Przejdź do treści
Premium

Włosi biorą się za halucynacje AI. Firmy muszą ostrzegać, że model może zmyślać

Włoski urząd antymonopolowy zamknął postępowania wobec DeepSeek, Mistral AI i twórcy NOVA AI. Warunek: użytkownicy mają wyraźniej widzieć, że generatywna sztuczna inteligencja może podawać błędne informacje.

4 min czytania
Klasyczna postać ostrzegająca przed nocnymi wizjami laptopa
👁 128 przeczytań

Włoski urząd antymonopolowy zamknął postępowania wobec trzech firm rozwijających usługi sztucznej inteligencji: chińskiego DeepSeek, francuskiego Mistral AI oraz tureckiej spółki Scaleup, stojącej za usługą NOVA AI. Powód postępowań był konkretny: ryzyko halucynacji, czyli sytuacji, w której model generatywny podaje informacje błędne, zmyślone albo wprowadzające w błąd.

// w skrócie
  • Włoski urząd AGCM zamknął postępowania wobec DeepSeek, Mistral AI i NOVA AI, zobowiązując je do wyraźnego ostrzegania użytkowników o ryzyku halucynacji.
  • DeepSeek przyznał wprost, że obecna technologia nie pozwala całkowicie wyeliminować halucynacji, i zobowiązał się inwestować w rozwiązania ograniczające ten problem.
  • Ostrzeżenia mają pojawiać się bezpośrednio w interfejsach chatbotów, a nie tylko w regulaminach, co dotyczy szczególnie porad prawnych, medycznych i finansowych.

Sprawa zakończyła się nie karą, ale zobowiązaniami firm. Mają one lepiej informować użytkowników, że odpowiedzi modeli nie zawsze są prawdziwe.

To drobna decyzja tylko z pozoru.

Co firmy muszą zmienić

Według informacji podanych przez włoski urząd AGCM, firmy zobowiązały się do zwiększenia przejrzystości na stronach internetowych, w regulaminach i bezpośrednio w interfejsach chatbotów. Chodzi o to, by użytkownik nie musiał szukać ostrzeżenia w gąszczu dokumentów, ale widział je tam, gdzie faktycznie korzysta z narzędzia.

W praktyce oznacza to trzy rzeczy:

  • wyraźniejsze komunikaty o tym, że model może generować nieprawdziwe treści,
  • lepsze informacje w warunkach korzystania z usług,
  • większą odpowiedzialność za sposób prezentowania możliwości generatywnej AI.

DeepSeek zobowiązał się dodatkowo do inwestowania w rozwiązania ograniczające halucynacje. Jednocześnie przyznał coś, co w tej branży bywa ukrywane pod marketingową warstwą: obecna technologia nie pozwala całkowicie wyeliminować tego problemu.

Dlaczego Włochy zaczynają od ostrzeżeń

To nie jest pierwsza sytuacja, w której włoscy regulatorzy interesują się sztuczną inteligencją. Włochy od dawna należą do najbardziej aktywnych państw europejskich w sprawach dotyczących prywatności, danych i ochrony konsumenta. Tym razem chodzi jednak o inny wymiar ryzyka.

Halucynacje AI nie są problemem wyłącznie technicznym. Dla użytkownika mogą oznaczać błędną poradę prawną, fałszywą informację medyczną, nieprawdziwą datę, nieistniejące źródło, wymyślony przepis albo zmyślone nazwisko. Jeżeli model brzmi pewnie, użytkownik łatwo może uznać odpowiedź za sprawdzoną.

Tu właśnie pojawia się regulator.

AGCM nie mówi firmom: wasze modele muszą być nieomylne. To byłoby nierealne. Mówi raczej: nie wolno sprzedawać narzędzia tak, jakby było bardziej pewne, niż naprawdę jest.

Problem dla całej branży

Decyzja z Włoch może stać się małym precedensem. Jeśli halucynacje zostaną uznane za problem konsumencki, a nie tylko ograniczenie technologiczne, firmy AI będą musiały inaczej projektować interfejsy. Nie wystarczy dopisać ogólnego zdania w regulaminie. Trzeba będzie pokazać użytkownikowi ryzyko w momencie korzystania z narzędzia.

Dla firm to niewygodne, bo uderza w najważniejszy element sprzedaży: wrażenie pewności. Chatbot, który przy każdej ważniejszej odpowiedzi przypomina, że może się mylić, wygląda mniej magicznie. Ale jest uczciwszy.

To szczególnie ważne, gdy modele trafiają do szkół, firm, urzędów i codziennych decyzji. Im powszechniejsze staje się AI, tym mniej miejsca zostaje na wymówkę, że użytkownik „powinien wiedzieć”. Większość użytkowników nie zna architektury modeli. Widzi płynną odpowiedź i często zakłada, że płynność oznacza wiarygodność.

Co to zmienia dla użytkownika

Nie przepłacaj za te subskrypcje

Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.

Zobacz, co jest dostępne

Dla zwykłego użytkownika najważniejsza jest nie sama nazwa regulatora, ale moment, w którym pojawia się ostrzeżenie. Jeśli komunikat o możliwych błędach znajduje się dopiero w regulaminie, praktycznie nie istnieje. Jeżeli pojawia się przy odpowiedzi modelu, zwłaszcza w sprawach wrażliwych, zaczyna działać.

To ważne przy poradach prawnych, zdrowotnych, finansowych i szkolnych. Użytkownik może korzystać z AI do szybkiego rozeznania, ale nie powinien mylić płynnego języka z pewnością. Model może napisać zdanie idealną polszczyzną i jednocześnie podać fałszywy fakt.

Właśnie dlatego sprawa włoska jest ciekawsza, niż wygląda. Regulator nie mówi ludziom: nie używajcie AI. Mówi firmom: nie budujcie interfejsu tak, żeby ryzyko było ukryte za zachwytem.

Mały krok, duży sygnał

Ta decyzja nie zatrzyma halucynacji. Może jednak zmienić sposób, w jaki firmy będą o nich mówić. Do tej pory wiele komunikatów marketingowych skupiało się na tym, co modele potrafią. Teraz coraz ważniejsze będzie to, czego nie potrafią i gdzie mogą się pomylić.

To zdrowe przesunięcie.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Komentarz

Włosi nie rozwiązali problemu halucynacji. Nikt jeszcze tego nie zrobił.

Ale nazwali problem właściwym językiem. Jeśli model może zmyślać, użytkownik ma prawo wiedzieć o tym jasno, zanim potraktuje odpowiedź jak fakt. To nie zabija sztucznej inteligencji. To odbiera jej tylko część fałszywej aury nieomylności.

I bardzo dobrze.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Najczęstsze pytania

Dlaczego Włochy wszczęły postępowania przeciwko DeepSeek, Mistral AI i NOVA AI?

Postępowania dotyczyły ryzyka halucynacji, czyli sytuacji, w której model generatywny podaje informacje błędne lub zmyślone. Włoski urząd AGCM uznał, że firmy nie informowały użytkowników wystarczająco jasno o tym, że odpowiedzi modeli nie zawsze są prawdziwe.

Czym są halucynacje w sztucznej inteligencji i dlaczego są groźne dla użytkowników?

Halucynacje to sytuacje, w których model generatywny podaje błędne, zmyślone lub wprowadzające w błąd informacje. Dla użytkownika może to oznaczać błędną poradę prawną, fałszywą informację medyczną, nieistniejące źródło lub zmyślone nazwisko - szczególnie groźne, gdy model brzmi pewnie i użytkownik zakłada, że odpowiedź jest sprawdzona.

Co konkretnie muszą zmienić firmy AI po decyzji włoskiego regulatora?

Firmy muszą umieszczać wyraźne komunikaty o możliwości generowania nieprawdziwych treści bezpośrednio w interfejsach chatbotów, a nie tylko w regulaminach. Zobowiązały się też do lepszych informacji w warunkach korzystania z usług i większej odpowiedzialności za sposób prezentowania możliwości generatywnej AI.

Czy decyzja włoskiego AGCM może wpłynąć na inne firmy AI poza Europą?

Decyzja może stać się precedensem, jeśli halucynacje zostaną powszechnie uznane za problem konsumencki, a nie tylko ograniczenie technologiczne. Firmy AI będą wtedy musiały inaczej projektować interfejsy i pokazywać ryzyko użytkownikowi w momencie korzystania z narzędzia, co uderza w marketingowe wrażenie pewności chatbotów.

// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok ElevenLabs Creator 352 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie