Valve zmienia zasady publikacji gier na Steam, bo AI zalewa sklep
Valve ogłosiło nowe wymogi dla deweloperów przesyłających gry na Steam, bo czas recenzji buildu wzrósł z docelowych 3-5 dni roboczych do nawet 12 - głównie przez falę tytułów tworzonych z pomocą AI.
Źródło: steampowered.com (materiały prasowe)Ten news ukazał się 4 godziny po komunikacie źródła.
👁 115 przeczytań
Valve zaktualizowało zasady przesyłania gier na Steam, by odblokować rosnący backlog zgłoszeń - czas oczekiwania na recenzję buildu wydłużył się z docelowych 3-5 dni roboczych do nawet 12. Firma ogłosiła zmiany w oficjalnym wpisie na Steam Community na początku listopada 2026 roku, przyznając wprost, że sytuacja jest stresująca dla deweloperów.
Skąd ten zator?
Odpowiedź leży w jednej liczbie: 49,9 procent. Tyle gier opublikowanych na Steam w październiku 2026 roku ujawniło, że zawierają treści wygenerowane przez AI - wynika to z analizy przeprowadzonej przez użytkownika Reddita u/ploz. Jeszcze w czerwcu, podczas Steam Next Fest, odsetek demo z ujawnionym AI wynosił blisko 20 procent. Oznacza to, że w ciągu czterech miesięcy udział tytułów z AI niemal się potroił.
Deweloper 2 Left Thumbs skomentował to bez ogródek na platformie X:
Zobacz wpis na X
„The time seems to have spiked around September/October. Presumably [due in part to]… the overwhelming amount of slop now flooding Steam.”
Valve nie powiedziało tego wprost, ale nie musiało - liczby mówią same za siebie. Sklep jest zasypywany grami składanymi metodą vibe-codingu, czyli tworzenia przy pomocy generatywnego AI przy minimalnym udziale doświadczonych deweloperów, często bez żadnych testów przed wysłaniem buildu do recenzji. Każdy taki build, który nie przejdzie wewnętrznej checklisty, trafia na ponowną recenzję i dokłada kolejne dni do i tak już przeciążonej kolejki.
Co konkretnie się zmienia
Nowe reguły mają jeden nadrzędny cel: wyeliminować zgłoszenia, które wracają do kolejki, bo zawierają elementarne błędy. Najważniejszy wymóg to uruchomienie gry przez klienta Steam przez co najmniej pięć minut przed wysłaniem buildu do przeglądu. Brzmi banalnie, ale Valve tłumaczy, dlaczego to ma znaczenie:
dane: analiza użytkownika u/ploz na Reddit, 2026
„Even if a game runs smoothly when a dev launches their executable directly, they might have missed basic steps that would impact a użytkownik installing and playing via Steam.”
Innymi słowy: gra może działać po uruchomieniu pliku .exe wprost z folderu, a i tak wywracać się przy instalacji przez klienta Steam, bo brakuje ścieżek rejestrowych albo pakietów redystrybucyjnych. Stąd drugi nowy wymóg - potwierdzenie obecności popularnych paczek, takich jak DirectX i Visual C++. Do listy dochodzą jeszcze: weryfikacja, że osiągnięcia są gotowe, sprawdzenie poprawności ścieżek Steam Cloud i skategoryzowanie screenshotów jako rozgrywka, menu, concept art lub przerywniki filmowe.
Valve zaznacza, że to dopiero pierwszy etap zmian w procesie recenzji. „More improvements are coming to the build review process, but these initial changes are a great starting point” - czytamy w komunikacie firmy.
Realne straty deweloperów indie
Za abstrakcyjnymi statystykami stoją konkretne ludzkie koszty. Deweloper Cubic Earth, działający pod nickiem structmira, opowiedział PC Gamerowi, jak opóźnienie przełożyło się na jego projekt: trailer zebrał ponad 60 000 wyświetleń na YouTube, wishlisty na Steam przekroczyły 6 000 - a wszystko to bez możliwości sfinalizowania premiery w zaplanowanym terminie.
„Now, our Steam Community page is rapidly filling with player complaints, and we’ve lost all momentum” - powiedział structmira. To wzorzec powtarzający się w dziesiątkach podobnych przypadków. W świecie gier indie, gdzie budżety marketingowe są skromne, a okno zainteresowania ze strony graczy trwa dosłownie kilka dni, opóźnienie o dwa tygodnie może oznaczać przepadnięcie całego nakładu promocyjnego. Algorytmy platform streamingowych premiują nowości, media grają na świeżość, a wiszące wishlisty bez daty premiery tracą konwersję.
Problem nie jest nowy - Valve od lat zmaga się z jakością zgłoszeń na Steam - ale skala skoku jest bezprecedensowa. Zanim generatywne AI stało się dostępne dla każdego, barierą dla masowej produkcji gier były czas i kompetencje: trzeba było umieć programować, tworzyć grafikę, pisać dźwięk. Narzędzia vibe-codingowe zniosły część tych barier, ale nie zadbały o to, by efekty końcowe były choćby podstawowo przetestowane.
Czytasz Promptowego częściej? Dodaj go do preferowanych źródeł w Google, a nowe teksty będą wyżej w Twoich wynikach.
Czy nowe reguły wystarczą?
Wymóg pięciu minut w kliencie Steam eliminuje najbardziej prymitywne przypadki - buildy wysłane bez jakiegokolwiek uruchomienia. Jednak deweloperzy, którzy przechodzą przez tę czynność mechanicznie, bez faktycznego sprawdzenia działania gry, nadal będą w stanie zaśmiecać kolejkę. Valve nie zapowiedziało na razie limitów liczby zgłoszeń ani narzędzi do wykrywania gier tworzonych w całości przez AI - choć firma jest pod coraz większą presją, by zająć stanowisko w tej sprawie.
Interesujące jest, że Steam nie zakazuje gier z AI-generated contentem - wymaga jedynie ich ujawnienia. To stawia firmę w trudnej pozycji: po jednej stronie mamy deweloperów indie, którzy legalnie korzystają z AI jako narzędzia wspomagającego, po drugiej - masowych producentów zalewających sklep tytułami bez wartości. Różnica między tymi grupami jest często trudna do uchwycenia przez automatyczne systemy.
Valve zapowiedziało kolejne zmiany w procesie recenzji bez podania konkretnych dat - zgodnie z komunikatem z początku listopada 2026, firma aktywnie pracuje nad dalszymi ulepszeniami systemu budów.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →- generatornia.plGrafika Black Friday z AI: banery i posty dla sklepu w 7 krokach
- dobieracz.plAI do zdjęć produktowych - sześć narzędzi i kiedy które wybrać
- jutropis.plUstawa o AI podpisana. Skargi do KRiBSI i testy dla firm
- dygot.plApple stawia granicę 18 lat. Romantyczni towarzysze AI dostaną kategorię dla dorosłych
