Gemini wsiada do samochodu. Miliony kierowców dostaną asystenta AI przez aktualizację
Google zaczyna wdrażać Gemini w autach z systemem Google built-in. General Motors zapowiada podobną aktualizację dla około 4 mln pojazdów. Samochód ma rozmawiać bardziej naturalnie, ale zaczyna też zbierać nowy rodzaj pytań o prywatność.

Google zaczyna wprowadzać Gemini do samochodów z systemem Google built-in. Oznacza to zastąpienie klasycznego Asystenta Google bardziej rozmownym systemem, który ma rozumieć swobodniejsze polecenia, odpowiadać naturalniej i obsługiwać więcej kontekstu związanego z jazdą. Start obejmie język angielski w USA, a aktualizacja ma trafiać również do istniejących pojazdów, nie tylko do nowych modeli.
- Gemini zastąpi klasycznego Asystenta Google w samochodach z Google built-in, startując od języka angielskiego w USA i trafiając przez aktualizację do istniejących pojazdów.
- General Motors wdroży Gemini w około 4 mln samochodów z rocznika 2022 i nowszych, obejmując marki Cadillac, Chevrolet, Buick i GMC wyposażone w Google built-in.
- Google planuje rozszerzyć Gemini o dostęp do danych z Gmail, Kalendarza i Google Home, co połączy trasy kierowcy z jego planem dnia i domową automatyką.
To ostatnie jest ważne. AI w aucie nie będzie funkcją zarezerwowaną wyłącznie dla nowych samochodów na pokazach technologicznych. Google chce dostarczać ją przez aktualizacje oprogramowania.
„Kiedy samochody z Google built-in po raz pierwszy wyjechały na drogi w 2020 roku, zobowiązaliśmy się, że auto będzie z czasem stawało się lepsze” - powiedział Alankar Agnihotri, starszy menedżer produktu w Google. Według niego Gemini trafi zarówno do nowych, jak i już używanych samochodów przez aktualizację.
GM idzie szeroko: około 4 mln pojazdów
Dzień wcześniej General Motors zapowiedział wdrożenie Gemini w około 4 mln samochodów z rocznika 2022 i nowszych. Chodzi o modele marek Cadillac, Chevrolet, Buick i GMC wyposażone w Google built-in. Aktualizacja ma być dostarczana zdalnie, przez oprogramowanie pokładowe, w kolejnych etapach.
GM określa ten ruch jako jedno z największych wdrożeń Gemini w branży. Jednocześnie firma przekazała, że jej system Super Cruise przekroczył miliard mil jazdy bez trzymania rąk na kierownicy w prawie 750 tys. pojazdów z tą funkcją. To nie jest pełna autonomiczność, ale pokazuje, że producenci samochodów coraz mocniej traktują oprogramowanie jako centralny element doświadczenia kierowcy.
Co Gemini ma robić za kierowcę
Najprostsza zmiana dotyczy języka. Kierowca nie ma uczyć się sztywnych komend. Ma mówić do auta tak, jak mówiłby do asystenta: znaleźć restaurację przy trasie, sprawdzić postój, zaproponować muzykę, streścić przychodzącą wiadomość, pomóc odpowiedzieć bez używania rąk albo podać informacje o samochodzie.
Google podaje przykład pytań o trasę i restauracje, ale potencjał jest szerszy. Auto może stać się miejscem, w którym kierowca planuje spotkania, dyktuje wiadomości, pyta o stan baterii, zmienia ustawienia i prowadzi rozmowę w czasie jazdy.
W teorii to wygoda. W praktyce - kolejny etap wprowadzania AI do przestrzeni prywatnej.
Największe pytanie: co trafia do chmury
Samochód jest specyficznym urządzeniem. Telefon można odłożyć. Komputer można zamknąć. Auto wie, gdzie jedziemy, kiedy stoimy, jaką trasę wybieramy i z kim rozmawiamy przez zestaw głośnomówiący. Jeżeli do tego dochodzi rozmowny asystent, powstaje wyjątkowo cenny zestaw danych.
