🎬 Higgsfield Plus na rok 649 zł 1 990 zł -67% zostało 7 szt. albo Pro na rok 464 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Newsy

Randkowanie z pomocą agenta AI - twórca zebrał 200 wiadomości w kilka dni

Twórcy internetowi zaczynają używać otwartego agenta AI OpenClaw do automatyzacji randkowania - od masowego zdobywania wiadomości na Instagramie po planowanie spotkań.

5 min czytania
Randkowanie z pomocą agenta AI - twórca zebrał 200 wiadomości w kilka dni

👁 334 przeczytań

Ben Guez, twórca internetowy i założyciel startupu, przyznał w rozmowie z TechCrunch, że dzięki zautomatyzowanemu skryptowi opartemu na agencie AI OpenClaw i modelu Claude zebrał ponad milion wyświetleń i około 200 prywatnych wiadomości od kobiet w ciągu zaledwie kilku dni. Mechanizm jest prosty i - trzeba przyznać - cyniczny: agent śledzi wyniki meczów mistrzostw świata, a po każdym spotkaniu uruchamia Claude, by ten stworzył i opublikował na Instagramie niemal identyczną rolkę.

Schemat zawsze ten sam. Guez patrzy przez okno pociągu z miną rozbitka, a podpis brzmi: „Nie mogę uwierzyć, że {KRAJ} przegrał… Jeśli jakieś dziewczyny z {KRAJ} potrzebują wsparcia emocjonalnego… moje DM są otwarte”. Zmienia się tylko nazwa kraju. Guez opublikował ten materiał kilkanaście razy, ale nie widać tego na jego profilu, bo tak zwane „trial reels” - rolki testowe - nie pojawiają się na publicznej stronie twórcy.

Automat, który udaje szczerość

Cała sztuczka polega na skali i ukryciu powtarzalności. Każda kobieta widzi pozornie spontaniczny, osobisty post skierowany akurat do jej narodowości. W rzeczywistości to szablon rozsyłany taśmowo przez agenta AI. Guez idzie jeszcze dalej: w profilu zaznacza, że odpowie tylko na wiadomości wysłane przez Canary, jego aplikację do nauki języków. Innymi słowy, żeby się z nim skontaktować, trzeba najpierw pobrać jego produkt. Marketing i podryw sklejone w jeden lejek.

Zapytany, czy kobiety nie poczują się oszukane, gdy odkryją, że nie obchodzi go tunisijska piłka nożna, odpowiedział:

„Nie są wściekłe, raczej pod wrażeniem: 'O, myślisz nieszablonowo, jesteś geniuszem’. Myślę, że dopóki jesteś otwarty co do tego, co robisz, to jest w porządku.”

- Ben Guez w rozmowie z TechCrunch. Serwis zaznacza jednak, że nie był w stanie niezależnie zweryfikować reakcji tych kobiet, więc trzeba wierzyć twórcy na słowo.

Nie każdy gra tak ostro

Guez to skrajny przypadek, ale nie jedyny użytkownik wykorzystujący OpenClaw w kontekście randek. Jeff Weisbein, założyciel firmy PR z branży technologicznej, używa tego samego agenta znacznie bardziej przyziemnie - do wyszukiwania miejsc na spotkania w różnych dzielnicach południowej Florydy.

„Poznaję kobiety z różnych części południowej Florydy, więc nie znam wszystkich restauracji ani atrakcji” - tłumaczył Weisbein. „Mój bot robi za mnie research i tworzy dokument z linkami i uzasadnieniem, dlaczego dane miejsce pasuje do konkretnego typu randki”. Gdy usłyszał o metodzie Gueza, wybuchnął śmiechem: „Chyba nie wykorzystuję OpenClaw w pełni”.

Weisbein też nie ukrywa, że korzysta z AI przy planowaniu spotkań - choć raz mu się to zemściło, gdy jedna z kobiet powiedziała mu wprost: „Nienawidzę agentów AI”. I to zdanie jest chyba najciekawszym punktem całej historii.

Co to właściwie zmienia

Na pierwszy rzut oka to lekka, wakacyjna anegdota o cwaniaku z Instagrama. Ale pod spodem widać poważniejszy trend: agenci AI zeszli z poziomu „asystenta do zadań firmowych” do codziennych, prywatnych zastosowań, których nikt nie przewidział w prezentacjach dla inwestorów. OpenClaw to otwartoźródłowy agent, który potrafi łączyć różne narzędzia - śledzić dane, wywoływać model językowy, generować i publikować treści. To dokładnie ta zdolność do łańcuchowego działania bez człowieka w pętli sprawia, że jednoosobowa operacja Gueza wygląda jak automatyczna fabryka treści randkowych.

Dla polskiego czytelnika to sygnał, jak szybko te narzędzia trafiają w ręce zwykłych, kreatywnych i niekoniecznie etycznych użytkowników. Różnica między Weisbeinem a Guezem jest podręcznikowa. Pytanie agenta AI, gdzie zjeść w okolicy, niczym nie różni się od wyszukiwarki - to skrócenie żmudnej pracy. Ale automatyczne rozsyłanie zmanipulowanego, personalizowanego przekazu do setek osób, które nie wiedzą, że rozmawiają z lejkiem marketingowym, to już coś zupełnie innego. To spam z ludzką twarzą.

I tu pojawia się problem, którego żaden regulamin platformy jeszcze dobrze nie rozwiązał. Instagramowe rolki testowe z założenia są niewidoczne na profilu - to funkcja stworzona po to, by twórcy sprawdzali treści na nowych odbiorcach bez zaśmiecania głównego kanału. Guez wykorzystał ją do ukrycia, że publikuje kilkanaście wariantów tego samego cynicznego posta. Narzędzie zaprojektowane dla wygody twórców stało się osłoną dla masowej manipulacji.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Granica, która dopiero się rysuje

Nie chodzi o to, że AI „psuje randkowanie” - ludzie ściemniali w podrywie na długo przed pierwszym modelem językowym. Chodzi o skalę i asymetrię. Jeden człowiek z jednym agentem może dziś zrobić w kilka dni to, co wcześniej wymagałoby sztabu ludzi i tygodni pracy: milion wyświetleń, dwieście kontaktów, każdy z nich przekierowany do własnej aplikacji. Kobieta po drugiej stronie widzi „chłopaka z pociągu”, a nie skrypt reagujący na wynik meczu.

Reakcja tamtej kobiety - „nienawidzę agentów AI” - jest być może najbardziej reprezentatywnym głosem w tej całej historii. Bo obok entuzjastów, którzy widzą w agentach „szalony potencjał”, rośnie grupa ludzi zmęczonych tym, że po drugiej stronie ekranu coraz częściej nie ma już drugiego człowieka.

Guez podsumował to sam, choć chyba nie do końca świadomie: „Nie jestem pewien, czy wszyscy uznają to za dobre, ale to działa”. I to jest właśnie sedno problemu z agentami AI w rękach ludzi - one działają. Pytanie, czy chcemy świata, w którym wszystko, co działa, jest z automatu w porządku.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Cursor Pro+ 99 zł/mc Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie