Pentagon dał 3 milionom żołnierzy i cywilów dostęp do ChatGPT i Groka
Departament Obrony USA udostępnił wojskowe wersje ChatGPT i Groka dla 3 milionów pracowników poprzez bezpieczny portal GenAI.mil, który w ciągu roku zebrał już 1,7 miliona unikalnych użytkowników.
👁 128 przeczytań
Departament Obrony USA udostępnił 31 sierpnia 2026 roku wojskowe wersje ChatGPT i Groka dla blisko 3 milionów pracowników - żołnierzy i cywilów - za pośrednictwem bezpiecznego portalu GenAI.mil. To największe jak dotąd rozszerzenie dostępu do komercyjnych modeli generatywnej AI w historii armii Stanów Zjednoczonych.
ChatGPT w mundurze, Grok na orbicie
ChatGPT Mil i Grok for Government to nie są zwykłe wersje konsumenckich produktów przebranych w inny interfejs. Obie aplikacje powstały z myślą o tym, co Pentagon nazywa wprost „potrzebami bojownika” - i choć to sformułowanie brzmi militarystycznie, za tą retoryką kryją się bardzo konkretne różnice techniczne i prawne wobec produktów dostępnych w App Store czy przeglądarce.

Kluczowa różnica: dane wpisywane przez pracowników Departamentu Obrony nie trafiają do systemów treningowych firm. W komercyjnych wersjach ChatGPT i Groka uniknięcie zbierania danych jest praktycznie niemożliwe bez wykupienia drogich planów enterprise - tutaj wyłączenie tego mechanizmu jest domyślne i wymuszone umową. Dla instytucji operującej na tajnych danych logistycznych, planistycznych czy wywiadowczych to nie detal, lecz warunek brzegowy jakiejkolwiek współpracy.
ChatGPT Mil, który wywodzi się z programu OpenAI for Government, ma obsługiwać czat, pliki, projekty i niestandardowe GPT. Pentagon wyraźnie pozycjonuje go jako narzędzie do pracy z dokumentami w niesklasyfikowanym obiegu - zadania administracyjne, logistyka, planowanie, polityka. Brzmi skromnie, ale przy skali 3 milionów użytkowników i tysiącach stron regulaminów, rozkazów i raportów generowanych codziennie przez biurokratyczną machinę armii USA, nawet te „nudne” zastosowania mogą przynieść mierzalne oszczędności czasu.
Grok trafia do Pentagonu inną drogą. Za wdrożenie odpowiada Starshield AI - gałąź SpaceX budująca bezpieczną sieć satelitarną na bazie technologii Starlink, przeznaczoną wyłącznie dla rządu i wojska. Pentagon opisuje możliwości Groka znacznie szerzej i bardziej militarystycznie niż ChatGPT: „Grok for Government zapewni bojownikom natychmiastowe wzrosty produktywności, silniejszą ciągłość wiedzy i bezpieczniejszą, sprawniejszą współpracę” - czytamy w komunikacie Departamentu Obrony. Do tego ma umożliwiać „realizację misji szybciej i z większą precyzją w licznych kontekstach operacyjnych” - od analizy rynku dla specjalistów od zamówień publicznych po zarządzanie łańcuchem dostaw dla logistyków.
1,7 miliona użytkowników i nieobecny Claude
GenAI.mil nie jest projektem zupełnie nowym - portal wystartował rok temu, oferując początkowo dostęp do Google Gemini. Liczby pokazują, że przyjął się zaskakująco dobrze: z 3 milionów uprawnionych pracowników już ponad 1,7 miliona założyło konta i aktywnie korzysta z platformy. To wskaźnik adopcji przekraczający 56 procent w ciągu pierwszego roku - wynik, który niejedna korporacja wdrażająca wewnętrzne narzędzia AI mogłaby tylko pomarzyć.
