Perplexity buduje imperium umów licencyjnych - Elsevier, PLS i co dalej z Nature i Science?
Perplexity AI podpisało umowy licencyjne z Elsevier i Publisher’s Licensing Society - płaci wydawcom za treści naukowe i dzieli się przychodami z Pro.
👁 124 przeczytań
- Perplexity podpisało umowę z Elsevier w czerwcu 2024 roku, dając subskrybentom Pro dostęp do ponad 18 milionów artykułów z bazy ScienceDirect.
- W lipcu 2024 roku do grona partnerów dołączyła Publisher's Licensing Society, organizacja zbiorowego zarządzania prawami wydawców w Wielkiej Brytanii.
- Żadna oficjalna umowa Perplexity z Nature Portfolio ani Science (AAAS) nie została ogłoszona, mimo że obie organizacje prowadzą rozmowy z firmami AI od 2023 roku.
Perplexity AI robi to, czego większość firm AI unika jak ognia - płaci za treści. Zamiast scrape’ować wszystko co się da i czekać na pozew, Aravind Srinivas postawił na umowy licencyjne z wydawcami. W czerwcu 2024 roku Perplexity podpisało kontrakt z Elsevier, jednym z największych wydawców naukowych na świecie. Miesiąc później dołączyła Publisher’s Licensing Society z Wielkiej Brytanii. To nie jest drobna korekta kursu - to sygnał, że jeden z najszybciej rosnących graczy w branży AI buduje zupełnie inny model biznesowy niż konkurencja.
Powiedzmy sobie szczerze: tytuł o przejęciu Nature i Science nie ma pokrycia w faktach. Nikt nie potwierdził żadnego oficjalnego partnerstwa z tymi tytułami. To, co jest potwierdzone i naprawdę interesujące, jest jednak wystarczająco ciekawe, żeby o tym pisać.
Elsevier na pokładzie - co to oznacza w praktyce
Elsevier to wydawca stojący za ScienceDirect - bazą zawierającą ponad 18 milionów artykułów naukowych z tysięcy recenzowanych czasopism. Umowa z czerwca 2024 roku daje subskrybentom promptowy.com/perplexity-pro-czy-warto-zaplacic-za-wersje-premium-wyszukiwarki-ai/">Perplexity Pro dostęp do tych treści bezpośrednio w wynikach wyszukiwania. Użytkownik zadaje pytanie o badanie kliniczne albo metodologię eksperymentu i dostaje odpowiedź opartą na pełnych tekstach artykułów - z cytowaniami, linkami do źródeł, bez przeklejania przez ścianę płatną.
Model finansowy wygląda tak: Perplexity płaci Elsevier opłatę licencyjną i jednocześnie dzieli się częścią przychodów z subskrypcji Pro. To klasyczny podział przychodów znany z muzyki streamingowej, tyle że zastosowany do literatury naukowej. Srinivas powiedział publicznie wprost: „Chcemy pracować z wydawcami w zrównoważony sposób. Płacimy za treść i dzielimy przychody.” Jak na branżę, która przez ostatnie dwa lata głównie tłumaczyła sądom, że scraping to fair use, brzmi to niemal rewolucyjnie.
Publisher’s Licensing Society - front brytyjski
Lipiec 2024 przyniósł kolejne podpisanie - tym razem z Publisher’s Licensing Society, organizacją zbiorowego zarządzania prawami wydawców w Wielkiej Brytanii. PLS reprezentuje tysiące tytułów i zarządza licencjami na kopiowanie i cyfrowe udostępnianie treści. Wejście Perplexity w tę strukturę to de facto otwarcie drzwi do dużej części brytyjskiego rynku wydawniczego jedną umową, zamiast negocjowania z każdym wydawcą osobno.
To sprytne posunięcie. Zamiast prowadzić dziesiątki rozmów jednocześnie, wystarczy porozumienie z parasolem zbiorczym. Dla PLS to też korzystne - członkowie dostają rekompensatę za treści, które i tak są przez AI przetwarzane, tyle że dotychczas bez żadnych opłat.
Protip ✅
Jeśli korzystasz z Perplexity Pro i szukasz źródeł do pracy naukowej, przełącz się na tryb Academic w Pro Search. Wyniki będą priorytetowo filtrowane przez zindeksowane bazy naukowe, a cytowania pojawią się w formacie gotowym do wklejenia w bibliografię.
500 milionów dolarów i 500 milionów użytkowników
W sierpniu 2024 roku Perplexity zamknęło serię B na poziomie 500 milionów dolarów. Przy okazji firma chwaliła się liczbą ponad 500 milionów miesięcznych użytkowników. To daje kontekst do umów licencyjnych - negocjuje się zupełnie inaczej, gdy można pokazać wydawcy, że twoja platforma ma realny zasięg i realnych płacących subskrybentów Pro, którzy faktycznie klikają w artykuły naukowe.
Pieniądze z rundy B idą częściowo właśnie na budowanie tej infrastruktury licencyjnej. Perplexity nie ukrywa, że model oparty na umowach z wydawcami jest długoterminowym zakładem przeciwko reszcie branży. OpenAI, Google, Meta - wszyscy mają otwarte lub toczące się sprawy sądowe z wydawcami treści. Perplexity chce być jedynym dużym graczem AI, który ma papier z podpisem zamiast wezwania do sądu.
A co z Nature i Science?
Krótka odpowiedź: nic potwierdzonego. Zarówno Nature Portfolio (Springer Nature), jak i czasopismo Science (AAAS) mają własne, ostrożne polityki wobec umów z firmami AI. Springer Nature od 2023 roku prowadzi rozmowy z wieloma podmiotami o dostępie do treści, ale żadna oficjalna umowa z Perplexity nie została ogłoszona. AAAS podobnie - zainteresowanie jest, konkretów brak.
To nie znaczy, że taka umowa nie powstanie. Wręcz przeciwnie - wzorzec z Elsevier i PLS pokazuje, że Perplexity ma gotowy szablon kontraktu i wolę jego stosowania. Jeśli Nature i Science widzą, że ich treści i tak trafiają do AI-owych odpowiedzi (bo trafiają), lepiej brać za to pieniądze niż tylko się irytować.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Uwaga ⚠️
Dostęp do pełnych tekstów przez Perplexity Pro dotyczy artykułów objętych umowami licencyjnymi - nie całości bazy naukowej. Jeśli artykuł pochodzi z czasopisma, z którym Perplexity nie ma umowy, otrzymasz streszczenie i link do oryginału, nie pełny tekst.
Czy to model dla całej branży?
Pytanie, które powinno spędzać sen z powiek zarządom OpenAI i Anthropic. Perplexity buduje coś, czego większość firm AI dotychczas unikała - legalny, płatny dostęp do treści wysokiej jakości, rozliczany bezpośrednio z twórcami. Jeśli ten model zadziała finansowo i użytkownicy Pro okażą się skłonni płacić za dostęp do literatury naukowej, reszta branży będzie zmuszona to skopiować albo dalej liczyć na życzliwość sądów.
Sceptycy mają jeden poważny argument: naukę zamkniętą za podwójnym murem płatnym (najpierw journal paywall, potem Perplexity Pro) trudno nazwać postępem w kierunku otwartej wiedzy. Badacz z bogatej uczelni i tak dotrze do źródeł. Niezależny naukowiec z kraju rozwijającego się - niekoniecznie. Perplexity rozwiązuje problem wydawców, nie problem dostępu do wiedzy. To dwa bardzo różne problemy.
Na razie jednak Perplexity jest jedyną dużą firmą AI, która podpisała więcej umów z wydawcami niż dostała od nich pozwów. W branży, gdzie norma jest odwrotna, to już jakiś wyróżnik.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Czy Perplexity ma umowę licencyjną z Nature i Science?
Nie - żadna oficjalna umowa z Nature Portfolio (Springer Nature) ani z AAAS (wydawcą Science) nie została ogłoszona. Springer Nature prowadzi rozmowy z wieloma podmiotami od 2023 roku, ale konkretnych kontraktów z Perplexity brak.
Co daje subskrybentom dostęp Perplexity do bazy Elsevier?
Subskrybenci Perplexity Pro mogą czytać pełne teksty artykułów z ScienceDirect bezpośrednio w wynikach wyszukiwania, bez przebijania się przez paywall. Dotyczy to tylko artykułów z czasopism objętych umową licencyjną - pozostałe treści są dostępne jedynie w formie streszczenia i linku.
Ile wyniosła runda finansowania Perplexity w 2024 roku?
W sierpniu 2024 roku Perplexity zamknęło serię B na poziomie 500 milionów dolarów. Firma podała przy tej okazji, że platforma ma ponad 500 milionów miesięcznych użytkowników.
Jak wygląda model finansowy umowy Perplexity z Elsevier?
Perplexity płaci Elsevierowi opłatę licencyjną i jednocześnie dzieli się częścią przychodów z subskrypcji Pro. To model podziału przychodów podobny do stosowanego w muzycznym streamingu.



