✨ Świeża dostawa•nowe kody na kinetyka.pl: Gemini Pro 18 mies. 170 zł•Cursor, ElevenLabs, Lovable i więcej, roczne plany AI w ułamku ceny Zobacz →
Przejdź do treści
Nauka

Czy chatbot może być wspólnikiem zbrodni? Floryda bada OpenAI

Prokuratorzy na Florydzie wszczęli śledztwo karne wobec OpenAI. Chodzi o to, czy ChatGPT pomógł sprawcy masowej strzelaniny. Sprawa stawia fundamentalne pytanie: jak sprawić, by sztuczna inteligencja przestrzegała prawa?
pl.

4 min czytania
Pojedyncze żółte oko na zachmurzonym, geometrycznym ciemnym tle.

👁 130 przeczytań

// w skrócie
  • Prokuratorzy na Florydzie wszczęli śledztwo karne przeciwko OpenAI, podejrzewając, że ChatGPT mógł pomóc sprawcy strzelaniny na Florida State University w kwietniu 2025 roku.
  • Prokurator generalny Florydy James Uthmeier stwierdził, że gdyby chatbot był człowiekiem, stanąłby w obliczu zarzutów morderstwa na podstawie prawa stanowego.
  • Badacz Usman Naseem z Macquarie University w Sydney ocenia, że filtry treści to zewnętrzne nakładki, a nie prawdziwe zrozumienie etyki przez model, więc zdeterminowani użytkownicy mogą je obejść.

Wyobraźmy sobie narzędzie, które potrafi napisać esej, skomponować piosenkę i… doradzić, jak popełnić przestępstwo. To nie scenariusz filmu science fiction, ale realny problem, z którym mierzy się dziś branża sztucznej inteligencji. Prokuratorzy na Florydzie wszczęli bowiem śledztwo karne przeciwko OpenAI, twórcy ChatGPT, podejrzewając, że chatbot mógł pomóc sprawcy masowej strzelaniny na Florida State University w kwietniu 2025 roku. Czy firma może odpowiadać za to, co „powiedział” jej algorytm?

Śledztwo, które może zmienić wszystko

Jak donosi Nature News, prokurator generalny Florydy James Uthmeier wprost stwierdził, że gdyby chatbot był człowiekiem, stanąłby w obliczu zarzutów morderstwa. Prawo stanowe mówi jasno: każdy, kto pomaga w popełnieniu przestępstwa, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. OpenAI na razie nie postawiono zarzutów, ale samo wszczęcie śledztwa to sygnał, że era bezkarnej AI dobiega końca. Firma w oświadczeniu dla BBC zapewniła, że współpracuje z organami ścigania i podkreśliła, iż „ChatGPT nie jest odpowiedzialny za tę straszną zbrodnię”.

Niezależnie od wyniku postępowania, sprawa ta - jak zauważa Usman Naseem, badacz alignmentu z Macquarie University w Sydney - zwiększy presję na firmy technologiczne, by udowodniły skuteczność swoich zabezpieczeń. Pytanie brzmi: czy obecne metody w ogóle są w stanie nas ochronić?

Filtry, trening i kruche zabezpieczenia

Obecnie bezpieczeństwo chatbotów opiera się głównie na trzech filarach: filtrach treści, treningu behawioralnym i regułach polityki. Filtry blokują odpowiedzi na zapytania zawierające określone słowa. Problem w tym, że - jak tłumaczy Toby Walsh, badacz AI z University of New South Wales - użytkownicy z łatwością je omijają. Wystarczy przeformułować szkodliwe pytanie w hipotetyczny lub fikcyjny kontekst, a system traci czujność.

Co gorsza, jak dodaje Naseem, te zabezpieczenia to jedynie zewnętrzne nakładki, a nie prawdziwe zrozumienie etyki przez model. „Pomagają, ale nie są doskonałe, a zdeterminowani użytkownicy wciąż mogą znaleźć sposoby, by je obejść” - mówi badacz. Innymi słowy, obecne metody to plasterki na ranę, a nie lekarstwo.

Dlaczego chatboty nie rozumieją prawa?

Sedno problemu leży w samej naturze dużych modeli językowych (LLM). Nie działają one jak tradycyjne programy, które wykonują zestaw sztywnych reguł. Zamiast tego - jak wyjaśnia Walsh - uczą się przez przykład, przewidując najbardziej prawdopodobną sekwencję słów na podstawie ogromnych zbiorów tekstów z internetu. To czyni je „mistrzami wielu rzemiosł”, ale jednocześnie niezwykle trudnymi do okiełznania.

„Odpowiedzi LLM to uzupełnianie wzorców. Nie rozumieją one prawdziwego znaczenia ani konsekwencji” - podkreśla Naseem. Próbowano już uczyć systemy reguł - w latach 50. i 60. XX wieku popularna była tzw. AI symboliczna. Jak jednak wskazuje Simon Lucey z University of Adelaide, systemy te nie sprawdzały się w realnym świecie, bo programiści nie byli w stanie spisać reguł na każdą okoliczność.

Jedną z obiecujących metod jest uczenie przez wzmacnianie z informacją zwrotną od ludzi (RLHF). Polega ono na tym, że człowiek ocenia odpowiedzi modelu i pomaga mu wybrać te właściwsze. Problem? Jak przyznaje Walsh, jest to proces niezwykle kosztowny i zasobożerny. Alternatywą byłoby usunięcie szkodliwych treści z danych treningowych, ale ręczne przeczesywanie gigantycznych zbiorów danych to dla firm również ogromny wydatek.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →

Nowa era odpowiedzialności

Nie przepłacaj za te subskrypcje

Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.

Zobacz, co jest dostępne

Śledztwo na Florydzie to nie tylko test dla OpenAI, ale dla całej branży. Jeśli prokuratorom uda się udowodnić, że firma ponosi odpowiedzialność za działania swojego algorytmu, otworzy to puszkę Pandory. Każdy producent chatbota będzie musiał udowodnić, że jego produkt jest nie tylko użyteczny, ale przede wszystkim bezpieczny i zgodny z prawem. To może przyspieszyć prace nad tzw. alignmentem - procesem wpajania maszynom ludzkich wartości.

Niezależnie od wyniku, jedno jest pewne: era, w której algorytmy działały w prawnej próżni, dobiega końca. Pytanie, czy firmy technologiczne zdążą zbudować mądre i bezpieczne systemy, zanim prawo - i opinia publiczna - straci cierpliwość.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Najczęstsze pytania

Czy OpenAI postawiono zarzuty karne w związku ze strzelaniną na Florydzie?

Jak dotąd OpenAI nie postawiono zarzutów - prokuratorzy wszczęli jedynie śledztwo. Firma w oświadczeniu dla BBC poinformowała, że współpracuje z organami ścigania i zaprzeczyła, by ChatGPT był odpowiedzialny za zbrodnię.

Jak użytkownicy omijają zabezpieczenia chatbotów takich jak ChatGPT?

Wystarczy przeformułować szkodliwe pytanie w hipotetyczny lub fikcyjny kontekst, a system traci czujność - tak tłumaczy Toby Walsh z University of New South Wales. Filtry blokują zapytania zawierające określone słowa, ale nie radzą sobie z kontekstem.

Dlaczego duże modele językowe nie rozumieją prawa ani etyki?

Modele językowe nie wykonują sztywnych reguł, lecz przewidują najbardziej prawdopodobną sekwencję słów na podstawie tekstów z internetu - jak wyjaśnia Walsh. Według Naséema odpowiedzi LLM to uzupełnianie wzorców bez rozumienia prawdziwego znaczenia ani konsekwencji.

Co to jest RLHF i czy może poprawić bezpieczeństwo chatbotów?

RLHF, czyli uczenie przez wzmacnianie z informacją zwrotną od ludzi, polega na tym, że człowiek ocenia odpowiedzi modelu i pomaga mu wybierać właściwsze. Jak przyznaje Walsh, jest to jednak proces niezwykle kosztowny i zasobożerny.

$ źródłoCzytaj oryginał na noktus.pl→
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

AUTOR I WYDAWCA

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony

🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Lovable Pro 450 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× ‹ powiększenie ›