Firefox dołącza do grona przeglądarek obsługujących GeForce NOW - koniec z instalowaniem gier
NVIDIA ogłosiła wsparcie dla przeglądarki Firefox w usłudze GeForce NOW, dzięki czemu użytkownicy mogą uruchamiać gry PC bezpośrednio z przeglądarki bez pobierania aplikacji.
👁 146 przeczytań
Cztery przeglądarki. Właśnie tyle wystarczy teraz, żeby uzyskać dostęp do pełnoprawnego gamingu w chmurze - bez instalacji, bez aktualizacji zajmujących dziesiątki gigabajtów, bez dedykowanej aplikacji. NVIDIA ogłosiła dziś wsparcie dla Firefoksa w usłudze GeForce NOW, domykając w ten sposób czwórkę najpopularniejszych desktopowych przeglądarek na Windowsie. Firefox dołącza do Chrome, Edge i Opery.
Szkolny laptop jako konsola do gier
Wyobraź sobie ucznia z tanim laptopem szkolnym, w którym dysk SSD pomieści ledwo system operacyjny i kilka plików. Do tej pory gaming na takiej maszynie był praktycznie wykluczony - nie ma miejsca na gry, karta graficzna jest zintegrowana i słaba, a pobieranie klienta GeForce NOW to i tak kolejny krok. Właśnie tę barierę NVIDIA konsekwentnie rozbija. Całe obliczenia odbywają się na serwerach firmy, napędzanych przez karty GeForce RTX, a na ekran użytkownika dociera jedynie strumień wideo.
Wystarczy teraz wejść na play.geforcenow.com w Firefoksie i zalogować się. Gra uruchamia się w chmurze, postępy zapisują się w chmurze, a lokalny dysk nie traci ani megabajta. Dla posiadaczy planu Ultimate oznacza to rozgrywkę w rozdzielczości do 1440p przy 120 klatkach na sekundę - parametry, które na wspomnianym szkolnym laptopie byłyby absolutnie nieosiągalne.
To nie jest nowa historia - gaming w chmurze od lat obiecuje dokładnie to samo. Ale każda kolejna platforma, każda kolejna przeglądarka to realnie więcej urządzeń, na których da się zagrać. Firefox ma wedle różnych szacunków od 3 do 4 procent rynku przeglądarek desktopowych globalnie, co przy skali internetu przekłada się na dziesiątki milionów użytkowników. Część z nich do tej pory nie miała łatwego dostępu do GeForce NOW bez zmiany przeglądarki.
Co grać w tym tygodniu
Przy okazji ogłoszenia Firefox NVIDIA ujawniła też tygodniowy zastrzyk nowych tytułów - łącznie 12 gier trafia do biblioteki GeForce NOW w ciągu kilku najbliższych dni. Prowadzi Gallipoli od studia BlackMill Games, nowa odsłona serii WW1 Game Series, która zadebiutowała na Steamie 20 sierpnia. Gra oferuje bitwy 25 na 25 graczy na półwyspie Gallipoli, osadzone w realiach I wojny światowej, z dziesięcioma historycznymi klasami żołnierzy i ponad pięćdziesięcioma typami broni i ekwipunku. Mechanika jednego celnego strzału i nastawienie na pracę zespołową mają odróżniać ją od bardziej casualowych strzelanin.
18 sierpnia zadebiutowały Stars Reach oraz The Sinking City 2, też dostępne przez GeForce NOW od razu po premierze na Steamie. Z tytułów dostępnych przez Xbox Game Pass warto odnotować Hell Is Us, High on Life 2 i The Thaumaturge. Pełna lista obejmuje jeszcze DIVE or DIE - Children of Rain, Escape the Backroom, High on Life, Parcel Simulator, Starvester oraz Tomb Raider IV-VI Remastered z Epic Games Store.
Ten ostatni tytuł to ciekawy przypadek - klasyczne części Tomb Raidera w remasterze trafiają do chmury, co oznacza, że można je ograć na niemal dowolnym urządzeniu obsługiwanym przez GeForce NOW: PC, Mac, Chromebooku czy handheldzie. Cloud saves synchronizują postępy między urządzeniami, więc można zacząć na komputerze w domu i kontynuować na tablecie.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Modele subskrypcji i furtka dla nowych użytkowników
NVIDIA zadbała też o ścieżkę wejścia dla osób, które chcą przetestować usługę bez zobowiązań. Dostępny jest day pass - jednorazowy dzienny dostęp do premium cloud gamingu bezpośrednio w przeglądarce. Co istotne, jeśli użytkownik po tym doświadczeniu zdecyduje się na pełną subskrypcję Performance lub Ultimate, koszt day passa zostaje zaliczony na poczet pierwszego okresu członkostwa. To sensowna zachęta, szczególnie dla kogoś, kto chce się upewnić, że jakość strumieniowania w jego warunkach sieciowych jest wystarczająca - bo właśnie przepustowość łącza pozostaje jedyną poważną zmienną, nad którą NVIDIA nie ma kontroli.
Ruch z Firefoksem to kolejny krok w kierunku, który NVIDIA obrała już jakiś czas temu: granie w chmurze jako usługa dostępna z poziomu dowolnej przeglądarki, bez barier instalacyjnych. Chrome, Edge i Opera miały tę możliwość wcześniej na Windowsie. Teraz dochodzi Firefox. Co dalej - nie wiadomo, ale kierunek jest wyraźny.
Granie z przeglądarki przestało być kompromisem - staje się pełnoprawną opcją.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


