Pracownik uniwersytetu w USA wywalczyl zwolnienie z obowiazku uzywania AI w pracy ze wzgledu na swiatopoglad
Administrator badan z University of Kentucky przekonal pracodawce, ze korzystanie z ChatGPT i Copilota klocilo by sie z jego przekonaniami humanistycznymi. Otrzymal formalne zwolnienie na podstawie amerykanskiej ustawy antydyskryminacyjnej.

Ten news ukazał się 3 godziny po komunikacie źródła.
👁 121 przeczytań
David Durman, administrator badan na University of Kentucky, uzyskal od wladz uczelni zwolnienie z obowiazku korzystania ze sztucznej inteligencji w pracy, powolujac sie na swoje przekonania jako humanista. O sprawie poinformowal Religion News Service, a opisal ja takze serwis Tom's Hardware - American Humanist Association nazywa to pierwszym takim przypadkiem.
Co dokladnie wywalczyl pracownik uczelni
Gdy University of Kentucky zwrocilo sie do pracownikow o korzystanie z narzedzi sztucznej inteligencji, David Durman uznal, ze oznaczaloby to przekazanie wlasnego myslenia systemom takim jak ChatGPT czy Microsoft Copilot. W rozmowie z Religion News Service tlumaczyl, ze wierzy w „the human part of life”, co obejmuje samodzielne podejmowanie decyzji.
Jego argument sprowadza sie do tego, ze proces przemysliwania sytuacji zawodowych, wlasnej etyki i sposobu traktowania innych ludzi jest kluczowym elementem rozwoju moralnego. Przeniesienie tej pracy na model jezykowy - niezaleznie od tego, jak bardzo jest ona obciazajaca - podkopuje, jego zdaniem, zdolnosc dzialania jako podmiot moralny.
Uczelnia przyznala mu zwolnienie w trybie Title VII amerykanskiej Civil Rights Act z 1964 roku. Przepis ten zakazuje dyskryminacji w zatrudnieniu ze wzgledu na rase, kolor skory, religie, plec i pochodzenie narodowe. Humanizm bywa opisywany jako filozofia lub swiatopoglad swiecki, ale - jak przypomina Tom’s Hardware - sady federalne w USA uznaly, ze kwalifikuje sie on jako religia w rozumieniu tych przepisow.
Pierwszy taki przypadek wedlug American Humanist Association
W przygotowaniu wniosku pomogla mu American Humanist Association. Prawniczka organizacji Alexandria Huiskens powiedziala Religion News Service, ze jest to pierwszy taki przypadek zarowno w AHA, jak i w ramach humanizmu w ogole - dotyczacy zwolnienia osob, ktore widza w korzystaniu z AI naruszenie wolnosci sumienia. Dodala, ze humanizm jest dla niej calosciowym sposobem zycia, opartym na nieodlacznej wartosci i godnosci czlowieka, i ze kazdy powinien miec mozliwosc realizowania go w pracy tak samo jak chrzescijanie czy muzulmanie.
Zwolnienie nie jest przy tym bezwarunkowe. O akomodacje w trybie Title VII moze wystapic kazdy, ale przyznaje sie ja wylacznie wtedy, gdy wnioskodawca wykaze gleboke przekonanie moralne o charakterze artykulu wiary. Drugi warunek to brak „undue hardship” - nadmiernego obciazenia po stronie pracodawcy.
- Durman nie musi juz osobiscie korzystac z narzedzi AI przy swoich zadaniach.
- Nadal ma uczestniczyc w spotkaniach i wspolpracowac z osobami, ktore z AI korzystaja.
- W razie potrzeby ma przekazywac materialy do narzedzi AI.
Tlo: firmy pchaja AI, zwroty z inwestycji sa niepewne
Wykorzystanie AI w srodowisku korporacyjnym to jedno z najwiekszych pytan od czasu, gdy duze modele jezykowe zyskaly popularnosc wraz z ChatGPT. Zwolennicy technologii zapowiadali wielokrotny wzrost produktywnosci, ale - jak wskazuje Tom’s Hardware, powolujac sie na raporty - amerykanskie firmy poza Big Techem nie widza na razie finansowych zwrotow.
Mimo to okolo polowa pracownikow w USA korzysta dzis w jakiejs formie z AI w pracy, podczas gdy wielu menedzerow pozostaje niepewnych co do zwrotu z inwestycji. Sam Durman uwaza, ze sam fakt, iz Amerykanie zaczynaja myslec o skutkach AI, jest dobrym sygnalem, i liczy, ze jego historia pomoze innym, ktorzy wola nie byc zmuszani do korzystania z tej technologii.
Pod tekstem Tom’s Hardware pojawily sie komentarze czytelnikow przypominajace metafore komputera jako „bicycle of the mind” i zarzuty, ze wspolczesne systemy AI ograniczaja sprawczosc uzytkownika. Programisci korzystajacy z narzedzi generatywnych skarza sie, ze gdy kod pisze model, maja mniejszy wglad w to, co ten kod robi, a rezygnacja z samodzielnego rozwiazywania problemow odbiera im to, co bylo przyjemne w zawodzie. To opinie z dyskusji pod artykulem, a nie ustalenia zweryfikowane przez serwis.
Co to znaczy dla pracownikow w Polsce
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Polskie prawo pracy nie zna odpowiednika amerykanskiego Title VII w tej konkretnej konstrukcji, a opisany przypadek to decyzja jednego pracodawcy w Stanach Zjednoczonych, nie wyrok sadu ani wiazacy precedens dla innych systemow prawnych. W materiale zrodlowym nie ma zadnych informacji o tym, jak podobny wniosek bylby rozpatrywany w Polsce - i trzeba to wyraznie zaznaczyc.
Niemniej sama konstrukcja sporu jest warta uwagi tam, gdzie polskie firmy i instytucje coraz czesciej wpisuja korzystanie z asystentow AI do zakresu obowiazkow. Pytania, ktore moga sie pojawic, dotycza miedzy innymi:
- granicy miedzy poleceniem sluzbowym a ingerencja w przekonania pracownika,
- zakazu dyskryminacji ze wzgledu na religie i swiatopoglad w zatrudnieniu,
- tego, czy pracodawca potrafi uzasadnic, ze alternatywna sciezka pracy bez AI byłaby dla niego nadmiernym obciazeniem,
- roli regulaminow pracy i polityk wewnetrznych, ktore dzis czesto powstaja szybciej niz orzecznictwo.
Rozstrzyganie takich sporow w Polsce nalezaloby do sadow pracy, a kwestie przetwarzania danych w narzedziach AI pozostaja w polu zainteresowania organu ochrony danych. Osobna warstwa to unijne przepisy o sztucznej inteligencji, ktore porzadkuja obowiazki dostawcow i podmiotow wdrazajacych systemy AI - w materiale zrodlowym nie ma jednak odniesien do europejskich regulacji, wiec nie sposob na jego podstawie przesadzic, jak odnosilyby sie do sprawy takiej jak ta z Kentucky.
Dla czytelnika w Polsce najbardziej praktyczny wniosek jest taki: sprzeciw wobec obowiazkowego uzywania AI przestaje byc wylacznie dyskusja o wygodzie czy jakosci narzedzi, a zaczyna byc rozmowa o prawach pracownika. Amerykanski przypadek pokazuje tez, ze nawet uznane zwolnienie nie oznacza pracy w izolacji od AI - obowiazek wspolpracy z zespolem korzystajacym z tych narzedzi pozostal.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →
