Przejdź do treści
Newsy

Koniec wpisywania się w Google. Teraz sprawdzasz, czy AI cię pamięta

Dwaj byli pracownicy OpenAI uruchomili In the Weights, stronę mierzącą, jak dobrze modele AI pamiętają konkretną osobę bez korzystania z wyszukiwarki.

2 min czytania
Koniec wpisywania się w Google. Teraz sprawdzasz, czy AI cię pamięta
W skrócie
  • Thomas Dimson i Joey Flynn, byli pracownicy OpenAI, stworzyli In the Weights - serwis sprawdzający, czy modele AI "pamiętają" daną osobę bez użycia wyszukiwarki.
  • Strona odpytuje m.in. Grok, Gemini, kilka wersji GPT, Claude i Llama pytaniem "Kto to jest <imię>?" i wystawia każdej osobie wynik siły rozpoznania.
  • Na czele rankingu znalazł się aktor Macaulay Culkin z wynikiem 988, tuż przed tenorem Luciano Pavarottim.

👁 129 przeczytań

Google · Twoje źródłaDodaj promptowy.com do preferowanych źródeł w Google

Sprawdzanie samego siebie w Google przestało dawać satysfakcję - i ktoś wreszcie zrobił z tego biznes. Thomas Dimson i Joey Flynn, dwaj byli pracownicy OpenAI, uruchomili In the Weights, stronę, która mierzy nie to, co o tobie pisze internet, lecz to, czy o tobie w ogóle "wie" sztuczna inteligencja. Tytułowe "wagi" to liczbowe parametry kształtujące trening i wynik modelu. Serwis ma sprawdzać, jak dobrze "model potrafi przywołać kogoś bez używania narzędzi takich jak wyszukiwarka".

Mechanika jest prosta aż do bólu. Strona odpytuje różne modele - Grok, Gemini, kilka wersji GPT, Claude, Llama i kilka mniej znanych - pytaniem w stylu "Kto to jest ? Podaj do 10 wyników, każdy z krótkim opisem i poziomem pewności". Potem grupuje podobne odpowiedzi i przydziela wynik siły. Autor TechCrunch dostał 641 punktów, co dało mu miejsce w górnych 6% nazwisk - dopóki nie zobaczył, że koledzy z redakcji wypadli lepiej. Na szczycie rankingu w chwili pisania tekstu stał Macaulay Culkin z wynikiem 988, łeb w łeb z Luciano Pavarottim.

I tu zaczyna się sedno tej zabawy, bo twórcy sprzedają ją z całkiem poważną otoczką. "Bycie w wagach oznacza, że twoje istnienie zostało uznane za ważne w procesie tworzenia ponadludzkiej sztucznej inteligencji" - głosi strona. Dimson tłumaczył, że "wyszukiwania próżnościowe w Google to zły cel w 2026 roku, gdy coraz więcej ruchu przenosi się do LLM-ów", i że "tyle ludzkich żyć jest jakoś zakodowanych w stosie liczb zmiennoprzecinkowych wewnątrz mózgu AI".

"Sądziliśmy, że to będzie łagodna ciekawostka, ale wygląda na to, że trafiliśmy w nerw chęci sprawdzenia, czy będziesz żyć wiecznie w superinteligencji (czynnik porównywania też nie zaszkodził!)"

- napisał Thomas Dimson w mailu do TechCrunch.

Tutaj wypada zdjąć kapelusz przed marketingiem i jednocześnie wzruszyć ramionami przed tezą. Bo wynik 988 nie znaczy, że Culkin jest nieśmiertelny - znaczy, że jest sławny, a o sławnych internet napisał tyle, że trafili do danych treningowych. To raczej termometr publicznej obecności niż przepustka do cyfrowego raju. Najtrafniej ujął to krytyk AI Anthony Moser, według którego cały pomysł jest "dosłownie tym samym, co poproszenie 13 chatbotów, żeby opowiedziały ci o tobie".

I to jest właśnie cała prawda o tym narzędziu - sprytnie opakowanej w retro grafikę w stylu Nintendo. In the Weights nie mierzy twojej nieśmiertelności, tylko twoje ego. A że robi to wynikiem łatwym do porównania z kolegami, działa identycznie jak licznik polubień. Stary mechanizm próżności po prostu znalazł nowe wagi, w które może się wpisać.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// Zapytaj AI o ten news
Co o tym sądzisz?
Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

$ sitemap --all Cała strona w jednym miejscu - żeby się nie pogubić.
🛒 Sklep Kinetyka X Premium+ & SuperGrok 699 zł/rok CapCut Pro 600 zł/rok LinkedIn Premium od 149 zł/rok Zobacz wszystko → 💙 wspieraj
Redaguje
× powiększenie