Mammografia może ostrzec przed zawałem. Nowe narzędzie AI wyłapuje ukryte ryzyko
Nowe narzędzie AI analizuje mammogramy pod kątem zwapnień tętnic piersiowych, które mogą ostrzegać przed zawałem lub udarem. Badanie opublikowane w European Heart Journal pokazuje, że nawet niewielki wzrost BAC wiąże się z wyższym ryzykiem sercowo-naczyniowym.
pl.
👁 118 przeczytań
Mammografia ratuje życie, wykrywając wczesne zmiany nowotworowe w piersi. Co jednak, jeśli ten sam obraz, który ostrzega przed rakiem, może jednocześnie zdradzić stan naszych tętnic wieńcowych? Nowe narzędzie oparte na sztucznej inteligencji pozwala wyczytać z rutynowego badania przesiewowego coś, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy - ryzyko zawału serca lub udaru mózgu. To może zmienić zasady gry w profilaktyce kardiologicznej.
Google · Twoje źródłaDodaj promptowy.com do preferowanych źródeł w Google→Dwa obrazy w jednym kadrze
Mammogram to zdjęcie rentgenowskie piersi, na którym tkanka tłuszczowa i gruczołowa układają się w charakterystyczne wzory. Dla radiologa kluczowe są drobne, skupione zwapnienia - mogą świadczyć o rozwijającym się nowotworze. Ale na tym samym obrazie pojawiają się też inne, znacznie większe struktury: jasne, podwójne linie przypominające tory kolejowe. To zwapnienia tętnic piersiowych (BAC - breast arterial calcifications).
- BAC same w sobie nie szkodzą tkance piersi ani nie zwiększają ryzyka raka - wyjaśnia w rozmowie z Scientific American Hari Trivedi, radiolog z Emory University i współautor badania opublikowanego w European Heart Journal. - Ale mogą sygnalizować, że proces zwapnień zachodzi także w innych naczyniach w organizmie - dodaje. A to już bezpośredni wskaźnik ryzyka chorób serca: sztywniejące tętnice gorzej pompują krew, co prowadzi do nadciśnienia, zawałów i udarów.
AI, które mierzy i ostrzega
Dotychczas niektórzy radiolodzy zwracali uwagę na BAC podczas opisywania mammogramów, ale robili to subiektywnie. Nowy model sztucznej inteligencji, opracowany przez zespół Trivediego, czyni to systematycznie i ilościowo. - Model można uruchomić na każdym pojedynczym mammogramie bez żadnej dodatkowej pracy - podkreśla badacz. W Stanach Zjednoczonych wykonuje się rocznie ponad 40 milionów takich badań.
Naukowcy przetestowali narzędzie na dwóch dużych grupach pacjentek: 74 124 osoby z Emory Healthcare w Atlancie oraz 49 638 z placówek Mayo Clinic w Arizonie, na Florydzie, w Minnesocie i na Środkowym Zachodzie. Wyniki są jednoznaczne: nawet niewielki wzrost ilości BAC wiązał się z podwyższonym ryzykiem sercowo-naczyniowym. Przy zaawansowanych zwapnieniach ryzyko zawału lub udaru było od czterech do ośmiu razy wyższe w porównaniu z osobami bez BAC.
Bonus, który może uratować życie
- Przychodzisz szukać raka piersi, a dostajesz też tę informację. To żadne dodatkowe promieniowanie, żaden dodatkowy czas, żadna dodatkowa wizyta. To twój zwykły, rutynowy mammogram - mówi Laurie Margolies, radiolog specjalizująca się w obrazowaniu piersi w Mount Sinai w Nowym Jorku, która nie brała udziału w badaniu. Nazywa to „bonusowym odkryciem”.
Jej zdaniem narzędzie może odciążyć radiologów, którzy dotychczas musieli sami decydować, czy zwrócić uwagę na BAC i opisać ryzyko. Teraz AI wykonuje to automatycznie. Margolies wraz z kolegami z Mount Sinai bada właśnie, czy pacjentki, które otrzymają taką informację wraz z wynikiem mammografii, rzeczywiście podejmą dalszą diagnostykę kardiologiczną - i co najważniejsze, czy poprawi to ich zdrowie serca.
Profilaktyka na wyciągnięcie ręki
Mammografia jest zalecana większości kobiet co dwa lata od 40. roku życia. Dzięki temu nowa metoda jest szczególnie obiecująca w wykrywaniu chorób serca u młodszych kobiet, u których klasyczne czynniki ryzyka (jak nadciśnienie czy wysoki cholesterol) często jeszcze nie dają objawów. - Jeśli masz BAC i masz mniej niż 50 lat, jesteś w grupie wyższego ryzyka zdarzenia sercowo-naczyniowego w ciągu najbliższych dziesięciu lat - ostrzega Trivedi.
Kardiolog Mary Ann McLaughlin z Mount Sinai zauważa: - Bardzo wiele osób mogłoby na tym skorzystać. Zwłaszcza że - jak zaznacza - nie chodzi o nowe, kosztowne badanie, ale o mądre wykorzystanie danych, które już zbieramy. W dobie medycyny spersonalizowanej takie „drugie życie” rutynowych badań przesiewowych może okazać się kluczem do wcześniejszego wykrywania chorób, które wciąż są największym zabójcą na świecie.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
