Przejdź do treści
Newsy

Wyciekłe dokumenty OpenAI: 13 miliardów przychodu, 39 miliardów straty

Zaudytowane sprawozdania finansowe pokazują firmę, która rośnie w zawrotnym tempie i traci jeszcze szybciej.

5 min czytania
Ostatnia aktualizacja:
Wyciekłe dokumenty OpenAI: 13 miliardów przychodu, 39 miliardów straty

👁 127 przeczytań

Liczby, które wyciekły z OpenAI, czyta się jak paradoks: oto firma, która w rok potroiła przychody, a mimo to traci pieniądze szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Zaudytowane sprawozdania finansowe, do których dotarł niezależny dziennikarz Ed Zitron i które niezależnie przejrzał „Financial Times”, pokazują obraz, jaki rzadko widujemy przed debiutem giełdowym - bo właśnie tam, ku IPO, OpenAI dziś zmierza.

Zacznijmy od dobrej strony bilansu, bo jest naprawdę imponująca. Raportowane przychody urosły z 3,7 miliarda dolarów w 2024 roku do 13,07 miliarda dolarów w 2025. To nie jest wzrost, to katapulta. „FT” donosi, że pod koniec 2025 roku miesięczne przychody firmy zbliżały się do 2 miliardów dolarów, co sugeruje, że tempo nie wyhamowało, a wręcz przyspieszało przez cały rok. Mało która firma w historii rosła w takim rytmie.

Problem w tym, że koszty rosły jeszcze szybciej.

Google · Twoje źródłaDodaj promptowy.com do preferowanych źródeł w Google

Kiedy badania zjadają cały przychód

Najbardziej obezwładniająca pozycja to wydatki na badania i rozwój. Tu nie ma subtelności: same koszty R&D przewyższyły całkowite przychody OpenAI w obu ostatnich latach. W 2024 roku było to 7,81 miliarda dolarów, a w 2025 już 19,18 miliarda. To głównie cena trenowania nowych modeli, a w tej kwocie kryje się jeden szczególnie ciekawy szczegół: 10,59 miliarda dolarów z tytułu R&D trafiło do Microsoftu. Czyli ponad połowa całego budżetu badawczego OpenAI to płatność na rzecz partnera dostarczającego moc obliczeniową.

Do tego dochodzą inne pozycje, które puchną w tym samym tempie. „Koszt przychodu” - czyli pieniądze wydane na samo wytwarzanie i dostarczanie produktu - skoczył z 2,65 miliarda do 7,5 miliarda dolarów. Tę kwotę napędza tak zwany inference, czyli moment, w którym model faktycznie odpowiada na zapytania rosnącej rzeszy użytkowników. Każdy prompt kosztuje. Im więcej ludzi rozmawia z ChatGPT, tym większy rachunek za prąd i procesory.

Sprzedaż i marketing też nie próżnowały - z 1,11 miliarda urosły do 5,73 miliarda dolarów. Pięciokrotnie w rok.

Suma tych wszystkich wydatków daje stratę operacyjną, która powiększyła się z 8,78 miliarda dolarów w 2024 roku do 20,92 miliarda w 2025. Dla firmy, która obiecuje inwestorom rentowność do 2030 roku, to kierunek co najmniej niepokojący.

Jest jednak drugie dno

Bo gdy spojrzeć na stratę operacyjną nie w wartościach bezwzględnych, lecz jako procent przychodu, obraz się odwraca. W 2024 roku OpenAI traciło operacyjnie 237 procent swoich przychodów. W 2025 - już „tylko” 160 procent. To wciąż liczba, która w normalnej firmie wywołałaby panikę, ale trend jest właściwy. Dziura się zmniejsza, choć do jej zasypania pozostała przepaść.

Najgłośniejsza liczba z całego wycieku - strata netto - wymaga zaś gwiazdki z przypisem. Na papierze urosła z nieco ponad 5 miliardów dolarów w 2024 roku do prawie 39 miliardów w 2025. Brzmi jak katastrofa, ale tu kryje się jednorazowy zabieg księgowy związany z przekształceniem OpenAI w strukturę for-profit i przeszacowaniem wycen inwestorskich. „FT”, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą, podaje, że ten niepowtarzalny odpis wyniósł około 30 miliardów dolarów. Bez niego strata netto za 2025 rok to znacznie strawniejsze 8 miliardów.

Trzeba wydawać pieniądze, żeby zarabiać pieniądze.

To stara maksyma z Doliny Krzemowej i OpenAI najwyraźniej traktuje ją dosłownie. Pytanie tylko, gdzie leży granica, za którą „inwestowanie w przyszłość” zamienia się w „palenie kapitału”.

Trzy presje, które nie odpuszczą

Żeby zamienić te straty w zysk, OpenAI będzie musiało zrobić coś, co dotąd robiło niechętnie: przyhamować wydatki, zwłaszcza te gigantyczne i wciąż rosnące koszty trenowania modeli. To trudne, bo to właśnie nowe, coraz potężniejsze modele są podstawą całej narracji firmy wobec inwestorów. Cięcie R&D oznaczałoby przyznanie, że wyścig zbrojeń AI ma swój sufit budżetowy.

Druga presja przychodzi od klientów korporacyjnych. Coraz więcej firm zaczyna krzywić się na rozliczanie za tokeny i domaga się mierzalnego zwrotu z inwestycji w AI. Czas zachwytu mija, nadchodzi czas arkuszy kalkulacyjnych. Działy finansowe pytają, ile konkretnie pieniędzy oszczędził lub zarobił chatbot, na którego firma wydaje setki tysięcy dolarów rocznie.

Trzecia presja to konkurencja, a konkretnie Anthropic. Rywalizacja o klientów subskrypcyjnych może zmusić OpenAI do obniżki cen, co - paradoksalnie - jeszcze powiększyłoby straty operacyjne. To klasyczna pułapka: żeby utrzymać udział w rynku, trzeba ciąć ceny, a żeby przestać tracić pieniądze, trzeba je podnosić. Nie da się robić obu rzeczy naraz.

Moim zdaniem najciekawsze w tych dokumentach jest nie to, że OpenAI traci pieniądze - bo to wiedzieliśmy - ale skala i struktura tej straty tuż przed wejściem na giełdę. Firma idzie do inwestorów publicznych z bilansem, który pokazuje zarazem najszybszy wzrost przychodów, jaki kiedykolwiek widziałem, i operacyjną dziurę liczoną w dziesiątkach miliardów dolarów. To zakład o przyszłość w czystej postaci: kupujesz nie dzisiejszy zysk, lecz wiarę, że za kilka lat krzywa kosztów wreszcie spotka się z krzywą przychodów.

Trend procentowy daje tej wierze pewną podstawę. Ale rok 2030, do którego OpenAI obiecuje rentowność, jest jednocześnie blisko i bardzo daleko. Blisko, bo to tylko cztery lata. Daleko, bo przez te cztery lata firma musi zmniejszyć stratę operacyjną z 160 procent przychodów do zera, jednocześnie odpierając trzy presje, z których każda ciągnie w przeciwną stronę. Liczby wyciekły. Teraz pozostaje pytanie, czy ktokolwiek potrafi je odwrócić.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// Zapytaj AI o ten news
Co o tym sądzisz?
Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

$ sitemap --all Cała strona w jednym miejscu - żeby się nie pogubić.
🛒 Sklep Kinetyka X Premium+ & SuperGrok 699 zł/rok CapCut Pro 600 zł/rok LinkedIn Premium od 149 zł/rok Zobacz wszystko → 💙 wspieraj
Redaguje
× powiększenie