe zwolnienia
Maj 2026 był najgorszym pod względem zwolnień miesiącem w technologii od lat, a AI była najczęściej podawanym powodem - tak wynika z danych firmy outplacementowej Challenger, Gray & Christmas. I tu robi się niewygodnie, bo te same firmy raportują rekordy.
Google ciął etaty w dywizji Cloud, w tym w zespole Threat Intelligence i u byłych ludzi z Mandianta - podczas gdy przychody Cloud wzrosły o 63 procent i po raz pierwszy przekroczyły 20 miliardów dolarów, a backlog niemal się podwoił, do ponad 460 miliardów. W rok firma zlikwidowała ponad jedną trzecią menedżerów zarządzających małymi zespołami. Co ciekawe, Google nigdy nie podał jednej liczby - cięcia idą przez „rolling” oceny wyników, dobrowolne odprawy i reorganizacje, a zewnętrzne szacunki mówią o 1500-3000+ inżynierach.
GitLab 3 czerwca zwolnił około 350 osób, czyli 14 procent załogi - oficjalnie po to, by sfinansować inwestycje w infrastrukturę AI. CEO Bill Staples mówił, że obciążenia agentowe „spychają konkurencję na skraj przepaści”, a firma zaczęła „generacyjną przebudowę” pod wymagania stukrotnego wzrostu. W tym samym czasie GitLab raportował 264 miliony dolarów kwartalnego przychodu, w górę o 23 procent rok do roku. Intuit z kolei 20 maja ogłosił likwidację około 3000 stanowisk - 17 procent załogi - w restrukturyzacji „upraszczającej strukturę” i przesuwającej zasoby w stronę AI.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Czego AI tu nie tłumaczy
Jest jeden szczegół, który psuje tę narrację. Sporo wycinanych dziś ról napuchło w czasie pandemicznego boomu rekrutacyjnego. Innymi słowy: część tych etatów nigdy nie miała racji bytu, a teraz AI dostaje rachunek za nadmiarowe zatrudnianie sprzed kilku lat. To wygodne, bo nikt nie chce przyznać przed inwestorami, że po prostu przesadził z etatami.
Nie twierdzę, że AI nie zmienia pracy - zmienia. Ale różnica między „AI zabrało ten etat” a „zlikwidowaliśmy etat i wskazaliśmy AI” jest fundamentalna. Pierwsze to technologia. Drugie to PR.
Następnym razem, gdy firma z rekordowymi przychodami powie wam, że to AI kazało jej zwolnić tysiące ludzi, zapytajcie po prostu: kto naprawdę podejmuje te decyzje?
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
AI w arkuszach kalkulacyjnych to cicha rewolucja. Największe firmy żyją w Excelu, nie w demoPremium
Firmy od sztucznej inteligencji szukają etyki u liderów religijnych. Ważny gest czy wygodny teatr?Premium
Sztuczna inteligencja nie zwalnia ludzi. Zwalniają ich szefowie, którzy znaleźli wygodną wymówkęNewsy
