Kasandra czy sprzedawca przyszłości? Elon Musk twierdzi, że za 10 lat pieniądze przestaną mieć znaczenie

👁 262 przeczytań
- Elon Musk twierdzi, że pieniądze przestaną mieć znaczenie w 2036 roku, gdy masowa proliferacja robotów wytworzy niesamowitą obfitość dóbr i usług.
- Musk przewiduje, że około 2031 roku łączna inteligencja maszyn przekroczy sumę inteligencji wszystkich ludzi, a AI będzie lepsza od człowieka niemal we wszystkim.
- Vinod Khosla zgodził się z wizją obfitości tylko warunkowo - jego zdaniem sprawdzi się ona wyłącznie, jeśli polityka na tę wielką obfitość pozwoli.
„Zrobię kolejną przepowiednię. Pieniądze przestaną mieć znaczenie w 2036 roku” - powiedział Elon Musk Zanny Minton Beddoes, redaktor naczelnej „The Economist”, w dziewięćdziesięciominutowej rozmowie nagranej w teksańskiej fabryce Tesli i opublikowanej 23 lipca. Pytanie dotyczyło przyszłych źródeł przychodów Tesli i SpaceX. Odpowiedzi w postaci liczby albo strategii nie było.
Z rozmowy wychodzą trzy daty: 2031, 2036 i 2046. Najpierw AI „lepsza niż ludzie” we wszystkim, potem świat, w którym „pieniądze przestaną mieć znaczenie”, na końcu wojna domowa w Wielkiej Brytanii. Sceneria aż za dobra: mówi to człowiek, za którego plecami samochody zjeżdżają z linii montażowej.
„Ludzie nie zdają sobie sprawy, że to, co mówię, się spełni” - dodaje Musk, który lubi porównywać się do Kasandry. Analogia kuleje, bo Kasandrze nikt nie wierzył, a jemu wierzą inwestorzy.

Po co komu pieniądze
Rozumowanie Muska jest krótkie. „Po co wam pieniądze?” - pyta i sam odpowiada: „Chcecie pieniędzy na dobra i usługi, prawda? Chcecie pieniędzy oczywiście na jedzenie, mieszkanie, transport, rozrywkę”. Potem dorzuca warunek: „Jeśli tego będzie tak dużo, to po co w takim razie pieniądze?”. W innej rozmowie ujął to jeszcze mocniej: „pieniądz znika jako pojęcie”.
Motorem ma być „niesamowita obfitość” w ciągu dekady, wytwarzana przez „masową proliferację robotów”, które zaspokoją ludzkie potrzeby „bez wysiłku”. Zapytany, z czego ludzie będą żyć po utracie pracy, odpowiedział dwoma słowami: „Powszechny wysoki dochód”. Przyznał, że przejście będzie „wyboiste”, a problemem może się okazać nie inflacja, lecz deflacja. Wypłaty, sugerował, mógłby słać obywatelom „bezpośrednio” resort skarbu.
To nie jest u niego nowa myśl. W listopadzie 2025 r. na forum inwestycyjnym USA i Arabii Saudyjskiej mówił: „jeśli pójść wystarczająco daleko w przyszłość, zakładając dalszy postęp w AI i robotyce, co wydaje się prawdopodobne, pieniądze w pewnym momencie przestaną być istotne”. I dalej: „w pewnym momencie waluta staje się nieistotna”. Wtedy jednak daty nie podał. Teraz podał.