Ale przy okazji rozszerzenia portalu o ChatGPT i Groka widoczna jest jedna bardzo wymowna nieobecność: Claude od Anthropic. I nie jest to przypadek ani przeoczenie.
Anthropic odmówiło Pentagonowi nieograniczonego dostępu do swoich modeli, nalegając na utrzymanie określonych mechanizmów bezpieczeństwa - tzw. guardrails. Administracja Trumpa odpowiedziała, uznając firmę za ryzyko w łańcuchu dostaw (supply-chain risk). To jest oznaczenie, które w praktyce wyklucza firmę z kontraktów federalnych i które Anthropic aktualnie zaskarżyło w sądzie. Szczegółów sporu nie ujawniono publicznie, ale już sama jego natura jest symptomatyczna: to pierwszy przypadek, gdy producent modelu AI stracił kontrakt z rządem federalnym USA dlatego, że nie chciał zrezygnować z własnych zasad bezpieczeństwa.
Dla Anthropic konsekwencje są dotkliwe finansowo - Pentagon to jeden z największych potencjalnych klientów rządowych w kraju. Dla branży to jednak ważniejszy sygnał: rząd USA daje do zrozumienia, że woli partnerów, którzy nie stawiają warunków dotyczących ograniczeń modeli.
Wyścig o kontrakt obronny
Pentagon nie ogranicza się do OpenAI i xAI. W równoległych procesach zakupowych Departament Obrony podpisał umowy z Amazon Web Services, Microsoftem, Nvidią i Reflection AI. Obraz, który się z tego układa, to nie jest wybór jednego dostawcy - to świadome budowanie portfela modeli i infrastruktury, które mają uzupełniać się nawzajem i eliminować punkty awarii.
To istotne z perspektywy europejskiej, w tym polskiej. Polska armia i polskie instytucje rządowe nie mają jeszcze nic porównywalnego do GenAI.mil - nie ma jednolitego, bezpiecznego portalu z dostępem do komercyjnych modeli językowych dla wojska czy administracji. W NATO trwają rozmowy o wspólnych standardach dla wojskowego AI, ale konkretnych wdrożeń na skalę amerykańską nie widać. Tymczasem armia USA staje się de facto największym poligonem testowym dla generatywnej AI w zastosowaniach instytucjonalnych na świecie.
Różnica w tempie nie dotyczy tylko technologii. Dotyczy modelu zamówień, kultury adopcji i - co pokazuje sprawa Anthropic - gotowości do stawiania warunków dostawcom. Europejskie instytucje wciąż dyskutują nad tym, jak regulować AI. Pentagon już ją wdraża na masową skalę i eliminuje z ekosystemu tych, którzy nie chcą grać według jego reguł.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Co napędza adopcję
Warto zastanowić się, dlaczego 1,7 miliona ludzi w wojsku USA zalogowało się do GenAI.mil w ciągu roku - dobrowolnie, bo portal nie jest obowiązkowy. Odpowiedź jest prozaiczna: armia to gigantyczna biurokracja. Rozkazy, raporty, analizy, briefingi, wnioski logistyczne - tony tekstu generowanego i przetwarzanego codziennie. Narzędzie, które skraca czas pisania raportu z dwóch godzin do dwudziestu minut, nie potrzebuje kampanii marketingowej. Sprzedaje się samo.
To właśnie dlatego Pentagon jest tak atrakcyjnym klientem dla firm AI - i dlatego wykluczenie Anthropic jest dla tej firmy tak kosztowne. Nie chodzi tylko o jeden kontrakt. Chodzi o referencję, która otwiera lub zamyka drzwi do całego sektora publicznego.
Pytanie, czy Anthropic wygra w sądzie i odzyska dostęp do tego rynku, pozostaje otwarte. Ale jeśli przegra, branża AI dostanie bardzo konkretną lekcję: bezpieczeństwo modelu jest wartością, za którą trzeba być gotowym zapłacić rynkową cenę.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


