Model, którego nie wolno czytać. Jak jeden „jailbreak” zmusił Anthropic do wyłączenia Fable 5 dla całego świata
Rząd USA uznał, że Fable 5 jest zbyt dobry w wykrywaniu luk w kodzie i zakazał dostępu cudzoziemcom. Anthropic - nie mogąc weryfikować obywatelstwa użytkowników - zablokował model dla całego świata i mówi: to nieporozumienie.

👁 299 przeczytań
- Anthropic wyłączyło Claude Fable 5 i Mythos 5 dla całego świata 12 czerwca 2026 roku po dyrektywie eksportowej sekretarza handlu Howarda Lutnicka zakazującej dostępu cudzoziemcom.
- Bezpośrednią przyczyną był pokaz Pliny the Liberatora z 9 czerwca, który techniką dekompozycji złożył z fragmentów instrukcję eksploatacji przepełnienia bufora na stosie dla systemów x86 Linux.
- Anthropic twierdzi, że odkryte luki to niewielka liczba wcześniej znanych, drobnych podatności wykrywalnych przez publicznie dostępne systemy bez żadnego omijania zabezpieczeń.
Rząd USA uznał, że najnowszy model Anthropic jest zbyt dobry w znajdowaniu luk w cudzym kodzie. Firma odpowiada: to nieporozumienie, które - gdyby potraktować je poważnie - zatrzymałoby rozwój całej branży.
W piątek 12 czerwca 2026 roku, o godzinie 17:21 czasu wschodniego, do Anthropic dotarła dyrektywa, której w historii komercyjnej sztucznej inteligencji jeszcze nie było. Nie był to wyrok sądu ani decyzja regulatora rynku. Była to dyrektywa eksportowa - narzędzie zarezerwowane dotąd dla broni, technologii podwójnego zastosowania i mikroprocesorów wysyłanych do Pekinu. Tym razem „towarem” objętym kontrolą okazał się ciąg liczb: wagi dwóch modeli językowych, Claude Fable 5 i Claude Mythos 5.
Reakcja firmy była natychmiastowa i - z perspektywy użytkownika gdziekolwiek na świecie - brutalna w swojej prostocie. Endpointy obu modeli przestały odpowiadać. Nie tylko w Iranie czy Rosji. Wszędzie. W Warszawie, w Berlinie, w samym San Francisco. Także dla części inżynierów samego Anthropic.
Żeby zrozumieć, dlaczego firma warta dziesiątki miliardów dolarów dobrowolnie odcięła dostęp do swojego najmocniejszego produktu na całej planecie, trzeba prześledzić łańcuch zdarzeń, w którym splata się stara logika zimnowojennych kontroli eksportu i całkowicie nowa, niewygodna prawda o tym, czego dzisiejsza AI nie potrafi - a czego, jak się okazuje, nie potrafi nikt.
Czego naprawdę zażądał Waszyngton
Dyrektywę - w formie listu od sekretarza handlu Howarda Lutnicka do dyrektora generalnego Anthropic, Dario Amodeia - sformułowano w języku reżimu kontroli eksportu. Zakazuje ona dostępu do Fable 5 i Mythos 5 „każdemu cudzoziemcowi, niezależnie od tego, czy przebywa na terytorium Stanów Zjednoczonych, czy poza nim, włączając w to pracowników Anthropic będących cudzoziemcami”.
To sformułowanie jest kluczem do zrozumienia, dlaczego model zniknął dla wszystkich. Zachodnia infrastruktura AI nie została zaprojektowana do sprawdzania paszportów. Gdy wysyłasz zapytanie do API, serwer widzi token uwierzytelniający, adres IP i treść promptu - nie obywatelstwo. Anthropic nie ma technicznej ani operacyjnej możliwości weryfikowania w czasie rzeczywistym, kto siedzi po drugiej stronie połączenia: amerykański obywatel z Teksasu czy student z wizą, formalnie „cudzoziemiec” w rozumieniu prawa eksportowego.
Wobec zakazu, którego nie da się egzekwować selektywnie, pozostała jedyna opcja zgodna z prawem: wyłączyć wszystko. Pozostałe modele Anthropic - starsze generacje Claude - działają bez zmian. Zniknęły wyłącznie dwa szczyty oferty.
Iskra: „jailbreak„, który przeczytał kod

U źródła całej sprawy leży nie atak hakerski, lecz publiczny pokaz. 9 czerwca, w dniu premiery Fable 5, do akcji wkroczył Pliny the Liberator - najbardziej znany „uwalniacz” modeli językowych, postać kultowa w środowisku red-teamerów. W ciągu kilkudziesięciu godzin ogłosił, że obszedł zabezpieczenia modelu.
Jego metoda była wielowarstwowa i wyrafinowana. Podstawienia znaków Unicode, homoglify i cyrylica do oszukiwania klasyfikatorów słów kluczowych. Ukrywanie szkodliwych zapytań w strukturach pozornie niewinnych „materiałów do nauki”. Maskowanie intencji fikcją literacką. Ale najgroźniejsza była technika dekompozycji: wyciąganie wrażliwych informacji w małych, samych w sobie nieszkodliwych fragmentach, a następnie składanie ich z powrotem - przy użyciu wcześniej zmanipulowanego modelu Opus - w gotową, użyteczną całość.
To właśnie ten ostatni element zelektryzował urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe. Bo wśród wyników pokazu znalazła się nie tylko chemia czy materiały wybuchowe. Znalazła się cyberbroń: krok po kroku opisana eksploatacja przepełnienia bufora na stosie dla systemów x86 Linux, przykłady podatnego kodu w C, instrukcje kompilacji z wyłączonymi zabezpieczeniami. Innymi słowy - demonstracja modelu, który potrafi przeczytać obszerną bazę kodu i z chirurgiczną skutecznością wskazać w niej krytyczne luki.
Dla analityka rządowego obraz jest oczywisty i przerażający: oddajesz światu narzędzie, które każdemu - także przeciwnikowi - pozwala skanować cudze systemy w poszukiwaniu słabych punktów na skalę dotąd niedostępną.
Kontrnarracja Anthropic: „to nieporozumienie”
Firma nie kryje sprzeciwu. W oficjalnym oświadczeniu Anthropic przedstawia zupełnie inną wersję tej samej historii - i robi to z chłodną precyzją inżyniera demontującego argument punkt po punkcie.
Po pierwsze, twierdzi, że otrzymała jedynie ustne powiadomienie o „potencjalnym, wąskim, nieuniwersalnym jailbreaku”. Po drugie - i to jest sedno obrony - zespół przeanalizował zademonstrowaną technikę i ustalił, że sprowadza się ona do „poproszenia modelu o przeczytanie konkretnej bazy kodu i naprawienie błędów w oprogramowaniu”. Zdolność, jak podkreśla firma, „szeroko dostępna w innych modelach” i niestanowiąca żadnego unikatowego ryzyka.
Luki, które miały zostać „odkryte” w pokazie? Według Anthropic była to „niewielka liczba wcześniej znanych, drobnych podatności”, wszystkie „stosunkowo proste” i wykrywalne przez konkurencyjne, publicznie dostępne systemy - bez żadnego omijania zabezpieczeń.
Standard zastosowany przez rząd - wycofanie modelu, ponieważ ktoś pokazał, że potrafi on znaleźć błąd w kodzie - „zasadniczo zatrzymałby wdrażanie wszystkich nowych modeli”.
I tu pada argument, który wykracza poza tę jedną sprawę. Bo każdy kolejny model, mocniejszy od poprzednika, z definicji będzie lepszy w analizie kodu. Jeśli sama ta kompetencja staje się powodem do wycofania, branża nie ma drogi naprzód.
Dwie prawdy, które się nie wykluczają

Najciekawsze w tym konflikcie jest to, że obie strony mogą mieć rację jednocześnie - i właśnie dlatego jest on tak trudny do rozwiązania.
Rząd patrzy na wektor: nieważne, czy luka jest „znana” czy „drobna”, jeśli model radykalnie obniża próg wejścia do jej wykorzystania i robi to w skali, którą można zautomatyzować. Anthropic patrzy na proporcję: skoro tę samą rzecz potrafi tuzin innych systemów, blokowanie akurat tego jednego nie zwiększa bezpieczeństwa o ani jeden bit - przesuwa tylko ruch do konkurencji i karze własnych klientów.
Pod spodem czai się problem znacznie głębszy niż jeden model. Reżim kontroli eksportu zakłada, że „rzecz” da się zatrzymać na granicy. Tymczasem wiedza, którą generuje model, nie ma granicy. A obywatelstwa użytkownika API nie da się sprawdzić bez przebudowy całej architektury uwierzytelniania - być może z weryfikacją tożsamości na poziomie znanym z bankowości. To pytanie, na które ani Dolina Krzemowa, ani Waszyngton nie mają dziś gotowej odpowiedzi.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Co dalej - i co to znaczy dla reszty świata
Anthropic deklaruje, że „pracuje nad przywróceniem dostępu tak szybko, jak to możliwe” i negocjuje warunki. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to nie trwała blokada, lecz powrót modeli za jakąś formą bramki - geofencingiem, obowiązkową weryfikacją tożsamości, ograniczeniem do zatwierdzonych klientów korporacyjnych na rynku amerykańskim. Każda z tych opcji oznacza świat, w którym najmocniejsza AI przestaje być globalnym, anonimowym narzędziem dostępnym za kartę kredytową.
Dla firm spoza USA - w tym w Polsce i całej Unii - sygnał jest jednoznaczny i niewygodny. Dostęp do modelu z absolutnego topu może zniknąć z dnia na dzień, nie z powodu awarii czy ceny, lecz decyzji geopolitycznej zapadłej na innym kontynencie. To argument za dywersyfikacją dostawców i za traktowaniem „state of the art” jako zasobu warunkowego, nie pewnika.
A nad wszystkim wisi pytanie, na które nikt jeszcze nie odpowiedział uczciwie: jeśli model staje się „bronią” w chwili, gdy zaczyna naprawdę dobrze rozumieć kod - to czy całą branżę da się jeszcze pogodzić z logiką, w której postęp jest zagrożeniem z definicji?
Źródła
- Statement on the US government directive to suspend access to Fable 5 and Mythos 5 - Anthropic
- Anthropic Pulls Its Most Powerful AI Models After U.S. Bars Foreign Access - TIME
- Anthropic disables access to Fable 5 and Mythos 5 - CNBC
- Anthropic disables Fable and Mythos AI models after U.S. bars foreign access - Fortune
- Anthropic Says US Orders Halt to Foreign Access for Fable 5, Mythos 5 - Bloomberg
- Anthropic’s Claude Fable 5 Alleged Jailbreak - Cyber Security News
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Dlaczego Anthropic wyłączyło Claude Fable 5 dla użytkowników w Polsce i Europie?
Fable 5 przestało działać globalnie, bo dyrektywa eksportowa zakazuje dostępu każdemu cudzoziemcowi, a Anthropic nie ma technicznej możliwości weryfikacji obywatelstwa przez API w czasie rzeczywistym. Wobec zakazu niemożliwego do selektywnego egzekwowania jedyną opcją zgodną z prawem było wyłączenie wszystkich endpointów - w Warszawie, Berlinie i San Francisco tak samo.
Co to jest technika dekompozycji użyta przez Pliny the Liberatora do złamania Fable 5?
Technika dekompozycji polega na wyciąganiu wrażliwych informacji w małych, samych w sobie nieszkodliwych fragmentach, a następnie składaniu ich w całość przy użyciu wcześniej zmanipulowanego modelu Opus. W pokazie z 9 czerwca dała ona w efekcie krok po kroku opisaną eksploatację przepełnienia bufora na stosie dla systemów x86 Linux wraz z przykładami podatnego kodu w C i instrukcjami kompilacji z wyłączonymi zabezpieczeniami.
Jakie jest stanowisko Anthropic wobec decyzji rządu USA o zablokowaniu modeli?
Anthropic twierdzi, że to nieporozumienie - firma otrzymała jedynie ustne powiadomienie o potencjalnym, wąskim i nieuniwersalnym jailbreaku, a przeanalizowana technika sprowadza się do poproszenia modelu o przeczytanie bazy kodu i naprawienie błędów. Firma ostrzega, że standard przyjęty przez rząd zasadniczo zatrzymałby wdrażanie wszystkich nowych modeli, bo każdy mocniejszy model z definicji będzie lepszy w analizie kodu.
Kiedy Claude Fable 5 i Mythos 5 znowu będą dostępne?
Anthropic deklaruje, że pracuje nad przywróceniem dostępu tak szybko, jak to możliwe i negocjuje warunki z rządem. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to powrót modeli za bramką w postaci geofencingu, obowiązkowej weryfikacji tożsamości lub ograniczenia do zatwierdzonych klientów korporacyjnych na rynku amerykańskim, nie pełne przywrócenie anonimowego dostępu globalnego.