2031, czyli maszyny mądrzejsze od nas wszystkich razem
Najmocniej brzmi zdanie o przewadze maszyn: „Nie będzie właściwie niczego, czego AI nie zrobi lepiej niż ludzie - poza, być może, byciem człowiekiem”. Termin: około 2031 r., kiedy łączna inteligencja maszyn ma przekroczyć sumę inteligencji wszystkich ludzi.
Tylko jak zmierzyć „sumę ludzkiej inteligencji”, skoro taka jednostka nie istnieje. Da się porównywać wyniki egzaminów czy zadań z programowania, nie da się ich zsumować w licznik przeskakujący pewnego wtorku „z 99 na 101 procent człowieczeństwa”. Zdanie o tym, że „nie będzie właściwie niczego, czego AI nie zrobi lepiej”, jest efektowne i praktycznie niefalsyfikowalne.
Reakcje: „tylko jeśli polityka pozwoli”
Vinod Khosla, jeden z najbardziej wpływowych inwestorów Doliny Krzemowej, zgodził się z Muskiem połowicznie. Wizja obfitości sprawdzi się, napisał na X, „tylko jeśli polityka na tę wielką obfitość pozwoli”. Ostrzegł, że „AI może stworzyć świat, w którym mała elita prosperuje, a reszta mierzy się z niestabilnością ekonomiczną”. To ta sama prognoza z odwróconym znakiem.
W komentarzach pod przepowiednią przewijały się dwa zarzuty. Pierwszy praktyczny: „policjanci, strażacy, lekarze i pielęgniarki nie będą po prostu pracować za darmo”. Drugi dotyczył kalendarza: „Elon często ma ostatecznie rację, ale zwykle jakieś 10-15 lat za wcześnie”. Gizmodo pisało wprost o „załamaniu” u miliardera.
Ekonomiści, wśród nich Tyler Cowen i Noah Smith, wskazali na to, czego w wizji brakuje: rzadkość się nie kończy, tylko przenosi „na energię, ziemię i uwagę”. Unikatowe dobra, „dom z konkretnym widokiem” czy „miejsca w najlepszych szkołach”, pozostaną ograniczone, choćby roboty produkowały resztę za darmo. Gdzie rzadkość, tam wraca cena.

Czego Musk nie mówi
Trzy przepowiednie brzmią jak osobne, a są jednym ciągiem: maszyny produkują inteligencję, „masowa proliferacja robotów” wynosi ją do fabryk i mieszkań, koszt dóbr leci w dół, państwo wypłaca „powszechny wysoki dochód”, a „pieniądz znika jako pojęcie”.
Pytania bez odpowiedzi zaczynają się w tym miejscu. Kto kontroluje systemy kontrolujące prawie wszystko. Kto ustala wysokość „powszechnego wysokiego dochodu” i co się dzieje, gdy ustali inaczej. Skąd energia dla robotów. Co z krajami, w których fabryk Tesli nie ma i nie będzie. Khosla odpowiada na to jednym warunkiem: „tylko jeśli polityka na tę wielką obfitość pozwoli”.
Warto pamiętać, kto to mówi. Zapowiada „masową proliferację robotów” i sprzedaje roboty. Zapowiada koniec pracy kierowcy i sprzedaje autonomiczne samochody. Prognoza jest tu jednocześnie ofertą, a „niesamowita obfitość” pełni funkcję materiału inwestorskiego.

Może się mylić co do dat i mieć rację co do kierunku, jak w komentarzu, że „Elon często ma ostatecznie rację, ale zwykle jakieś 10-15 lat za wcześnie”. Może też trafić w termin i pomylić się w podziale. Pytanie „po co wam pieniądze” ma bowiem sens dopiero wtedy, gdy odpowiedź brzmi: wystarczy wszystkim. Na razie odpowiedzi brakuje nawet na pytanie prostsze, postawione pod jego wpisem: „policjanci, strażacy, lekarze i pielęgniarki nie będą po prostu pracować za darmo”.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Kiedy według Elona Muska pieniądze przestaną mieć znaczenie?
Musk wskazał konkretną datę - rok 2036. Powiedział to podczas dziewięćdziesięciominutowej rozmowy z redaktor naczelną "The Economist" Zanną Minton Beddoes, nagranej w teksańskiej fabryce Tesli i opublikowanej 23 lipca.
Co Musk powiedział o przyszłości pracy i dochodach ludzi po upowszechnieniu robotów?
Na pytanie, z czego ludzie będą żyć po utracie pracy, Musk odpowiedział dwoma słowami: "Powszechny wysoki dochód". Sugerował, że wypłaty mógłby obywatelom słać bezpośrednio resort skarbu, a problemem przejściowym będzie nie inflacja, lecz deflacja.
Jakie zarzuty ekonomiści stawiają przepowiedniom Muska o końcu pieniądza?
Ekonomiści Tyler Cowen i Noah Smith wskazali, że rzadkość nie znika, tylko przenosi się na energię, ziemię i uwagę. Unikatowe dobra, jak dom z konkretnym widokiem czy miejsca w najlepszych szkołach, pozostaną ograniczone nawet jeśli roboty będą produkować resztę za darmo.
Kiedy Musk po raz pierwszy mówił publicznie o tym, że pieniądze staną się nieistotne?
Musk poruszył ten temat w listopadzie 2025 roku na forum inwestycyjnym USA i Arabii Saudyjskiej. Wtedy jednak nie podał konkretnej daty - stwierdził jedynie, że stanie się to "w pewnym momencie" przy dalszym postępie AI i robotyki.



