AirPods z kamerą to droga okrężna do okularów, których Apple jeszcze nie umie zrobić
Apple ma wypuścić w 2027 roku słuchawki z kamerami, by dać Siri „wzrok” - ale to tylko proteza w drodze do smart okularów.
👁 125 przeczytań
Apple chce wsadzić kamerę do AirPodsów. Brzmi jak żart z konferencji satyrycznej, a tymczasem to całkiem poważny plan na 2027 rok. I powiem od razu, co myślę: to nie jest produkt, na który ktokolwiek czekał. To proteza. Plaster przyklejony na fakt, że Apple wciąż nie potrafi zrobić okularów, które chciałby nosić ktokolwiek poza inżynierami z Cupertino.
Wszystko, co wiemy, pochodzi od Marka Gurmana z Bloomberga, czyli człowieka, który o przyszłości Apple wie zwykle więcej niż połowa zarządu. Według jego ustaleń, opisanych przez The Verge, słuchawki z kamerami umieszczonymi w nóżkach są na ścieżce do premiery pod koniec 2027 roku. Wewnętrznie testuje się je już z systemem iOS 28, podczas gdy reszta świata dopiero ogląda bety iOS 27.
Po co słuchawkom oczy
Logika jest taka: kamera daje Siri to, czego asystentowi brakowało od początku istnienia - kontekst wizualny otoczenia. Asystent przestaje być głuchym i ślepym lektorem, a zaczyna widzieć to, na co patrzysz. Gurman wspomina nawet o diodach sygnalizujących, kiedy dane lecą do chmury, co jest eleganckim ukłonem w stronę paniki prywatnościowej, która i tak nastąpi.
Tyle że umieszczanie kamery w uchu ma drobny problem konstrukcyjny: ucho nie patrzy tam, gdzie ty. Kamera w nóżce AirPoda celuje mniej więcej w okolicę twojego ramienia i ściany obok. To rozwiązanie kompromisowe do potęgi - Apple chce dać Siri wzrok, ale w miejscu, które wzroku nie ma. Prawdziwym celem są okulary. AirPody z kamerą to tylko przedbiegi, poligon, na którym firma nauczy się przetwarzać obraz w czasie rzeczywistym, zanim odważy się na coś, co trzeba nosić na nosie.
Składany iPhone i rocznicowy popis
Przy okazji Gurman wysypuje całą resztę roadmapy. Drugi składany iPhone ma pojawić się jako następca modelu spodziewanego już tej jesieni - sygnał, że Apple traktuje kategorię składaków serio, a nie jako jednorazowy eksperyment. Jako posiadacz Pixela 10 Pro Fold sam Lawler z The Verge przyznaje, że kocha swój składak, ale narzeka na aplikacje nieprzystosowane do większego ekranu i mniejszą baterię niż w zwykłym flagowcu. Pytanie, czy Apple znajdzie sposób, by te dodatkowe piksele realnie do czegoś służyły, bo cała branża składaków na razie głównie podnosi cenę.
Jest też „rocznicowy” iPhone z okazji dwudziestolecia, roboczo V73 i V74, który ma wejść po tegorocznym iPhonie 18 Pro. Zachowa zbliżone rozmiary, ale dostanie ekran niemal bez ramek, ze szkłem zaginającym się wokół boków. Brzmi pięknie. Brzmi też jak każdy renderowany koncept z YouTube od dekady.
Ekran niemal od krawędzi do krawędzi, z zakrzywionym szkłem owijającym boki.
Mark Gurman, Bloomberg, o rocznicowym iPhonie
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Krzem, niedobory i nowy szef
Najciekawsza dla mnie jest jednak warstwa techniczna pod spodem. Standardowy iPhone 18 może poślizgnąć się na przyszły rok, działając na chipie z serii A20. Dopiero kolejne telefony z 2027 mają przeskoczyć na 2-nanometrowy A21, a potem na technologię 1,4 nm w A22 Pro. I tu pada nazwisko, którego przy Apple nie słyszeliśmy od lat: Intel. Firma ma podobno „rozważać” zlecenie części produkcji Intelowi, obok swojego stałego dostawcy TSMC. Apple flirtujące z Intelem przy chipach to scena, której pięć lat temu nikt by nie przewidział.
Nad tym wszystkim wisi kilka wielkich znaków zapytania. Sterami Apple przejmuje John Ternus jako nowy CEO. Nad branżą wisi widmo niedoboru pamięci RAM i komponentów. A AI jest wszędzie i jednocześnie nigdzie - bo obietnice z poprzednich konferencji wciąż dopiero „prawie” się materializują.
Dlatego całą tę roadmapę traktuję jak prognozę pogody na 2027 rok: ciekawą, prawdopodobnie częściowo trafną i całkowicie zależną od tego, czy nic po drodze nie pęknie. Apple opowiada nam o słuchawkach, które patrzą, składakach drugiej generacji i jubileuszowym telefonie bez ramek. A ja słyszę w tle jedno zdanie, którego firma jeszcze nie wypowiada na głos: to wszystko jest tylko po to, żebyśmy w końcu założyli okulary.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


