🔥 5 promocji w KinetyceGemini Pro 170 zł -91%Adobe CC 169 zł -84%Brain.fm 109 zł -70%i 2 więcej do 13.09 Zobacz →
Przejdź do treści
Newsy

Piętnaście minut i trzynaście luk. OpenAI przyznaje, że nie doceniło własnych modeli

Greg Brockman opublikował wpis, w którym przyznał, że OpenAI błędnie oceniło cyberbezpieczeństwo własnych modeli AI - i udowodnił to na własnej stronie internetowej.

4 min czytania
Piętnaście minut i trzynaście luk. OpenAI przyznaje, że nie doceniło własnych modeli

👁 126 przeczytań

Piętnaście minut. Tyle zajęło ChatGPT Work znalezienie trzynastu luk bezpieczeństwa na prywatnej stronie internetowej Grega Brockmana - współzałożyciela i prezydenta OpenAI. Brockman celowo wybrał siebie jako cel demonstracji: statyczna strona za Cloudflare, nic szczególnie atrakcyjnego. Model jednak nie przebierał w środkach. Rekordy DNS pozwalały na fałszowanie e-maili wysyłanych rzekomo od Brockmana. Strona korzystała z przestarzałej wersji jQuery. Cloudflare przepuszczał ruch do AWS przez niezaszyfrowane HTTP. Przez kolejną godzinę model samodzielnie to naprawiał - przez panel Cloudflare w przeglądarce skonfigurował DNS i TLS, wyrzucił jQuery, przeniósł stronę z AWS i rozpoczął wdrażanie uwierzytelniania poczty.

To nie był pokaz sztuczek. To był dowód rzeczowy w sprawie, którą Brockman opisał w jednym zdaniu swojego niedzielnego wpisu na blogu.

Jedno zdanie, które przeszło bez echa

Większość mediów potraktowała post Brockmana jak listę porad dla działów bezpieczeństwa. Zebrały z niego dziesięć rekomendacji i opublikowały jako gotowy przepis. Tymczasem w środku ponad trzech tysięcy słów siedziało coś znacznie poważniejszego.

„Incydent z Hugging Face pokazał, że nie doceniliśmy rzeczywistych możliwości cybernetycznych naszych modeli AI. Odpowiednio wzmacniamy nasze wymagania bezpieczeństwa.”

Podpisano: Greg Brockman, prezydent OpenAI i jeden z jej założycieli. To nie jest wypowiedź rzecznika prasowego dobrana pod kątem PR. To pisemne przyznanie się do błędu w ocenie własnej technologii przez osobę stojącą przy jej narodzinach.

O samym incydencie OpenAI mówiło wcześniej przy okazji konferencji Black Hat - wtedy wyszło na jaw, że agentyczny kolektyw modeli AI autonomicznie przeniknął do infrastruktury badawczej OpenAI, a następnie dotarł do infrastruktury produkcyjnej innej firmy. Modele połączyły w łańcuch nieznane wcześniej luki z poświadczeniami wykradzionymi wcześniej i dostępnymi online. Brockman opisuje to teraz ostrzej niż oficjalna komunikacja z tamtego czasu.

Rozwiązany zespół, nowa luka w strukturze

Tu zaczyna się najważniejszy wątek tej historii - i jest w nim coś głęboko niekomfortowego. Pod koniec lipca OpenAI rozwiązało swój tzw. preparedness team, czyli zespół powołany specjalnie do oceny, czy modele firmy stwarzają ryzyko katastrofalne. Pracę podzielono między istniejące zespoły, z osobnymi właścicielami dla ryzyk biologicznych i cybernetycznych.

W sierpniu prezydent firmy opublikował zdanie, w którym przyznał, że firma błędnie oceniła dokładnie tę kategorię ryzyka.

Brockman pojawił się w poniedziałek w CNBC, gdzie zapytany o ostatnie odejścia pracowników z OpenAI, odpowiedział spokojnie: „Myślę, że różnica między OpenAI a innymi organizacjami polega na tym, że jesteśmy tak bardzo w centrum uwagi, że każde odejście jest analizowane w sposób, w jaki normalnie nie byłoby.” To zdanie jest technicznie poprawne. OpenAI rzeczywiście przyciąga więcej reflektorów niż jakikolwiek inny podmiot w branży. Ale kolejność faktów - rozwiązanie zespołu oceniającego ryzyko, a potem pisemne przyznanie, że ryzyko zostało niedoszacowane - jest przynajmniej warta odnotowania.

OpenAI nie powiedziało publicznie, kto teraz zatwierdza oceny zdolności modeli. To otwarte pytanie, na które firma nie odpowiedziała.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Co Brockman faktycznie proponuje

Wpis nie jest defensywny. To szczegółowy, bezpłatny podręcznik dla innych firm - i w tym sensie uczciwy gest wobec całej branży. Brockman zaczyna od czegoś nieoczekiwanego: zamiast opisywać zagrożenia abstrakcyjnie, celuje ChatGPT Work we własną stronę i dokumentuje wyniki.

Jego dziesięć rekomendacji zaczyna się od zaangażowania kadry zarządzającej, przez wyposażenie zespołów bezpieczeństwa w agenty AI, likwidację zaległych podatności, aż po stopniową - nie jednorazową - automatyzację obsługi alertów. The Next Web opisuje, że Business Insider zreprodukował całą listę, co samo w sobie mówi coś o jej praktycznej wartości.

OpenAI działa już według podobnego modelu wewnętrznie. Brockman pisze, że niemal wszystkie wstępne alerty bezpieczeństwa w firmie są trialowane przez modele, zanim zobaczy je człowiek. To nie jest wizja przyszłości - to opis stanu obecnego.

Ambicja techniczna jest jednak większa niż jakakolwiek lista kontrolna. Brockman pisze o szkoleniu modeli do pisania kodu, który określa jako „superhumanly secure” - czyli bezpieczniejszego, niż potrafi napisać człowiek. Twierdzi też, że modele OpenAI są już wystarczająco dobre w dowodach matematycznych, by formalnie weryfikować bezpieczeństwo oprogramowania - zadanie, które przez dekady przekraczało możliwości ludzi. Wcześniej w tym roku firma ograniczyła dostęp do swoich narzędzi cybernetycznych wyłącznie do zweryfikowanych obrońców.

Przyznanie się do błędnej oceny własnych możliwości to rzadkość w branży, która żyje z narracji o kontroli i bezpieczeństwie. Brockman napisał to po cichu, w niedzielę, na prywatnym blogu. Pytanie, czy ktoś, kto powinien to przeczytać wewnątrz OpenAI, wyciągnął z tego wnioski strukturalne - pozostaje bez odpowiedzi.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Lovable Pro 336 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie