🎬 Higgsfield Plus na rok 649 zł 1 990 zł -67% zostało 7 szt. albo Pro na rok 464 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Nauka

Śmiertelny oddech płonącej Ziemi. Pożary lasów co roku zabijają setki osób wdychających czystsze powietrze w miastach

Czy dym z odległych pożarów może odwracać dekady starań o czyste powietrze i skracać życie tysięcy ludzi? Analiza NASA pokazuje, że toksyczny ozon z płonących lasów stał się cichym zabójcą w metropoliach oddalonych o setki kilometrów od płomieni.
pl.

5 min czytania
Illustration of a city skyline with a large orange hand looming behind, as a forest fire burns to the right.

👁 111 przeczytań

// w skrócie
  • Od 2013 roku wzrost zanieczyszczenia ozonem z pożarów lasów przyczynia się do ponad 300 dodatkowych przedwczesnych zgonów rocznie w USA.
  • Tylko w 2023 roku smog z pożarów lasów przyczynił się do śmierci 7974 osób, a 148 milionów Amerykanów oddychało powietrzem przekraczającym normy EPA.
  • Między 2015 a 2024 rokiem poziom ozonu przy powierzchni ziemi w USA rósł o 0,13 ppb rocznie, odwracając spadki odnotowane w latach 2003-2015.

Czy dym z pożarów szalejących setki kilometrów dalej może skrócić życie mieszkańców odległych metropolii? Nowe badanie finansowane przez NASA nie pozostawia złudzeń - toksyczny koktajl unoszący się nad płonącymi lasami systematycznie odwraca dekady postępów w walce o czyste powietrze, a jego żniwo liczone jest w tysiącach przedwczesnych zgonów rocznie.

Cicha inwazja ozonu znad płomieni

Przez lata wydawało się, że problem zanieczyszczenia powietrza w Stanach Zjednoczonych zmierza w dobrym kierunku. Zaostrzenie norm emisji spalin z rur wydechowych i przemysłu przynosiło wymierne efekty. Między 2003 a 2015 rokiem poziom ozonu przy powierzchni ziemi systematycznie spadał. Niestety, jak wykazał zespół badaczy, między 2015 a 2024 rokiem tendencja ta gwałtownie się odwróciła, szczególnie dotkliwie uderzając w regiony Środkowego Zachodu i część zachodnich stanów USA. Winowajca nie był tajemnicą - to dynamicznie rosnąca częstotliwość i intensywność pożarów lasów, napędzana zmianami klimatu.

Mechanizm jest prosty, ale dewastujący. W ekstremalnym żarze uwalniany jest tlenek węgla, który pod wpływem światła słonecznego wchodzi w reakcję z tlenkami azotu, tworząc ozon. Ten sam gaz, który wysoko w stratosferze chroni nas przed zabójczym promieniowaniem ultrafioletowym, przy ziemi zamienia się w niewidzialne zagrożenie. Wdychanie go prowadzi do poważnych problemów oddechowych, szczególnie u osób cierpiących na astmę i inne schorzenia płuc. Model uczenia głębokiego opracowany na Uniwersytecie Iowa pokazał, że bez pożarów spadek zanieczyszczeń w Środkowym Zachodzie byłby kontynuowany. Zamiast tego region stał się ofiarą wędrującego dymu.

Kanadyjskie piekło i pomarańczowe niebo nad Nowym Jorkiem

Lato 2023 roku stało się bolesnym dowodem na to, że granice geograficzne nie stanowią żadnej bariery dla pyłu zawieszonego. Gigantyczne pożary szalejące w Kanadzie przysłoniły niebo gęstym, pomarańczowym smogiem nad północno-wschodnimi i środkowo-zachodnimi stanami USA. To nie był jedynie estetyczny koszmar rodem z filmu science fiction. Analiza danych wykazała, że w tamtym sezonie pożarowym aż 148 milionów Amerykanów było narażonych na stężenie ozonu przekraczające normy bezpieczeństwa wyznaczone przez Amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA). Mieszkańcy Środkowego Zachodu oddychali powietrzem skażonym ponad normę przez ponad tydzień.

„Ludzie ze Środkowego Zachodu mogą myśleć, że pożary szalejące daleko ich nie dotyczą” - zauważa Jun Wang, naukowiec zajmujący się atmosferą z Uniwersytetu Iowa, cytowany w komunikacie NASA. „Ale kiedy zanieczyszczenia z pożarów trafią do powietrza, mogą przemieszczać się między regionami.” Konsekwencje tej wędrówki toksyn okazały się przerażająco konkretne. Tylko w 2023 roku szacuje się, że smog powstały w wyniku pożarów przyczynił się do 7974 przedwczesnych zgonów w USA.

Więcej niż statystyka: 300 dodatkowych ofiar każdego roku

Patrząc na długoterminowe trendy, naukowcy wyliczyli konsekwencje zmiany klimatycznej z przerażającą precyzją. Zgodnie z ich modelem, od 2013 roku wzrost zanieczyszczenia ozonem pochodzącym z pożarów lasów odgrywa rolę w ponad 300 dodatkowych przedwczesnych zgonach rocznie. To nie są liczby, które można zignorować jako marginalny efekt uboczny ocieplającego się świata. To realne życie utracone z powodu chorób płuc i układu krążenia, wywołanych przez zanieczyszczenie, którego nie da się zatrzymać na granicy stanu.

„Wyniki te podkreślają rosnące obciążenie zdrowia publicznego zanieczyszczeniem [ozonem] wywołanym przez pożary” - napisali badacze w swoim opracowaniu. W swojej analizie, opublikowanej na łamach renomowanego czasopisma Science, zwracają uwagę, że dotychczasowe sukcesy w ograniczaniu emisji przemysłowych i komunikacyjnych są w dużym stopniu niwelowane przez żywioł, nad którym bezpośredniej kontroli nie mamy. To brutalna konfrontacja cywilizacyjnych zdobyczy z furią rozgrzanej biosfery.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Czy sukces w regulacjach to już przeszłość?

Badanie rzuca cień na optymizm związany z polityką klimatyczną. O ile regulacje dotyczące spalin samochodowych i fabryk przyniosły wyraźną poprawę do 2015 roku, o tyle natura zdaje się przejmować pałeczkę niszczyciela. Średni poziom ozonu przy powierzchni ziemi w USA rósł o 0,13 części na miliard (ppb) rocznie w analizowanej dekadzie. Może się to wydawać wartością abstrakcyjną, ale w skali populacji setek milionów ludzi oznacza to systematyczne podnoszenie ryzyka hospitalizacji i zgonów. Dym nie uznaje granic stref czystego transportu. Działa jak ponura ironia losu - w tej samej dekadzie, gdy miasta wymieniają flotę na elektryczną, mieszkańcy wdychają powietrze porównywalne z epoką przed wprowadzeniem norm emisyjnych.

Latem 2023 roku systemy ochrony zdrowia publicznego zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Zespół Wanga nie tylko potwierdził źródło problemu, ale także precyzyjnie wskazał jego geograficzny zasięg, od zachodnich obszarów górskich po rolnicze i przemysłowe centrum kraju. Przedstawiona przez nich wizja stawia pytanie o przyszłość strategii adaptacyjnych. Nie wystarczy już ograniczać emisji u źródła w miastach, jeśli falę toksyn niesie wiatr znad płonącej dziczy.

Nowe wyliczenia zmuszają do przedefiniowania bezpieczeństwa klimatycznego. Zdrowie publiczne staje się bezpośrednią pochodną zarządzania nie tylko emisjami, ale i samą dziką przyrodą w czasach suszy. Ozon powstający nad dopalającym się lasem nie potrzebuje paszportu, by wspomniane 148 milionów Amerykanów w 2023 roku odczuło go na własnych płucach. Debata na temat jakości powietrza nie może już pomijać rosnącej presji pożarów, bo jak pokazuje ta historia, odległy ogień pali się nie tylko w lesie, ale i w naszych tkankach.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Najczęstsze pytania

Czy dym z pożarów lasów może zabijać ludzi w odległych miastach?

Tak, badanie finansowane przez NASA potwierdza, że dym z pożarów przyczynia się do przedwczesnych zgonów nawet setki kilometrów od miejsca pożaru. W samym 2023 roku szacuje się, że smog z pożarów spowodował 7974 przedwczesnych zgonów w USA.

Skąd pochodzi ozon tworzący się podczas pożarów lasów?

Ozon powstaje, gdy tlenek węgla uwalniany w trakcie pożarów reaguje pod wpływem światła słonecznego z tlenkami azotu. Przy ziemi gaz ten powoduje poważne problemy oddechowe, szczególnie u osób z astmą i innymi schorzeniami płuc.

Ile osób w USA było narażonych na szkodliwy ozon podczas pożarów w Kanadzie w 2023 roku?

Aż 148 milionów Amerykanów było narażonych na stężenie ozonu przekraczające normy EPA w sezonie pożarowym 2023. Mieszkańcy Środkowego Zachodu oddychali powietrzem skażonym ponad normę przez ponad tydzień.

Czy regulacje dotyczące emisji spalin wystarczą, by poprawić jakość powietrza w USA?

Nie wystarczą, jeśli jednocześnie rośnie liczba i intensywność pożarów lasów - tak wynika z badania opublikowanego w czasopiśmie Science. Postępy osiągnięte dzięki normom emisyjnym między 2003 a 2015 rokiem są w dużym stopniu niwelowane przez zanieczyszczenia pochodzące z pożarów.

$ źródłoCzytaj oryginał na noktus.pl
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Cursor Pro+ 99 zł/mc Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie