Australijski uniwersytet oskarżony o 'histeryczną’ reakcję na AI
Pracownicy naukowi ANU w Canberze oskarżają uczelnię o chaotyczną i niewystarczająco skonsultowaną odpowiedź na masowe korzystanie przez studentów z AI przy zaliczeniach.
👁 143 przeczytań
Pracownicy naukowi Australijskiego Uniwersytetu Narodowego (ANU) w Canberze publicznie skrytykowali uczelnię za sposób, w jaki reaguje ona na masowe korzystanie przez studentów z AI przy pracach zaliczeniowych. Jeden z akademików nazwał reakcję uczelni wprost „histeryczną”.
ANU rozesłało do kadry akademickiej dokument konsultacyjny z trzema opcjami podejścia do problemu - m.in. klasyfikowaniem prac jako „bezpieczne” (całkowicie wolne od ryzyka użycia AI) lub „niezabezpieczone”. Kontekst jest poważny: według Australian Digital Inclusion Index 2025 aż 78,9% australijskich studentów szkół średnich i wyższych korzysta z generatywnej AI.
Krytycy wewnątrz uczelni wskazują na dwa główne problemy: brak rzeczywistych konsultacji i presję czasową. „Zajęcia zaczynają się za niecałe dwa tygodnie, a jesteśmy proszeni o więcej pracy przy zupełnym braku szkolenia” - powiedział jeden z akademików w rozmowie z Guardian Australia. Drugi z pracowników ostrzegł, że pośpieszne przejście na egzaminy stacjonarne może uderzyć w studentów z niepełnosprawnościami lub obowiązkami opiekuńczymi.
Rzecznik ANU poinformował, że żadne zmiany na drugi semestr nie zostały jeszcze sfinalizowane, a dalsze konsultacje - z udziałem studentów i specjalistów ds. dostępności - mają ruszyć w sierpniu.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