Google zapowiada rozszerzenie możliwości Gemini o dostęp do informacji z aplikacji takich jak Gmail, Kalendarz czy Google Home. To może być przydatne, ale też przesuwa granicę. Auto nie tylko wie, dokąd jedziemy. Zaczyna łączyć podróż z planem dnia, komunikacją i domową automatyką.
Komentarz: samochód jako nowy ekran AI
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Wdrożenie Gemini w samochodach pokazuje, że walka o AI nie rozgrywa się wyłącznie na komputerach i telefonach. Kolejną areną jest auto - miejsce, w którym użytkownik ma ograniczone ręce, dużo czasu i realną potrzebę głosowego interfejsu.
To może być jeden z bardziej sensownych przypadków użycia asystenta AI. Kierowca rzeczywiście nie powinien wpisywać poleceń na ekranie. Rozmowa z systemem może być bezpieczniejsza niż ręczne szukanie funkcji.
Ale samochód jest też przestrzenią wrażliwą. Dlatego kluczowe będzie nie tylko to, czy Gemini mówi płynnie. Ważniejsze będzie, co zapamiętuje, co wysyła do chmury i czy kierowca ma nad tym realną kontrolę.
Bo gdy AI wsiada do auta, nie jedzie sama. Jedzie razem z naszymi trasami, wiadomościami i nawykami.
Aktualizacja zamiast nowego auta
Największa zmiana w motoryzacji polega dziś na tym, że samochód coraz częściej zmienia się po zakupie. Przez lata nowe funkcje wymagały nowego modelu. Teraz wiele z nich może przyjść zdalnie, przez aktualizację. To wygodne dla użytkownika, ale też zmienia relację z producentem. Auto staje się usługą, a nie tylko przedmiotem.
W takim modelu Google i GM zyskują długoterminową obecność w kabinie kierowcy. Asystent nie jest dodatkiem, który kończy się po pierwszym roku. Jest warstwą, którą można rozwijać, poprawiać i rozszerzać. Z perspektywy firm to idealne miejsce dla AI: użytkownik jest zajęty, potrzebuje głosu, a samochód dostarcza mnóstwo kontekstu.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Nie tylko wygoda
Największym wyzwaniem będzie bezpieczeństwo użycia. Rozmowa z asystentem może ograniczyć klikanie po ekranie, ale może też zachęcić do zbyt długiego dialogu podczas jazdy. Granica między pomocą a rozproszeniem uwagi będzie zależała od projektu interfejsu. Dobry system powinien skracać zadania. Zły może zamienić samochód w kolejne urządzenie, które domaga się rozmowy wtedy, gdy kierowca powinien patrzeć na drogę.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Czy Gemini w samochodzie dostanę przez aktualizację, czy tylko w nowym aucie?
Gemini trafi również do już używanych samochodów przez zdalną aktualizację oprogramowania, nie tylko do nowych modeli. Google zobowiązało się do tego jeszcze w 2020 roku, gdy pierwsze auta z Google built-in wyjechały na drogi.
W jakich samochodach GM pojawi się Gemini i kiedy?
Gemini obejmie około 4 mln pojazdów GM z rocznika 2022 i nowszych, wyposażonych w Google built-in - chodzi o marki Cadillac, Chevrolet, Buick i GMC. Aktualizacja ma być dostarczana zdalnie, przez oprogramowanie pokładowe, w kolejnych etapach.
Co Gemini będzie umiał robić w samochodzie?
Gemini ma rozumieć swobodne polecenia głosowe, takie jak szukanie restauracji przy trasie, streszczanie przychodzących wiadomości czy pomaganie w odpowiedzi bez używania rąk. Kierowca nie musi uczyć się sztywnych komend - ma mówić do systemu tak, jak mówiłby do asystenta.
Jakie dane o kierowcy zbiera Gemini w samochodzie?
Samochód z Gemini może gromadzić dane o trasach, postojach, rozmowach przez zestaw głośnomówiący oraz - po planowanym rozszerzeniu - łączyć je z treściami z Gmail, Kalendarza i Google Home. Artykuł wskazuje, że kluczowym pytaniem pozostaje to, co system zapamiętuje, co wysyła do chmury i czy kierowca ma nad tym realną kontrolę.



